Home Archive by category Analizy

Analizy

BRANŻA CIEPŁOWNICZA O KOŃCU DARMOWYCH UPRAWNIEŃ DO EMISJI CO2

Ministerstwo Środowiska zdecydowało, że rozdawane dotychczas koncernom energetycznym uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych zastąpi fundusz modernizacyjny. – Dla ciepłownictwa systemowego to dobra informacja – komentuje Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Bogusław Regulski
wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie

– Cieszy nas, że postulaty w tym zakresie formułowane w ramach dyskusji na różnych gremiach opiniotwórczych znalazły korzystne, jak na razie, rozwiązanie – podkreśla prezes Regulski.

Jak poinformował dziennik „Rzeczpospolita” decyzja o powołaniu funduszu to najprawdopodobniej wynik dyskusji nad przygotowanym przez Ministerstwo Środowiska dokumentem „System EU ETS po 2020 r. – rekomendacje”, który został przedstawiony rządowi w zeszłym tygodniu.

– Korzyści dla ciepłownictwa płyną z faktu, że Fundusz modernizacyjny tworzony na bazie regulacji art. 10d znowelizowanej Dyrektywy ETS daje możliwość finansowania projektów inwestycyjnych w zakresie modernizacji źródeł ciepła, szczególnie z wykorzystaniem energii odnawialnej, modernizacji i rozwoju sieci ciepłowniczych oraz szeroko rozumianą poprawę efektywności energetycznej w ciepłownictwie i budownictwie – zauważa wiceprezes Regulski.

Wiceprezes podkreśla, że dla dokonania koniecznych zmian technologicznych w polskim ciepłownictwie, wymuszonych nie tylko polityką ale również zwykłą naszą codziennością, co do których nie już nikt żadnych wątpliwości, niezbędne są znaczne środki finansowe.

Przyjęcie ścieżki opartej na funduszu to dla branży ciepłowniczej bardzo ważna sprawa

– Przyjęcie ścieżki opartej na funduszu to dla branży ciepłowniczej bardzo ważna sprawa. Mamy nadzieję, że problemy sektora ciepłowniczego, które już wielokrotnie były podnoszone na wszystkich szczeblach decyzyjnych, znajdą swoje rozwiązanie w przyjętych programach inwestycyjnych objętych wsparciem z nowego funduszu – zauważa wiceprezes IWP.
Fot. Pixabay, materiały prasowe IGCP

AGROENERGIA W OPINII BRANŻY CIEPŁOWNICZEJ

Zdaniem Bogusława Regulskiego, wiceprezesa Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, program AgroEnergia skierowany do rolników to krok w dobrym kierunku, ponieważ między innymi pomoże w zwalczaniu zjawiska smogu na wsi. Ale powinien angażować dla osiągnięcia tego celu lokalne samorządy.

– Jest to bardzo ciekawa inicjatywa, chociaż mechanizmy programu AgroEnergia nie wpływają wprost na sektor ciepłownictwa systemowego. Dla szeroko rozumianego ciepłownictwa uruchomienie kolejnego narzędzia wsparcia jest ważne ze względu na konieczność szybszego nadążania w tym obszarze za celami unijnymi w zakresie energii i klimatu. Trzeba też pamiętać, że spora cześć ciepła wytwarzanego indywidualnie dotyczy właśnie obszarów wiejskich. I tam również, choć nie tak spektakularnie, występuje zjawisko smogu. Generalnie – jest to ruch w dobrym kierunku. Warto byłoby, aby program miał jakieś powiązania z planowaniem energetycznym w gminach czy inicjatywami klastrowymi. Pozwoliło by to na przykład na optymalizację wyboru rozwiązań technicznych i organizacyjnych- uważa wiceprezes IGCP.

Celem Programu AgroEnergia jest: „kompleksowe wsparcie związane z ograniczeniem negatywnego wpływu na środowisko prowadzonych działalności rolniczych poprzez dofinansowanie inwestycji służących budowaniu samodzielności energetycznej na obszarach wiejskich, co przyczyni się do zwiększenia lokalnego bezpieczeństwa energetycznego oraz m.in. poprawy jakości powietrza”.

Obszary wsparcia tego programu mają dotyczyć n.p. budowy nowych źródeł ciepła i energii elektrycznej z wykorzystaniem np. OZE czy kogeneracji, a także objąć wszelkie przedsięwzięcia służące poprawie efektywności energetycznej.

Budżet programu to 200 mln zł.
Fot. Pixabay

SZYMCZAK: CENY WĘGLA I PRAW DO EMISJI CO2 CIĄGLE ROSNĄ

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie o wzroście cen węgla i praw do emisji CO2.

Jacek Szymczak
prezes IGCP

Przedsiębiorstwa ciepłownicze kupują węgiel po cenach ustalonych w umowach podpisanych z PGG lub, jeśli nie mają umów, to po cenie rynkowej. Nie jest prawdą, że ceny węgla spadają. Ceny węgla dla ciepłownictwa ciągle rosną. Analizując indeks PSCMI2 dotyczący węgla przeznaczonego na potrzeby sektora ciepłowniczego widzimy, iż od sierpnia ubiegłego roku do maja br ceny węgla wzrosły o ok. 8 procent. Taki wzrost spowoduje podwyżkę cen ciepła na wytwarzaniu o około 3,5 proc.


Nie jest prawdą, że ceny węgla spadają. Ceny węgla dla ciepłownictwa ciągle rosną

W górę szybują także ceny uprawnień do emisji CO2. W tym samym okresie (od sierpnia 2018 roku) wzrosły z ok. 18 do 29 euro za tonę, co powinno odbić się na cenie wytwarzania ciepła systemowego o około 7,6 proc. Oznacza to, iż uwzględniając strukturę kosztów wytwarzania oraz przesyłu, a także biorąc pod uwagę inne koszty, które wzrosły np energia elektryczna, płace oraz ceny usług, cena ciepła systemowego na rachunkach dla odbiorcy końcowego z tym krótkim okresie czasu powinna wzrosnąć od ośmiu do kilkunastu procent.

Jednakże sami ciepłownicy zdają sobie sprawę, iż zbyt drastyczne podwyżki spowodowałyby odłączanie się klientów od ciepła systemowego, dlatego ewentualne wzrosty cen będą sukcesywnie uwzględniane przez przedsiębiorstwa w kolejnych wnioskach taryfowych składanych do URE. Natomiast niewątpliwie po raz kolejny odbije się to na kondycji przedsiębiorstw, które już funkcjonują na granicy rentowności, a także na spadku inwestycji, które w ponad 85 procentach realizowane są z środków własnych firm.
Fot. Pixabay, materiały prasowe IGCP

ANALIZA INDEKSU PSCMI 2

CENY CO2 OD SIERPNIA 2018 DO LIPCA 2019

STRATEGIA DLA CIEPŁOWNICTWA

W Ministerstwie Energii opracowywana jest strategia dla ciepłownictwa, która będzie dokumentem wykonawczym do Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. i zostanie zatwierdzona przez ministra, poinformowali przedstawiciele resortu. Termin przygotowania dokumentu wyznaczono na koniec 2019 r. Termin przygotowania dokumentu wyznaczono na koniec 2019 r.

– Strategia dla ciepłownictwa jest na wstępnym etapie przygotowań. Jej powstanie wynikło z pracy nad ustawą o wsparciu dla wysokosprawnej kogeneracji. Nasze ciepłownictwo musi być coraz częściej związane z chłodzeniem. Będzie to wymagało coraz więcej energii – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski dziennikarzom podczas I Kongresu Kogeneracji w Kazimierzu Dolnym.


Termin na opracowanie strategii, jaki został określony zarządzeniem to koniec 2019 r.

Minister wskazał, że resort jest otwarty na materiały o poszczególnych środowisk związanych z branżą. Nad strategią pracuje powołany przez ministra zespół.

– Termin na opracowanie strategii, jaki został określony zarządzeniem to koniec 2019 r. To będzie dokument zatwierdzony nie przez rząd, a przez ministra energii. Będzie to dokument wykonawczym do polityki energetycznej – dodał dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa w ME Tomasz Świetlicki.
Fot. Pixabay

ENERGETYKA POTRZEBUJE INNOWACYJNOŚCI

Rozwiązania proponowane przez start-upy i młode firmy są szansą na zwiększenie innowacyjności w energetyce. Bardziej elastyczne i nowatorskie podejście do problemu niż w przypadku wielu koncernów energetycznych pomaga im szybciej i precyzyjniej odpowiadać na największe wyzwania w branży, czyli m.in. potrzebę magazynowania energii z odnawialnych źródeł czy poprawy jakości powietrza.

Coraz więcej dużych firm decyduje się wspierać start-upy i współpracować z nimi nad nowymi rozwiązaniami. W przypadku InnoEnergy jednym ze sposobów poszukiwania obiecujących technologii jest międzynarodowy konkurs PowerUp!.


Jakub Miler, CEO InnoEnergy Central EuropeSebastian Siuchta,
Business Creation Officer InnoEnergy Central Europe
Marcin Lewenstein, Innovation Officer, InnoEnergy Central Europe

– Niezależnie, czy mówimy o wytwarzaniu, transmisji, magazynowaniu, czy konsumpcji energii, dla biznesu liczy się przede wszystkim to, żeby energia była tania, bezpieczna i jak najbardziej zielona. Żyjemy w czasach, kiedy szczególnie ten ostatni komponent jest bardzo istotny. Wszystkie firmy starają się optymalizować swoje koszty i zwracają uwagę na to, z czego energia jest wytwarzana, chociażby ze względu na cenę dwutlenku węgla – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jakub Miler, CEO InnoEnergy Central Europe.

Do najbardziej perspektywicznych obszarów zalicza się również magazynowanie energii, zwłaszcza pochodzącej z odnawialnych, niestabilnych źródeł.

– W kwestii zielonej energii głównym problemem jest dziś to, że możemy się na nią zdać tylko wtedy, kiedy wieje wiatr albo świeci słońce. Prąd w gniazdku chcemy przecież mieć zawsze. Stąd najbardziej interesującym obszarem jest w tej chwili magazynowanie energii – coś, co pozwoli nam przechowywać energię wytwarzaną z wiatru lub słońca i konsumować ją wtedy, kiedy jest potrzebna – mówi Jakub Miler.

Polityka klimatyczna, emisja dwutlenku węgla, smog, odnawialne źródła, ceny energii i rosnące zapotrzebowanie to największe wyzwania w sektorze energetycznym. Rozwiązania pomagające na nie odpowiadać, często powstają w młodych, innowacyjnych spółkach, które bazują na nowych technologiach i są bardziej elastyczne niż duże firmy czy koncerny energetyczne. Współpraca gigantów ze start-upami jest obustronnie korzystna.


Rynek energetyczny jest dość specyficzny. Duzi gracze, którzy na nim działają, to bardzo konserwatywnie zarządzane przedsiębiorstwa, których model biznesowy jest oparty głównie na regulacjach,
a nie regułach rynkowych.

– Rynek energetyczny jest dość specyficzny. Duzi gracze, którzy na nim działają, to bardzo konserwatywnie zarządzane przedsiębiorstwa, których model biznesowy jest oparty głównie na regulacjach, a nie regułach rynkowych. Start-upy, które nie do końca zdają sobie sprawę z tych ograniczeń, są w stanie dużo lepiej dostosowywać się do obecnych trendów. Dlatego współpraca obu podmiotów daje duże możliwości, jeśli chodzi o synergię rozwiązań – mówi Jakub Miler.

– Pomagamy start-upom przebyć trudną i wyboistą drogę od pomysłu do wdrożenia, zapewniając wielowymiarowe wsparcie. Zaczyna się ono od naszej sieci kontaktów, którą łatwo skwantyfikować – składa się na nią ponad 400 partnerów z branży przemysłowej, nasza obecność w 40 krajach oraz kompetencje, w które wyposażamy zespoły, dotychczas prezentujące silne dokonania w obszarze technicznym. Zapewniamy im szkolenia, wyposażamy w umiejętności biznesowe, wyjazdy na kluczowe targi branżowe oraz networking – wyjaśnia Sebastian Siuchta, Business Creation Officer w InnoEnergy.

InnoEnergy inwestuje w start-upy z największym potencjałem biznesowym, ale pod pewnymi warunkami. Podstawowym jest spójność z obszarem działalności firmy i proekologiczną polityką.

– Zajmujemy się energetyką, którą definiujemy bardzo szeroko. Mogą to więc być przedsięwzięcia z obszaru efektywności energetycznej, czystych technologii, recyklingu czy gospodarki w obiegu zamkniętym, dzięki którym my i następne pokolenia będziemy żyć w czystszym środowisku, pozbawionym obecnych problemów, chociażby takich, jak olbrzymie zanieczyszczenie plastikiem – mówi Sebastian Siuchta.

Najlepsze start-upy, które tworzą innowacje dla szeroko pojętej energetyki, wyłania organizowany przez InnoEnergy międzynarodowy konkurs PowerUp!. Młode spółki mogą liczyć nie tylko na nagrodę finansową, lecz także na pomoc w dotarciu do inwestorów oraz możliwość współpracy z największymi graczami na rynku energii.

W tegorocznej, piątej już edycji konkursu po raz pierwszy przyznana została dodatkowa, specjalna nagroda Clean Air Challenge Award. Otrzymał ją start-up, którego nowatorskie rozwiązanie przyczyni się do rozwiązania problemu smogu i poprawy jakości powietrza. Laureatem nagrody została spółka Roofit Solar, zajmująca się produkcją pokryć dachowych z funkcją paneli fotowoltaicznych, więc takich, które jednocześnie generują energię i chronią przed utratą ciepła poprzez warstwę termoizolacji.

– Są one produkowane przez niedużą firmę, która jest u progu ekspansji zagranicznej i której zamierzamy pomóc w najbliższych latach rozwinąć działalność. Cieszy nas, że spółka została dostrzeżona przez naszego partnera, Veolię, która dostarcza energię do domów milionów ludzi w Europie. Być może jest to początek dobrej współpracy – mówi Marcin Lewenstein, Innovation Officer InnoEnergy Central Europe

Jak podkreśla ekspert, jakość powietrza jest dziś jednym z głównych problemów nie tylko w kontekście energetyki, lecz także całego społeczeństwa. Komisja Europejska szacuje, że smog może być przyczyną nawet 10 proc. przedwczesnych zgonów na świecie. W Polsce co roku umiera z tego powodu szacunkowo ok. 40 tys. osób. W latach 2018–2025 zanieczyszczenie powietrza będzie kosztować Unię Europejską 475 mld euro rocznie, co stanowi 2,9 proc. średniego rocznego PKB. Według raportu InnoEnergy wdrożenie nowatorskich, innowacyjnych rozwiązań w obszarze ochrony powietrza może przynieść Europie nawet 183 mld euro oszczędności w ciągu nadchodzących 7 lat (raport „Clean Air Challenge”).

– W naszej działalności staramy się mocno akcentować kwestie środowiskowe. Zależy nam na tym, żeby firmy, z którymi pracujemy, osiągały nie tylko pozytywne wyniki finansowe, lecz także były skupione na kwestiach wpływu na środowisko i jakość życia. To coraz ważniejsze zarówno dla odbiorców energii, jak i dla inwestorów – zaznacza Marcin Lewenstein.
Fot. Pixabay

CENA CIEPŁA SYSTEMOWEGO BĘDZIE ROSŁA

Konsumenci muszą się przygotować na wyższe rachunki za ciepło systemowe. To efekt rosnących cen węgla i uprawnień do emisji dwutlenku węgla oraz nowych regulacji i konieczności dostosowania się do coraz bardziej rygorystycznych wymogów środowiskowych Unii Europejskiej. Ponieważ ciepło systemowe jest najbardziej efektywne ekologicznie i odgrywa dużą rolę w walce ze smogiem, konsumenci mogą się pogodzić z podwyżkami, jeżeli w zamian otrzymają czystsze powietrze.

– Cena ciepła systemowego będzie rosła, głównie z uwagi na podwyżkę cen węgla. Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy ta cena rosła od 40 do 80 proc. Ponieważ udział węgla w wytwarzaniu ciepła wynosi 75 proc., zatem ten element kosztotwórczy będzie przekładał się na cenę. Oczywiście jesteśmy sektorem bardzo silnie regulowanym, ale ten kilkuprocentowy wzrost cen ciepła w nowych taryfach, które będą zatwierdzane z uwzględnieniem nowych cen węgla, musi nastąpić i jest to element niezależny od przedsiębiorstwa – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Szymczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Jacek Szymczak, prezes IGCP
mat. agencja Newseria

Ceny węgla energetycznego w ubiegłym roku wyraźnie rosły. Indeks cenowy katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu pokazuje, że w grudniu cena węgla dla ciepłownictwa wzrosła o 6,7 proc. (w ujęciu miesięcznym). W całym 2017 roku indeks PSMCI2 odnotował 22-proc. średnioroczny wzrost do wartości 240,72 zł za tonę (wobec 196,94 zł za tonę w roku 2016).

– Drugim elementem kosztotwórczym ceny ciepła systemowego są uprawnienia do emitowania dwutlenku węgla, które przedsiębiorstwa muszą kupować. Jeszcze niedawno uprawnienie kosztowało poniżej 5 euro, dzisiaj mamy ceny na poziomie około 9 euro. Szacunki wskazują, że z punktu widzenia polityki unijnej satysfaąkcjonujący poziom to około 20 euro. To z kolei będzie musiało się przełożyć na wzrost cen ciepła –wskazuje Jacek Szymczak.


W obecnym systemie w latach 2020–2030 ciepłownictwo ma zapewnione darmowe uprawnienia do emisji w wysokości 30 proc., ale po 2030 roku przedsiębiorstwa ciepłownicze będą już musiały nabywać wszystkie uprawnienia, co z automatu przełoży się na ceny.  

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) to jeden z głównych elementów polityki klimatycznej UE. W ramach określonego pułapu przedsiębiorstwa otrzymują bądź odkupują uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych, którymi mogą handlować wedle własnych potrzeb (całkowita liczba dostępnych uprawnień do emisji jest ograniczona, przez co mają one określoną wartość). Co roku każde przedsiębiorstwo musi umorzyć określoną liczbę przydziałów, w przeciwnym razie grożą mu wysokie, finansowe grzywny. Jeżeli w tym czasie zmniejszy emisję gazów cieplarnianych, swoje zezwolenia może odsprzedać innemu przedsiębiorstwu, któremu ich zabrakło. Według szacunków Komisji Europejskiej do 2030 r. poziom emisji z instalacji objętych systemem ETS ma być o 43 proc. niższy niż w 2005 roku, kiedy powstał system.

W obecnym systemie w latach 2020–2030 ciepłownictwo ma zapewnione darmowe uprawnienia do emisji w wysokości 30 proc., ale po 2030 roku przedsiębiorstwa ciepłownicze będą już musiały nabywać wszystkie uprawnienia, co z automatu przełoży się na ceny.  

Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie wyraźnie podkreśla, że wzrosty ceny ciepła, których powinni się spodziewać konsumenci, nie wynikają z decyzji lub niegospodarności przedsiębiorstw, ale właśnie z czynników zewnętrznych, takich jak wzrost cen surowców, presja regulacyjna oraz konieczność modernizowania jednostek wytwórczych i dostosowywania ich do wymogów środowiskowych (co z kolei oznacza kosztowne inwestycje).

– Oprócz URE mamy również naturalnego regulatora, którym jest klient. Dzisiaj nie ma uregulowań prawnych, które zakazywałyby odbiorcy indywidualnemu – takich mamy zdecydowaną mniejszość, czy zbiorowemu, np. spółdzielni mieszkaniowej, wybudować własne lokalne źródło ciepła, nawet jeżeli dotychczas korzystał on z ciepła systemowego. Inwestorzy się znajdą, dzisiaj pieniądze nie są problemem – podkreśla Jacek Szymczak.

Ciepło systemowe jest najbardziej efektywne ekologicznie, dlatego odgrywa dużą rolę w walce ze smogiem i emisją dwutlenku węgla.


Ciepłownictwo systemowe w niewielkim procencie odpowiada za niską emisję. To wartość, którą trzeba uświadomić społeczeństwu i mieszkańcom. Dzięki temu ludzie będą gotowi zapłacić więcej za ciepło, bo zrozumieją, że przekłada się to bezpośrednio na jakość życia i ich zdrowie – ocenia Jacek Szymczak, prezes IGCP.

– Od dwóch lat zaczęliśmy na poziomie krajowym mówić w sposób bardziej racjonalny i stanowczy o problemie związanym ze złą jakością powietrza, powodowaną głównie przez domowe paleniska i transport. Ciepłownictwo systemowe w niewielkim procencie odpowiada za niską emisję. To wartość, którą trzeba uświadomić społeczeństwu i mieszkańcom. Dzięki temu ludzie będą gotowi zapłacić więcej za ciepło, bo zrozumieją, że przekłada się to bezpośrednio na jakość życia i ich zdrowie – ocenia Jacek Szymczak.

Z szacunków Instytutu Certyfikacji Emisji Budynków wynika, że w porównaniu do indywidualnego kotła na węgiel ciepło z elektrociepłowni emituje o 35 razy mniej szkodliwych pyłów, o 175 proc. mniej tlenków azotu i o 240 proc. dwutlenku siarki.

CIEPŁO SYSTEMOWE NARZĘDZIEM POLITYKI ENERGETYCZNO-KLIMATYCZNEJ CZ. 1

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Polska należy do grupy krajów UE w których dostarczanie ciepła z wykorzystaniem systemów ciepłowniczych stanowi najbardziej istotny sposób pokrywania potrzeb na ciepło.

Jacek Szymczak,
prezes IGCP

fot. IGCP

Zgodnie z informacjami pochodzącymi z ostatniego Spisu Narodowego z roku 2011, około 42 proc. gospodarstw domowych korzysta z ciepła systemowego. Jako że ta forma zaopatrzenia w ciepło jest domeną miast, w tej grupie odbiorców końcowych jego udział wynosi prawie 60 proc. Jest wiele aglomeracji, gdzie udział ten sięga nawet 80 proc. Na znaczącą pozycję ciepła systemowego w zaopatrzeniu w ciepło wpływa między innymi fakt, że jest to jedno z najważniejszych narzędzi dla kreowania gospodarki niskoemisyjnej, między innymi dzięki pozytywnemu skonsumowaniu „efektów skali”. Dotyczy to obszarów: technologicznego, ekonomicznego i ekologicznego – w zakresie ograniczania i likwidacji zarówno wysokiej jak i niskiej emisji. W obszarze oddziaływania ciepłownictwa systemowego oprócz obiektów mieszkalnych jest znacząca liczba obiektów użyteczności publicznej, oświatowych, służby zdrowia, kultury oraz usługowych, których liczba i ogrzewana powierzchnia rośnie z roku na rok.

Biorąc pod uwagę potencjał sektora, jak również fakt, że jest to sektor interdyscyplinarny, można wskazać przynajmniej sześć ważnych obszarów społeczno-gospodarczych, w których ciepłownictwo systemowe odgrywa istotna rolę:
– klienci/odbiorcy końcowi – konieczny wzrost świadomości pozwalający na przeprowadzanie reform, poprzez prowadzenie długoterminowych programów edukacyjnych kształtujących racjonalne zachowania,
– budynki – dążenie do redukcji zużycia energii przez budynki, dekarbonizacja budynków nie jest celem samym w sobie,
– efektywność energetyczna – odnosi się do obszarów produkcji i dystrybucji ciepła w zakresie poprawy efektywności energetycznej,
– ochrona środowiska – analizowana z dwóch punktów widzenia:
emisji ze źródeł podmiotów gospodarczych (odniesienie do dyrektyw IED i MCP) oraz niskiej emisji (z indywidualnych pieców),
– bezpieczeństwo energetyczne – ważne z nie tylko z uwagi na pewność dostaw ciepła, ale również z punktu widzenia sektora elektroenergetycznego. Bezpieczeństwo to oznacza możliwości budowy nowych źródeł kogeneracyjnych (CHP ), co pozwala na uzupełnienie mocy w systemie elektroenergetycznym Polski i redukcje skutków wyłączeń awaryjnych w elektrowniach oraz zwiększenie elastyczności systemu (CHP plus akumulatory ciepła),
– polityka paliwowa – niezbędne jest szerokie podejście do struktury paliwowej zapewniające bezpieczeństwo energetyczne oraz właściwe wykorzystywanie krajowych zasobów paliw, co oznacza również zwiększenie niezależności energetycznej wszystkich państw UE.

Ciepłownictwo systemowe stanowi zatem efektywne narzędzie realizacji wielu celów krajowej i unijnej polityki energetyczno-klimatycznej.

grafika: Jacek Gonciarz/Studio Graficzne Svart

CIEPŁO SYSTEMOWE NARZĘDZIEM POLITYKI ENERGETYCZNO-KLIMATYCZNEJ CZ. 2

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Polska należy do grupy krajów UE, w których dostarczanie ciepła z wykorzystaniem systemów ciepłowniczych stanowi najbardziej istotny sposób pokrywania potrzeb na ciepło.

Jacek Szymczak,
prezes IGCP

fot. IGCP

Sektor podlega uregulowaniom unijnym oraz krajowym. W dniu listopadzie 2016 r. Komisja Europejska opublikowała szeroki pakiet propozycji regulacyjnych i analiz związanych z nowym kształtem rynku energii elektrycznej w UE oraz uregulowań dotyczących ciepłownictwa. Pakiet „Czysta energia dla wszystkich Europejczyków”, nazywany Pakietem Zimowym, stanowi m. in. o stworzeniu unii energetycznej, ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych (obecnie o 55 proc.), zwiększenia udziału OZE do 32 proc. oraz zwiększeniu efektywności energetycznej o 32,5 proc.

Bardzo silny wpływ na całą energetykę (w tym na ciepłownictwo) ma dyrektywa o europejskim systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2 (tzw. dyrektywa ETS). Począwszy od 2021 roku poziom darmowych uprawnień do emisji CO2 będzie wynosił jedynie 30 proc. emisji całkowitej i w perspektywie kilku lat w elektroenergetyce spadnie do zera. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy cena jednostkowa uprawnienia wzrosła o ponad 300 proc. i obecnie przekracza poziom 20 euro/tonę. Dla wielu przedsiębiorstw (elektrowni, elektrociepłowni oraz ciepłowni) ten poziom oznacza utratę rentowności a w perspektywie nawet dwóch najbliższych lat zdolności prowadzenia działalności. Jest to realne zagrożenie w kontekście wzrostu także innych kosztów zewnętrznych, np. paliw oraz nieefektywnego modelu regulacji wszystkich koncesjonowanych przedsiębiorstw. W obecnym Parlamencie Europejskim ( oraz Komisji Europejskiej ) oraz najprawdopodobniej przyszłym nie będzie tendencji/skłonności do zatrzymania wzrostu cen uprawnień.


Dla wielu przedsiębiorstw (elektrowni, elektrociepłowni oraz ciepłowni) ten poziom oznacza utratę rentowności a w perspektywie nawet dwóch najbliższych lat zdolności prowadzenia działalności.

Zasygnalizowane regulacje, jak również warunki krajowe (np. struktura paliwowa – 74 proc. udział węgla do produkcji ciepła, konieczność zmiany modelu regulacji przedsiębiorstw) wymagają pilnych i kompleksowych działań na poziomie polskiej legislacji. Obowiązujące obecnie nie rozwiązują problemów aktualnych i nie uchronią przed niebezpiecznymi konsekwencjami nie tylko cały sektor energetyczny ale przede wszystkim mieszkańców.

By nie zmarnować szansy jaką daje sektor ciepłownictwa systemowego, sprostać wspomnianym wyzwaniom oraz uniknąć szeroko rozumianych problemów koniecznym jest podjęcie działań przynajmniej w niżej określonych obszarach.

Opracowanie długookresowej strategii
Niezbędnym jest określenie celów dla ciepłownictwa w trzech perspektywach czasowych: działania bieżące (na lata 2019/20, celem utrzymania bezpieczeństwa funkcjonowania podmiotów czyli dostaw energii), do 2030 roku (co wynika z Pakietu zimowego i dyrektywy ETS ) oraz do 2050 roku (co również wynika z dalekosiężnych i określonych już planów unijnych związanych choćby z całkowitą dekarbonizacją zasobów mieszkaniowych). Przedmiotowa strategia powinna obejmować cały sektor ciepłowniczy, nie tylko ciepło systemowe, ponieważ cele wynikające z uregulowań unijnych dotyczą całego sektora (w tym systemowego ) a konsekwencje braku realizacji tych celów obciążą budżet państwa.

Przytoczone poniżej kolejne obszary powinny oczywiście stanowić elementy przedmiotowej strategii, wraz z określeniem harmonogramu ich realizacji.

Opracowanie i konsekwentne realizowanie programu/programów edukacyjnych dla mieszkańców
Obecnie jednym z kluczowych elementów, oprócz podnoszenia świadomości na rzecz efektywnego zużywania energii, powinna być edukacja ekologiczna. Pełne uświadomienie zagrożeń dla życia i zdrowia ludzi z powodu złej jakości powietrza stanowi konieczny warunek pozyskania akceptacji społecznej dla niezbędnych i racjonalnych zmian/restrukturyzacji w sektorze. Nie możliwym jest bowiem, np. budowa nowych źródeł ciepła czy zmniejszanie udziału węgla na rzecz odnawialnych źródeł, bez wzrostu cen energii (w tym oczywiście ciepła). Z drugiej strony edukacja powinna również dotyczyć szeroko rozumianych działań efektywnościowych, od zachowań konsumenckich po termomodernizacje budynków. Ważnym elementem edukacji powinno być również korygowanie błędnych stereotypów (np. częstym jest przeświadczenie o drogim cieple, tymczasem z punktu widzenia mieszkańców istotnym jest ile miesięcznie wydaje się na ogrzewanie mieszkania/domu a nie ile kosztuje jednostka ciepła). O tym jak ważne są takie działania i jak w praktyce zmieniają się postawy mieszkańców świadczą przeprowadzane niezależne, reprezentatywne badania, np. realizowane w ramach Programu Promocji Ciepła Systemowego realizowanego przez IGCP.

Zagadnienie ubóstwa energetycznego
Bardzo istotnym jest zdiagnozowanie rzeczywistej sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych w kontekście zaopatrywania w ciepło (a nawet szerzej, tzw. ubóstwa energetycznego). Taka diagnoza pozwoli na przeprowadzanie reform a kierowanie pomocy publicznej tylko do gospodarstw realnie jej potrzebujących. Wg IBS w 2016 roku 12,2 proc. mieszkańców Polski było dotkniętych ubóstwem energetycznym. Daje to 4,6 mln mieszkańców czyli ok. 1,3 mln gospodarstw domowych. Bardzo ważnym jest, że ubóstwo energetyczne nie jest tożsame z ubóstwem dochodowym. Ubogich energetycznie jest więcej niż ubogich dochodowo, bowiem na ubóstwo energetyczne składają się: niskie dochody, niska efektywność energetyczna budynków i urządzeń oraz nieefektywne korzystanie z energii i urządzeń. Oznacza to, że właściwie zbudowana strategia (np. w zakresie kierowania środków publicznych na termomodernizacje czy wymianę źródeł ciepła) oraz ww. programy edukacyjne efektywnie ułatwią przeprowadzanie trudnych reform w sektorze.

Istotnym jest, by programy wsparcia wzajemnie się nie wykluczały w kontekście zdefiniowanych celów.

Efektywne programy wykorzystujące środki publiczne
Zagadnienie dotyczy zarówno środków unijnych jak i krajowych. Wsparcie powinna mieć zapewniona realizacja celów określonych w strategii. Do priorytetów z pewnością można zaliczyć, m. in. rozwój kogeneracji i OZE , energetyczne wykorzystanie odpadów, racjonalne wykorzystanie ciepła odpadowego, zapewnienie możliwości rozwoju sieci ciepłowniczych, termomodernizacje budynków (w tym, co bardzo ważne, wielorodzinnych wraz z wymianą instalacji wewnętrznych), wymianę indywidualnych źródeł ciepła wykorzystujących węgiel oraz nakłady na rozwiązania innowacyjne, w tym w zakresie transformacji sieci do tzw. 4 i 5 generacji (co pozwoli na funkcjonowanie niskotemperaturowych sieci ułatwiających, m. in. wykorzystanie OZE, czy ciepła odpadowego). Jest to szczególnie istotne wobec wyzwań stojących przed sektorem w perspektywie już do 2030 roku. Istotnym jest, by programy wsparcia wzajemnie się nie wykluczały w kontekście zdefiniowanych celów. Innym przykładem systemowego i efektywnego wykorzystania środków publicznych powinna być decyzja rządowa o przeznaczeniu w całości wpływów ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 na niskoemisyjne ciepłownictwo i elektroenergetykę. Obecnie biorąc pod uwagę aktualną emisyjność oraz ceny ok. 20 euro/tonę CO2 szacunkowo daje to środki na poziomie 12 miliardów złotych.

Budynki
Zgodnie z nową dyrektywą o charakterystyce energetycznej budynków państwa członkowskie muszą przyjąć do marca 2020  długookresowe strategie dotyczące renowacji budynków z mapą drogową w celu dekarbonizacji zasobów do 2050 r. Wg Strategii DHC opracowanej przez Komisje Europejską w 2016 roku ciepłownictwo i chłód w budynkach i przemyśle stanowi 50 proc. zużycia energii w Unii Europejskiej. W Polsce większość starej substancji budynkowej ma 2-3 krotnie wyższą energochłonność w stosunku do europejskich państw zachodnich, będących w podobnej strefie klimatycznej. Termomodernizacja takich budynków wraz z wymianą węglowych pieców jest niezbędna. Błędem natomiast jest, np. wspieranie wymiany takich pieców na kotły piątej generacji również węglowe. Konsekwencją takiego działania będzie sprowadzenie negatywnych skutków finansowych na (często) niezamożnych mieszkańców, utrwalanie śladu węglowego oraz brak wsparcia w realizacji unijnego celu określonego już w nowej dyrektywie OZE w zakresie wzrostu udziału źródeł odnawialnych

Polityka w zakresie nośników energetycznych
Według danych URE w 2017 roku w sektorze przedsiębiorstw ciepłowniczych koncesjonowanych węgiel stanowił 74 proc., gaz ok. 8,5 proc. a OZE ok. 8 proc.. Zgodnie ze wspomnianą Strategią DHC 84 proc. ciepła i chłodu w UE jest wytwarzane z paliw kopalnych, podczas gdy tylko 16 proc. jest wytwarzane z OZE i taka sytuacja wymaga zmiany. Zmiana przytoczonej struktury nośników energetycznych w ciepłownictwie w Polsce jest również i z tego względu nieunikniona. Jako, że taka zmiana jest bardzo trudna zarówno z szeroko rozumianych względów gospodarczych jak również społecznych, wymaga ona opracowania stosownej polityki będącej integralną częścią przytoczonej na początku długookresowej strategii.

W przypadku ciepłownictwa, np. OZE oznacza obecnie w ponad 90 proc. biomasę, co z perspektywicznego punktu widzenia rozwojowym nie jest. W rzeczywistości biomasa nie jest neutralna dla środowiska, a jej dostępność jest ograniczona. Dla sektora mają także uzasadnienie (i są już takie rozwiązania, np. w krajach skandynawskich ) kolektory słoneczne, pompy ciepła, geotermia (choć jej wykorzystanie jest ograniczone), paliwa alternatywne, tzw. rozwiązania „power to heat” łączące produkcje energii elektrycznej z zasilaniem sezonowych magazynów ciepła (obecnie w Polsce ich nie ma), magazyny dobowe (obecnie trzy w Polsce ) współpracujące z jednostkami kogeneracyjnymi.


W przypadku ciepłownictwa, np. OZE oznacza obecnie w ponad 90 proc. biomasę, co z perspektywicznego punktu widzenia rozwojowym nie jest.

Powiązanie ciepłownictwa z elektroenergetyką
Biorąc pod uwagę obecny stan polskiego ciepłownictwa systemowego, opartego w większości lokalizacji na źródłach ciepłowniczych, sektor ten na pewno czeka transformacja w niskoemisyjne źródła kogeneracyjne.

Wykorzystanie ciepłownictwa systemowego ( ok. 400 lokalizacji o mocy cieplnej powyżej 5 MW) dla potrzeb budowania stabilności i efektywności krajowego systemu elektroenergetycznego to wielkie wyzwanie dla całego sektora energetycznego.

Należy zwrócić uwagę na konieczność zintegrowania działań wspólnych tych dwóch sektorów, które dla naszego kraju są bardzo istotne społecznie i gospodarczo.

W świetle ocen oraz analiz zewnętrznych wynika, że dodatkowy potencjał kogeneracji ciepłownictwa systemowego może wynieść ok. 4-6 GW (po stronie energii elektrycznej). Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski, jak również biorąc pod uwagę realne możliwości powstania tych mocy (co również jest efektywnie ekonomicznym rozwiązaniem) wspomniany potencjał powinien zostać wykorzystany w pierwszej kolejności.

Planowanie energetyczne
Ciepłownictwo systemowe ma zawsze wymiar lokalny – co do zasady ciepła nie przesyła się między miastami czy państwami. Kluczowym zatem dla rozwoju sektora i bezpiecznego oraz efektywnego zaopatrywania w ciepło mieszkańców miast jest właściwa współpraca z samorządem lokalnym. Bardzo ważnym jest, by samorząd lokalny z jak największą świadomością realizował zadanie polegające na stworzeniu warunków dla zaopatrywania w ciepło mieszkańców. Zgodnie z ustawą Prawo energetyczne gminy, w ramach zadania własnego, są zobowiązanie do sporządzania planów zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe. Wg szacunków zadanie to wykonało tylko ok. 50 proc. gmin. To zagadnienie wymaga zmian ustawowych, które m. in. pozwolą na powszechną realizacje tego zadania oraz podniosą wartość merytoryczną planowania. Plany energetyczne powinny zostać powiązane z planowaniem przestrzennym realizowanym przez gminy. Powinny one także uwzględniać realizację celów krajowych, np. w zakresie walki z niską emisją. Jest to możliwe, m. in. poprzez praktyczne wdrażanie racjonalnego obowiązku podłączania do sieci ciepłowniczych (wszędzie tam, gdzie podłączenia są możliwe z ekonomicznego i technicznego punktu widzenia) czy szerzej rozwoju sieci ciepłowniczych.


Bardzo ważnym jest, by samorząd lokalny z jak największą świadomością realizował zadanie polegające na stworzeniu warunków dla zaopatrywania w ciepło mieszkańców.

Rozwój sieci ciepłowniczych
W Polsce wciąż wyzwaniem systemowym jest zagadnienie rozwoju/budowy liniowej infrastruktury technicznej (problem dotyczy głównie sieci ciepłowniczych, elektroenergetycznych, gazowniczych czy wodociągowo – kanalizacyjnych w miastach). Budowa sieci ciepłowniczych (niezbędna, np. by podłączać nowych odbiorców i likwidująca istniejącą lub potencjalną niską emisję) wymagająca „przejścia” przez kilkanaście czy kilkadziesiąt prywatnych działek trwa nawet do dwóch lat. Niezbędnym jest zatem w perspektywie 2019/20 roku wprowadzanie rozwiązania ustawowego w tym zakresie. W obecnej chwili najwłaściwszym rozwiązaniem jest wprowadzenie spec ustawy dla sieci ciepłowniczych (pomimo licznych zastrzeżeń do takiej formy legislacyjnego rozwiązywania problemów), pozwalającej na uproszczenie procedur uzyskiwania dostępu do gruntów obcych. Aktualnie obowiązujące rozwiązania prawne, np. w zakresie kodeksowej służebności przesyłu problemu nie rozwiązują a często są źródłem długotrwałych, kosztownych (w konsekwencji również dla odbiorców ciepła) procesów sądowych. Problem dotyczy także sieci istniejących. Znane są bowiem przypadki wyroków sądowych nakazujących usunięcie już istniej sieci z konkretnej nieruchomości, bez względu na fakt, że taką siecią przesyłane ciepło dostarczane jest do kilku tysięcy mieszkańców. Faktem również są skuteczne roszczenia właścicieli nieruchomości o odszkodowania za sieci na terenie działki, które wielokrotnie przewyższają rynkowe, uzasadnione wartości. Bez systemowego/ustawowego rozwiązania tego zagadnienia realizacja wielu celów w wymiarze lokalnym jak również krajowym nie będzie możliwa.

Regulacja w ciepłownictwie systemowym
Obecnie absolutnie koniecznym jest zmiana modelu regulacji przedsiębiorstw ciepłowniczych. Wymaga to zmian w ustawie Prawo energetyczne, odpowiednich przepisach wykonawczych oraz w praktyce regulacyjnej.

O tym jak niebezpiecznym dla przedsiębiorstw ciepłowniczych i odbiorców ciepła jest aktualny model przekonują, m. in. wzrosty kosztów niezależnych od przedsiębiorstw, które mają miejsce w ostatnich kilkunastu miesiącach. Do kosztów tych należy zaliczyć: wzrost cen uprawnień do emisji CO2 (ponad 300 proc.), wzrost cen paliw (cena węgla wzrosła o ponad 50 proc.), wzrost kosztów usług budowlanych (o 40-50 proc.), kosztów pracy (ok. 8 proc.) oraz energii elektrycznej o kilkadziesiąt procent. Obecny kosztowy, sztywny model regulacji nie pozwala na racjonalne (akceptowalne przez mieszkańców, czego min. dowodzą opisane wyżej badania ) ich przekładanie do taryf, a praktyka regulacyjna Urzędu Regulacji Energetyki koncentruje się na cenie jednostki ciepła. Niebezpiecznym są również wszelkie administracyjne regulacje/działania zaburzające rynkowe mechanizmy. Jest to realne niebezpieczeństwo dla całej gospodarki, przedsiębiorstw i mieszkańców, skutkujące m. in. zachwianiem bezpieczeństwa energetycznego w ujęciu lokalnym i krajowym. Jak realnym jest to niebezpieczeństwo będzie świadczyć sytuacja finansowa przedsiębiorstw ciepłowniczych (w ogóle energetycznych ) już za 2018 rok. Sytuacja pogarsza się w roku 2019 i bez zmian legislacyjnych w 2019/20 może doprowadzić nawet do zagrożenia prowadzenia działalności gospodarczej.

Koszty zewnętrzne
Do grupy tej zalicza się wszystkie koszty, które nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością w obszarze energetyki. Zalicza się do nich koszty związane z ochroną zdrowia (w tym skutki leczenia chorób wywoływanych zanieczyszczonym powietrzem) oraz ochroną środowiska. Koniecznym jest opracowanie jednolitej metodyki liczenia tych kosztów na poziomie rządowym, bieżące (w określonych przedziałach czasowych) aktualizowanie oraz podawanie do wiadomości opinii publicznej (co jest ważne z punktu widzenia wskazanej już konieczności prowadzenia działań edukacyjnych dla mieszkańców). Z punktu widzenia podejmowania decyzji inwestycyjnych w ciepłownictwie oraz wspierania ich środkami publicznymi ważnym jest branie pod uwagę przedmiotowych kosztów. Koszty te powinny także być brane pod uwagę we wspomnianym modelu regulacji, stanowiąc kolejny argument, by model nie koncentrował się na cenie ciepła.


Z punktu widzenia podejmowania decyzji inwestycyjnych w ciepłownictwie oraz wspierania ich środkami publicznymi ważnym jest branie pod uwagę przedmiotowych kosztów.

Innowacje
O innowacjach wspomniano już w obszarze dotyczącym efektywnych programów wykorzystujących środki publiczne. Niemniej jednak, jest to zagadnienie wymagające świadomego, odrębnego potraktowania i celowego wspierania na poziomie programów rządowych inwestycji wpisujących się w ten obszar ( ma to oczywiście również znaczenie makrogospodarcze).

Zasygnalizowane obszary oczywiście nie wyczerpują całości zagadnień opisujących i istotnych dla sektora ciepłownictwa systemowego w Polsce. Nie mniej jednak są na tyle istotne z bieżącego i najbliższych kilku lat punktu widzenia, że z pewnością muszą być przedmiotem wspólnych prac rządowych i ciepłowniczego samorządu gospodarczego.

grafika: Jacek Gonciarz/Studio Graficzne Svart
fot. Pixabay

POLITYKA ENERGETYCZNA

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie

Jacek Szymczak
prezes IGCP

fot. Michał Wiśniewski/IGCP

W połowie stycznia Ministerstwo Energii zakończyło proces konsultacji projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. Swoje uwagi do dokumentu zgłosiło także ciepłownictwo systemowe, które widzi potrzebę jego uzupełnienia i doprecyzowania. Ogólna uwaga ciepłowników dotyczy tego, iż dokument został przygotowany bardziej z perspektywy energetyki zawodowej i problemu energii elektrycznej, bez uwzględnienia całości problemów energetycznych państwa. A połączenie potencjału elektroenergetyki i ciepłownictwa systemowego może przynieść większe efekty niż rozwój branż każdej z osobna. Pozytywnym natomiast jest dedykowanie jednego z kierunków PEP 2040 ciepłownictwu wraz z określeniem istotnych zagadnień dla sektora.

Polityka energetyczna Polski do 2040 roku (PEP2040 lub PEP) jest strategią państwa w zakresie energetyki. Jest to odpowiedź na najważniejsze wyzwania stojące przed polską energetyką w najbliższych dziesięcioleciach, wyznacza kierunki rozwoju sektora energii z uwzględnieniem działań w perspektywie krótkookresowej, które powinny być zrealizowane oraz odpowiedzialne za nie jednostki.

Nadrzędnymi celami polityki energetycznej państwa mają być bezpieczeństwo energetyczne pozostające na równi z zapewnieniem konkurencyjności gospodarki oraz zmniejszeniem obciążeń środowiskowych, które to według PEP mają być osiągnięte dzięki poprawie efektywności energetycznej oraz optymalnemu wykorzystaniu własnych zasobów energetycznych. Dziś głównym paliwem do produkcji energii elektrycznej i ciepła systemowego jest węgiel. Jednak w kolejnych 20 latach nasze wytwarzanie ma się zmienić. Transformacja energetyki będzie nas kosztowała 400 mld zł. Docelowo będziemy wykorzystywać mniej węgla, więcej odnawialnych źródeł energii, a w 2033 r. do systemu ma zostać włączona pierwsza elektrownia atomowa i według planów moce gazowe mają pełnić rolę stabilizatora systemu. Będą też rozbudowywane sieci przesyłu i dystrybucji oraz rozwijane magazyny energii.

W dokumencie zdefiniowano 8 głównych kierunków, które mają być priorytetowymi w polityce energetycznej. Tu jeden z nich dotyczy rozwoju ciepłownictwa i kogeneracji, a w pozostałych trudno odnaleźć związki z ciepłownictwem, co wskazuje na brak planów powiązania ciepłownictwa, szczególnie systemowego, z infrastrukturą elektroenergetyczną. A takie istnieją już dzisiaj chociażby poprzez elektrociepłownie i inne formy kogeneracji, które to źródła w pierwszej kolejności są wytwórcami ciepła, a dopiero w następnej energii i mocy elektrycznej dla potrzeb systemu elektroenergetycznego.

Optymalne wykorzystanie własnych zasobów energetycznych

PEP 2040 stawia na wyraźną dominację kopalnych surowców energetycznych. Przyszły miks paliw nie został „zrównoważony” szerszą paletą zasobów OZE, nie tylko biomasą, ale również odpadami, energią słońca i wiatru, wody, geotermii oraz paliwami alternatywnymi. Dodanie ich do bilansu byłoby ważnym krokiem dla racjonalnego i efektywnego wykorzystania wszystkich zasobów energetycznych i wskazywałoby na większą otwartość Polski na nowe trendy w światowej energetyce. Nie doceniono też roli gazu przy modernizacji sektora ciepłowniczego.


Wykorzystanie ciepłownictwa systemowego (co najmniej 400 lokalizacji o mocy cieplnej powyżej 5 MW) dla potrzeb budowania stabilności i efektywności krajowego systemu elektroenergetycznego to, według opinii ekspertów, wyzwanie dla całego sektora energetycznego.

Rozbudowa infrastruktury wytwórczej i sieciowej energii elektrycznej

W tym kierunku brakuje informacji o obecnych i przyszłych powiązaniach elektroenergetyki z ciepłownictwem. Brak tu odniesienia do działań związanych z rozwojem infrastruktury na rzecz przyłączania nowych instalacji w kogeneracji, szczególnie małych i średnich mocy. Analizując obecny stan polskiego ciepłownictwa systemowego, opartego w większości lokalizacji na źródłach ciepłowniczych, sektor ten na pewno czeka szereg inwestycji w niskoemisyjne elektrociepłownictwo, czego w PEP2040 zabrakło. Wykorzystanie ciepłownictwa systemowego (co najmniej 400 lokalizacji o mocy cieplnej powyżej 5 MW) dla potrzeb budowania stabilności i efektywności krajowego systemu elektroenergetycznego to, według opinii ekspertów, wyzwanie dla całego sektora energetycznego.

Dywersyfikacja dostaw paliw i rozbudowa infrastruktury sieciowej

W analizie perspektyw tego kierunku zabrakło informacji o zasobach oraz rocznym wydobyciu gazu z rodzimych złóż. Gaz ziemny to najczystsze paliwo kopalne, które w naszej ocenie powinno odegrać istotną rolę w transformacji ciepłownictwa, szczególnie w nowych jednostkach kogeneracyjnych o średniej i małej mocy.

Rozwój rynków energii

Kierunek ten skupia się wyłącznie na rynku energii elektrycznej i gazu ziemnego, a poruszone tu aspekty (np. wzmocnienie pozycji konsumenta, uporządkowanie umów, zarządzanie popytem, urynkowienie usług, itp.) ważne są także dla ciepłownictwa systemowego. W polityce energetycznej kraju potrzeby i problemy rynku ciepła nie powinny być traktowane stricte branżowo. Chodzi tu przede wszystkim o postępującą liberalizację mechanizmów rynku realizującą się poza sektorem ciepłownictwa systemowego, który dla odmiany jest mocno przeregulowany. Nowe regulacje unijne (z końca 2018 roku) w znacznie większym stopniu dostrzegają potrzeby przekształceń ciepłownictwa w stronę systemów efektywnych i o wielkim potencjale energoefektywności, szczególnie po stronie odbiorców ciepła. Systemy ciepłownicze, ulokowane w lokalnych warunkach oraz lokalnych rynkach energii i usług energetycznych, mogą z powodzeniem rozwijać ideę klastrów energetycznych, do czego zresztą niektóre spółki ciepłownicze stopniowo się przygotowują. Dlatego ciepłownictwo wnioskuje o uwzględnienie tego wielkiego potencjału społecznego ciepłownictwa w tym kierunku PEP 2040, gdyż będzie on dobrze wspierał pożądane przemiany społeczne i gospodarcze kraju.

Wdrażanie energetyki jądrowej

To jedyny kierunek do którego ciepłownictwo nie zgłosiło uwag, co nie oznacza braku zainteresowania wykorzystania energetyki jądrowej w dalszej perspektywie. Znane są bowiem wysoce efektywne ekonomicznie zastosowania ciepła z energetyki jądrowej do celów przemysłowych i próby tworzenia na dużą skalę takich systemów dla potrzeb komunalnych.

Rozwój odnawialnych źródeł energii

Kierunkowi temu przypisano cele redukcji emisyjności i dywersyfikację struktury wytwarzania energii w odniesieniu głównie do energii elektrycznej, dostrzegając mniejszy potencjał w ciepłownictwie. PEP słusznie zakłada, że wykorzystanie biomasy a także energii odzyskiwanej z odpadów w ciepłownictwie systemowym najkorzystniejsze będzie z wykorzystaniem technologii kogeneracji, chociaż biorąc pod uwagę realia, najpowszechniejszym rozwiązaniem wykorzystującym biomasę będą jednostki ciepłownicze. Eksperci branży ciepłowniczej nie zgadzają się z założeniem, że biomasa będzie efektywnie wykorzystywanym paliwem w indywidualnych gospodarstwach domowych. Tego typu instalacje nie powinny być preferowane ze względu na dużą emisję zanieczyszczeń. Z tego samego względu, dziwi także absurdalny pomysł wykorzystania spalania odpadów w gospodarstwach domowych. Zdaniem ekspertów z uwagi na wysokie koszty eksploatacji jako paliwa nie sprawdzą się także biogaz i geotermia, której dodatkowo możliwości zastosowania są ograniczone geograficznie. Przy założeniu wzrostu liczby budynków pasywnych w ciepłownictwie perspektywicznie ocenić można pompy ciepła, technologie wielkopowierzchniowych kolektorów słonecznych, ogniwa fotowoltaiczne lub wiatraki, szczególnie z wykorzystaniem układów z magazynowaniem dobowym, albo sezonowym ciepła.

Jednakże najbardziej interesujące dla ciepłowników jest zaangażowanie się w rozwój lokalnych rynków energii, obejmujących hybrydowe układy wytwarzania w nowoczesnych elektrociepłowniach średnich i małych, a nawet mikro mocy. Dla ich realizacji niezbędne jest stworzenie warunków prawnych i ekonomiczno-finansowych, umożliwiających realną liberalizację rynków ciepła, które skuteczniej pozwolą rozwijać współpracę między innymi z klastrami energii, prosumentami, czy spółdzielniami energetycznymi.


Bardzo ważnym jest również podkreślenie znaczenia edukacji społeczeństwa w zakresie efektywnych i ekologicznych sposobów pokrywania potrzeb cieplnych.

Rozwój ciepłownictwa i kogeneracji

PEP 2040 słusznie określa szereg zagadnień niezbędnych do rozwoju ciepłownictwa m.in. konieczność zmian w zakresie planowania energetycznego realizowanego przez gminy, wprowadzenie rozwiązań legislacyjnych ułatwiających rozwój sieci i podłączanie nowych odbiorców, stworzenie efektywnej mapy ciepła, konieczność zmian technologicznych i struktury nośników energetycznych (np. zwiększenie udziału OZE, wykorzystanie odpadów, popularyzacja magazynów ciepła i inteligentnych sieci), konieczność zmian modelu rynku ciepła i polityki taryfowej, potrzebę rozwoju kogeneracji (poprzez utrzymanie systemu wsparcia w nowej formie). Bardzo ważnym jest również podkreślenie znaczenia edukacji społeczeństwa w zakresie efektywnych i ekologicznych sposobów pokrywania potrzeb cieplnych. Istotnym jest także wyjście poza obszar ciepłownictwa systemowego w zakresie niskoemisyjnych źródeł indywidualnych oraz monitorowania emisji z indywidualnych instalacji. Wyciąganie konsekwencji od odpowiedzialnych z zanieczyszczenia w tym obszarze stanowi także racjonalny element zakładanego modelu rynku ciepła.

Realizacja celu „pokrycie potrzeb cieplnych powinno odbywać się przede wszystkim poprzez wykorzystanie ciepła systemowego” wymagać będzie konsekwentnych zmian legislacyjnych, zarówno w wymiarze krótkoterminowym, obejmującym już 2019 rok, jak również w perspektywie co najmniej 2030 roku.

Poprawa efektywności energetycznej gospodarki


Niepokojące natomiast jest przyjęcie założenia o konieczności utrzymania wykorzystania paliw stałych w dalszej perspektywie jako narzędzie do likwidacji ubóstwa energetycznego.

Tu wątpliwości ekspertów dotyczą obniżki celu jakim jest wskaźnik efektywności energetycznej, który w PEP 2040 wynosi 23% do roku 2030, podczas gdy w UE uzgodniono go na poziomie 32,5%. Niepokoi także brak rozszerzenia wachlarza narzędzi służących poprawie efektywności energetycznej o inne niż świadectwa efektywności energetycznej, takie jak: dobrowolne zobowiązania czy systemy podatkowe. Na uwagę zasługuje plan wsparcia likwidacji niskiej emisji procesami termomodernizacji.

Niepokojące natomiast jest przyjęcie założenia o konieczności utrzymania wykorzystania paliw stałych w dalszej perspektywie jako narzędzie do likwidacji ubóstwa energetycznego. Jest to błędny kierunek, szczególnie w sytuacji konieczności realizacji zobowiązań wynikających ze zwiększenia udziału OZE w ciepłownictwie oraz poprawy efektywności energetycznej liczonej jako oszczędność paliwa pierwotnego.

W sytuacji przyjęcia szerokiego wsparcia inwestycyjnego w programie Czyste Powietrze, dla zmiany obecnych relacji paliwowych i walki ze smogiem oraz „ubóstwem energetycznym” powinno się przyjąć stosowanie, przy wsparciu publicznym, najlepszych i innowacyjnych technologii produkcji ciepła (np. pomp ciepła z wykorzystaniem energii elektrycznej z paneli fotowoltaicznych).
opr. Agnieszka Kołogrecka

OBIEKCJE CIEPŁOWNIKÓW

Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie

Uchwalona w grudniu ub.r. ustawa blokująca ceny prądu rodzi pierwsze wątpliwości interpretacyjne. Przedsiębiorstwa ciepłownicze nie wiedzą jaki poziom cen energii uwzględniać we wnioskach o nowe taryfy.


Bogusław Regulski,
wiceprezes IGCP

fot. Marek Wiśniewski/IGCP

Firmy ciepłownicze przygotowujące się do złożenia wniosków o nowe taryfy lub będące w trakcie procesu taryfowego, bądź składające wnioski o zmianę taryfy w okresie jej obowiązywania (z powodu np. dużych podwyżek uprawnień CO2) mają duży kłopot, gdyż nie wiadomo jaką cenę energii powinny przyjąć przy wyznaczaniu propozycji nowych cen ciepła systemowego. Czy ma być to cena energii zgodna z wynegocjowanymi na rok 2019 kontraktami z dostawcami energii, która jest wyższa, czy powinna być to cena energii z 30 czerwca 2018 roku, gdyż zgodnie z grudniową ustawą ta cena ma obowiązywać w 2019 r.

Ponieważ brakuje przepisów wykonawczych do ustawy o energii elektrycznej, branża potrzebuje rozstrzygnięcia tego problemu, np. w postaci jednoznacznego stanowiska Prezesa URE jaką cenę przyjąć, bądź urzędowej interpretacji nowego prawa wydanej przez Ministerstwo Energii. Jest to praktyczny problem wszystkich przedsiębiorstw koncesjonowanych, a brak jednoznacznych rozstrzygnięć będzie wpływać negatywnie na sytuację ekonomiczną tych firm (która i tak systematycznie rok do roku ulega pogorszeniu).