Home Archive by category Legislacja

Legislacja

KORONAWIRUS UDERZA W RZĄDOWY PROGRAM “CZYSTE POWIETRZE”

Pandemia koronawirusa według informacji dziennika Rzeczpospolita nie sprzyja programowi “Czyste powietrze”, którego realizacja w nowej odsłonie ma zostać przesunięta w czasie.

Warto przypomnieć, że gabinet premiera Mateusza Morawieckiego postawił sobie za cel wymianę niemal 3 mln pieców, które są nieekologiczne i odpowiadają za tzw. niską emisję. Chodzi o popularny smog, który zabija rocznie 40 tys. osób. “Czyste powietrze” ma stanowić pakiet zachęt finansowych dla Polaków, który zniweluje to szkodliwe zjawisko.

W nowej odsłonie programu nacisk zostanie położony m.in. na zakup pomp ciepła czy paneli fotowoltaicznych. Jeśli obywatel zdecyduje się na zakup urządzenia i termomodernizację domu to może liczyć na 25 tys. zł dopłaty, a dokładając do tego coraz popularniejsze panele fotowoltaiczne – 30 tys. Zł.

Niestety w związku z ekspansją COVID-19 na świecie, w tym w Polsce, administracja państwowa skupia się na walce z nową chorobą. W efekcie na wdrożenie poprawionej antysmogowej strategii będziemy musieli jeszcze poczekać.

Fot. NFOŚiGW

POWSTAJE CENTRALNA EWIDENCJA EMISYJNOŚCI BUDYNKÓW

Projekt nowelizacji ustawy o termomodernizacji i remontów zakłada m.in. ułatwienie realizacji programu „Stop Smog” skierowanego do osób w stanie ubóstwa energetycznego.

W ramach ww. nowelizacji wprowadzona zostanie tzw. Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków, w której zewidencjonowane zostaną wszystkie źródła ciepła o nominalnej mocy cieplnej do 1 MW. W Bazie będzie można znaleźć informacje dot.

Jakim źródłem ogrzewany jest budynek mieszkalny,
Kiedy i jakie przeprowadzone w budynku kontrole związane z ogrzewaniem,
Charakterystyki energetycznej budynku,
Formy dofinansowania lub ulgi związanej z termomodernizacją,

Powyższe dane pochodzić będą m.in. z kontroli przeprowadzanych przez uprawniane osoby, a także z obecnie istniejących baz takich jak Centralny Rejestr Charakterystyki Energetycznej Budynków.

Źródło: Dziennik Łódzki
Fot. Pixabay

UNIJNA LEGISLACJA KLIMATYCZNA NABIERA TEMPA

Komisja Europejska przedstawiła dziś projekt legislacyjna dot. zapisania w prawodawstwie zobowiązania politycznego, zgodnie z którym UE stanie się neutralna dla klimatu do roku 2050, aby chronić planetę i swoich obywateli.

Europejskie prawo o klimacie wyznacza cel na 2050 r., wytycza kierunki polityki UE we wszystkich obszarach oraz zapewnia przewidywalność organom publicznym, przedsiębiorstwom i obywatelom. Jednocześnie Komisja rozpoczyna konsultacje społeczne w sprawie przyszłego Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu. Dzięki tym konsultacjom opinia publiczna będzie miała swój udział w projektowaniu tego instrumentu.

Przewodnicząca Ursula von der Leyen powiedziała: „Podejmujemy dziś działania, aby do 2050 r. uczynić z UE pierwszy na świecie neutralny dla klimatu kontynent. Prawo o klimacie jest prawnym odzwierciedleniem naszego zaangażowania politycznego i konsekwentnie wytycza nam drogę do bardziej zrównoważonej przyszłości. Stanowi ono istotę Europejskiego Zielonego Ładu. Zapewnia przewidywalność i przejrzystość dla europejskiego przemysłu i inwestorów. Nadaje też kierunek naszej strategii zielonego wzrostu i gwarantuje, że transformacja ta będzie stopniowa i sprawiedliwa”.

Wiceprzewodniczący wykonawczy do spraw Europejskiego Zielonego Ładu, Frans Timmermans, powiedział: „Zamieniamy dziś słowa w czyny, aby pokazać naszym europejskim obywatelom, że poważnie traktujemy cel osiągnięcia do 2050 r. zerowej emisji gazów cieplarnianych netto. Europejskie prawo o klimacie jest również sygnałem dla naszych partnerów międzynarodowych, że w tym roku powinniśmy wspólnie zwiększyć globalny poziom ambicji, jeśli chodzi o realizację naszych wspólnych celów porozumienia paryskiego. Dzięki prawu o klimacie pozostaniemy na dobrej drodze, skoncentrowani i zdyscyplinowani, i będziemy odpowiedzialni za realizację tych celów”.

W ramach europejskiego prawa o klimacie Komisja proponuje wprowadzenie prawnie wiążącego celu osiągnięcia do 2050 r. zerowej emisji gazów cieplarnianych netto. Aby osiągnąć ten cel, instytucje UE i państwa członkowskie są wspólnie zobowiązane do wprowadzenia niezbędnych środków na poziomie unijnym i krajowym.

Prawo o klimacie obejmuje środki umożliwiające monitorowanie postępów i odpowiednie dostosowanie naszych działań w oparciu o istniejące systemy, takie jak proces zarządzania przez państwa członkowskie krajowymi planami w zakresie energii i klimatu, regularne sprawozdania Europejskiej Agencji Środowiska oraz najnowsze dowody naukowe dotyczące zmiany klimatu i jej skutków. Postępy będą poddawane przeglądowi co pięć lat, zgodnie z globalnym przeglądem określonym w porozumieniu paryskim.

Prawo o klimacie dotyczy również ścieżki prowadzącej do osiągnięcia celu na 2050 r.:

  • Na podstawie kompleksowej oceny skutków Komisja zaproponuje nowy unijny cel na 2030 r. w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Prawo o klimacie zostanie zmienione po zakończeniu oceny skutków.
  • Do czerwca 2021 r. Komisja dokona przeglądu wszystkich stosownych instrumentów politycznych – i w razie potrzeby zaproponuje w nich zmiany – w celu osiągnięcia dodatkowych redukcji emisji do 2030 r.
    • Komisja proponuje przyjęcie ogólnounijnej ścieżki redukcji emisji gazów cieplarnianych na lata 2030–2050 w celu pomiaru postępów i zapewnienia przewidywalności organom publicznym, przedsiębiorstwom i obywatelom.
  • Do września 2023 r., a następnie co pięć lat, Komisja oceni spójność unijnych i krajowych środków z celem zakładającym neutralność klimatyczną oraz ze ścieżką redukcji na lata 2030-2050.
  • Komisja będzie uprawniona do wydawania zaleceń dla państw członkowskich, których działania są niezgodne z celem zakładającym neutralność klimatyczną, a państwa członkowskie będą zobowiązane do zastosowania się do tych zaleceń lub – jeżeli tego nie zrobią – do przedstawienia wyjaśnień. Komisja może również dokonać przeglądu adekwatności ścieżki redukcji i ogólnounijnych środków.
  • Państwa członkowskie będą również zobowiązane do opracowania i wdrożenia strategii przystosowawczych w celu zwiększenia odporności i zmniejszenia podatności na oddziaływanie zmiany klimatu.

Kształtowanie Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu i przyszłych strategii politycznych

Równolegle z rządowymi politykami i uregulowaniami wszystkie sektory społeczeństwa i gospodarki Unii Europejskiej mają do odegrania rolę w procesie przejścia na gospodarkę neutralną dla klimatu.

W związku z tym Komisja rozpoczęła dziś także konsultacje publiczne w sprawie nowego Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu – szeroko zakrojoną inicjatywę, która ma umożliwić obywatelom i zainteresowanym stronom wyrażenie swojej opinii oraz powierzyć im rolę w opracowywaniu nowych działań na rzecz klimatu, dzieleniu się informacjami, uruchamianiu oddolnych działań i przedstawianiu rozwiązań, które mogą być powielane przez inne podmioty.

Konsultacje publiczne będą prowadzone przez 12 tygodni. Uzyskane w ich ramach odpowiedzi zostaną wykorzystane przy kształtowaniu Paktu na rzecz Klimatu, który zostanie zainaugurowany przed konferencją ONZ w sprawie zmiany klimatu, która odbędzie się w Glasgow w listopadzie 2020 r. (COP26).

Ponadto, dziś Komisja oficjalnie rozpoczęła prace, publikując wstępne oceny skutków dotyczące przyszłego podatku carbon-border tax oraz przeglądu dyrektywy w sprawie opodatkowania energii, dwóch innych ważnych instrumentów politycznych w ramach Europejskiego Zielonego Ładu.

Źródło: Komunikat prasowy KE
Fot. Pixabay

RZĄD CHCE PRZYŚPIESZYĆ ROZWÓJ FARM WIATROWYCH NA BAŁTYKU

Budowa morskich farm wiatrowych na Bałtyku to projekt inwestycyjny obliczony na 100–120 mld zł. Rząd chce, aby jak największa część tych pieniędzy trafiła do polskich firm i dostawców.

Mają to zapewnić mechanizmy, które wprowadzi opracowywana ustawa offshorowa. – Chcemy, żeby parlament jak najszybciej przyjął tę ustawę, bo inwestorzy czekają na stabilne ramy prawne – mówi Zbigniew Gryglas, wiceminister aktywów państwowych. Jak ocenia, docelowo energia z farm na Bałtyku może stanowić nawet 20 proc. polskiego miksu, a pierwsze wiatraki powinny pojawić się w 2024 roku.

– Z morską energetyką wiatrową wiążą się dwa ważne aspekty. Pierwszy to nowe moce, których bardzo potrzebujemy, ale równie ważny jest impuls rozwojowy dla polskiej gospodarki. Zależy nam, żeby w procesie budowy, obsługi i serwisowania farm wiatrowych na Bałtyku uczestniczyło jak najwięcej krajowych firm. Choć nie wybudowaliśmy jeszcze żadnej farmy, to mamy już zidentyfikowanych ok. 100 krajowych firm, które działają w tym obszarze. One już dzisiaj eksportują swoje produkty i usługi, ale z całą pewnością zostaną wykorzystane w tym krajowym łańcuchu dostaw, co spowoduje narodziny nowego sektora, nowej polskiej specjalności – mówi agencji Newseria Biznes Zbigniew Gryglas, wiceminister aktywów państwowych.

Polskie farmy na Bałtyku są jeszcze w fazie projektów i zaczną produkować energię około 2025 roku. Mają pomóc w transformacji polskiej energetyki, zwiększyć produkcję energii z odnawialnych źródeł, przyczynić się do zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego kraju i stanowić impuls dla rozwoju gospodarki, przede wszystkim sektora stoczniowego. Według raportu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej („Przyszłość morskiej energetyki wiatrowej w Polsce 2019”) w tej chwili w naszym kraju jest ok. 140 przedsiębiorstw, które mogłyby się włączyć w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku.

– Myślę, że pierwszy wiatrak na polskim wybrzeżu pojawi się w 2024 roku, ale po cichu liczę, że zaawansowany proces budowy przypadnie już na końcówkę 2023 roku – mówi Zbigniew Gryglas.

Zgodnie z projektem „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku” do tego czasu w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku planowane jest oddanie do eksploatacji ponad 10 GW mocy zainstalowanej w morskich farmach wiatrowych.

– Mamy na Bałtyku doskonałe warunki i grzechem byłoby ich nie wykorzystać. „Polityka energetyczna Polski” zakłada 10 GW mocy zainstalowanych, ale liczymy na 12 GW, a może nawet więcej. Docelowo z tej morskiej energetyki wiatrowej możemy mieć nawet ok. 20 proc. całej energii produkowanej w kraju – mówi Zbigniew Gryglas.

Jak wynika z analiz PSEW, rozwój morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku przyniesie Polsce korzyści w kilku wymiarach, m.in. ekonomicznym, środowiskowym, społecznym i gospodarczym. Włączenie polskich firm w łańcuch dostaw dla tego sektora poprawi ich konkurencyjność oraz wygeneruje dodatkowe dochody i miejsca pracy.

– Wpływ na gospodarkę będzie olbrzymi. Według szacunków niezależnych doradców zapewni impuls dla budżetu państwa sięgający ok. 70 mld zł. Projekt natomiast opiewa na 100–120 mld zł, które zainwestujemy na polskim Bałtyku – mówi Zbigniew Gryglas.

W połowie stycznia resort aktywów państwowych opublikował projekt ustawy offshorowej, która ma umożliwić rozwój tego sektora i wesprzeć budowę farm wiatrowych na Bałtyku. Jest to długo oczekiwany dokument przez branżę, która wskazywała, że są to inwestycje liczone w miliardach złotych i wymagają przede wszystkim rządowego wsparcia oraz stabilnych ram prawnych.

– Teraz przystąpimy do fazy konsultacji międzyresortowych. Jesteśmy szeroko otwarci na środowisko branżowe. Ta ustawa generalnie powstawała w dużej otwartości, słuchaliśmy inwestorów, różnych grup interesariuszy i przemysłu. Po naszym wsłuchaniu się w te głosy powstał projekt, który dzisiaj nie budzi większych wątpliwości. To jest dobra regulacja. Będziemy jeszcze mieć drobne autopoprawki, bo zrodziły nam się nowe pomysły w trakcie prac, ale będą to już naprawdę niewielkie zmiany. Chcielibyśmy, żeby parlament przyjął tę ustawę jak najszybciej. Inwestorzy mówią: „Nie rozpoczniemy fizycznej budowy, nie znając reguł gry” – podkreśla Zbigniew Gryglas.

Projekt ustawy offshorowej zakłada m.in., że inwestorzy, którzy będą stawiać na Bałtyku morskie farmy wiatrowe, będą zobowiązani współpracować przy tym z krajowymi firmami (i dokumentować tę współpracę w formie sprawozdań). To mechanizm stosowany już na wielu europejskich rynkach. Morskie farmy wiatrowe będą też objęte odrębnym podatkiem.

– Unia Europejska pozwala na preferowanie lokalnych dostawców, bo nie opłaca się wozić tak wielkich elementów po całym świecie i zostawia to ślad węglowy. Chcemy więc to wykorzystać. Nie chcemy, żeby się skończyło tak jak w latach ubiegłych, kiedy budowaliśmy autostrady, a polskie firmy budowlane upadały – mówi wiceminister aktywów państwowych.

Zródło: Newseria

Fot. Pixabay

NOWE WYTYCZNE DOT. POMOCY PAŃSTWA W ZAKRESIE EU ETS

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska rozpoczęła proces konsultacji publicznych projektu nowych wytycznych dot. pomocy państwa w zakresie EU ETS.

Zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej w sprawie Europejskiego Zielonego Ładu projekt wytycznych UE w sprawie pomocy państwa w zakresie systemu EU ETS ma na celu zmniejszenie ryzyka ucieczki emisji związanego z pośrednimi kosztami ETS i zachęcenie do zwiększenia procesów modernizacyjnych w zakładach produkcyjnych.

Obecnie państwa członkowskie UE mogą częściowo zrekompensować pośrednie koszty emisji, z którymi borykają się sektory przemysłowe, wynikające z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, o ile jest to zgodne z aktualnie funkcjonującymi wytycznymi. Tu warto wspomnieć, że wytyczne te wygasną dnia 31 grudnia 2020 r. Nowy projekt w tym zakresie ma na celu ich dostosowanie do kolejnej fazy EU ETS, w okresie rozliczeniowym, rozpoczynającym się 1 stycznia 2021 r.

Celem konsultacji jest zebranie informacji zwrotnych od wszystkich zainteresowanych stron na temat projektu nowych wytycznych ETS przed ich przyjęciem w 2020 r. W szczególności zainteresowane strony powinny ocenić, czy projekt wytycznych jest dobrze zaprojektowany, aby zaradzić ryzyku ucieczki emisji do pośrednich kosztów emisji (w szczególności w odniesieniu do kwalifikujących się sektorów do kompensacji), przy jednoczesnym zachowaniu zachęty ETS do opłacalnej dekarbonizacji gospodarki i minimalizacji zakłóceń konkurencji na rynku wewnętrznym.

W kontekście wprowadzonej w ubiegłym roku ustawy o rekompensatach dla sektorów i podsektorów energochłonnych opracowanej przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii projekt wytycznych wydaje się bowiem szczególnie ważny. Ogranicza on bowiem liczbę sektorów uprawnionych do otrzymania uprawnień.

Szczegóły dot. nowego projektu znajdą Państwo tutaj.

Źródło: KE
Fot. Pixabay

RUSZYŁ NABÓR WNIOSKÓW DO PROGRAMU MÓJ PRĄD

13 stycznia 2020 r. ruszył kolejny nabór wniosków w ramach programu Mój Prąd. Zakłada on dofinansowanie inwestycji w instalację fotowoltaiczną w kwocie do 5 tys. zł.

Pierwszy nabór pokazał, że zainteresowanie jest bardzo duże. – Instalacja dla domu jednorodzinnego to koszt średnio 20–25 tys. zł. Zwrot z tego typu instalacji to pięć lat, natomiast przy dużo większych wydatkach wydłuża się do góra 10 lat – mówi Dawid Cycoń, prezes firmy ML System.

W pierwszym etapie, zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), wsparto 17,5 tys. instalacji PV na łączną kwotę 90 mln zł (dotacje wypłacone oraz zatwierdzone do wypłaty). Pozwoli to wygenerować 100 GWh energii w ciągu roku. Drugi nabór ruszył 13 stycznia. W jego ramach można uzyskać dofinansowanie na instalacje podłączone do sieci i opłacone nie wcześniej niż 23 lipca 2019 roku.

– Wsparcie ma formę dotacji do 50 proc. kosztów kwalifikowanych mikroinstalacji, ale nie więcej niż 5 tys. zł na jedno przedsięwzięcie. Każdy dostosowuje instalację do potrzeb własnego zużycia prądu i najczęściej są one warte 20–25 tys. zł. To jest średnia wartość instalacji sprzedawanych mieszkańcom domów jednorodzinnych – mówi agencji Newseria Biznes Dawid Cycoń, prezes firmy ML System.

Dofinansowanie mogą otrzymać osoby fizyczne, które zdecydują się na wytwarzanie energii elektrycznej na własne potrzeby z wykorzystaniem mikroinstalacji fotowoltaicznej. Konieczne jest również zawarcie umowy kompleksowej z operatorem, regulującej kwestie związane z wprowadzeniem energii elektrycznej do sieci.

– Instalację można dobrać w taki sposób, aby miesięczny rachunek wynosił zero, czyli żeby była lekka nadprodukcja w skali półrocznej czy rocznej w rozliczeniach z zakładem energetycznym – podkreśla Dawid Cycoń.

Dzięki temu inwestorzy mogą oczekiwać szybkiego zwrotu z takiej inwestycji.

– Zwrot z tych najtańszych instalacji występuje już po pięciu latach, natomiast przy dużo większych wydatkach – są bowiem dostępne dużo większe instalacje, warte np. 60 tys. zł, połączone z zadaszeniami tarasu czy miejsc parkingowych – jest to osiem–dziewięć, góra dziesięć lat – podkreśla prezes ML System.

Do wypłaty z programu Mój Prąd zostało jeszcze ponad 900 mln zł, bo jego łączny budżet opiewa na 1 mld zł. Eksperci liczą, że mocno pobudzi on rynek fotowoltaiki, który w ostatnich latach i tak znacząco przyspieszył.

– Program przewiduje dotacje dla 200 tys. gospodarstw domowych, a to wygeneruje popyt na rynku warty co najmniej 3–4 mld zł, w zależności od tego, jaką przyjmiemy średnią cenę instalacji. Myślę, że to może być nawet 4–5 mld zł – przewiduje Dawid Cycoń. – Rząd zapowiedział już, że po zakończeniu programu Mój Prąd uruchomi następne systemy wsparcia dla energetyki prosumenckiej.

Rządowa inicjatywa ma także przyczynić się do spełnienia międzynarodowych zobowiązań Polski w zakresie rozwoju energetyki odnawialnej, poprawy jakości powietrza na obszarach słabo zurbanizowanych oraz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.

– Nie da się zbudować niezależności energetycznej opartej tylko na jednym źródle odnawialnym – ocenia Dawid Cycoń. – Niemcy są krajem dużo bardziej zaawansowanym w tej dziedzinie, który dużo wcześniej inwestował w energię odnawialną, i tam miks energetyczny jest dobrany w taki sposób, aby równoważył pewne niedobory. W zimie, kiedy częściej wieje, elektrownie wiatrowe uzupełniają braki energii fotowoltaicznej z uwagi na krótszy dzień i mniejsze wykorzystanie słońca. Należy budować miks energetyczny tak, aby był on zrównoważony, a około 40 proc. powinna stanowić fotowoltaika.

Jak podkreśla ekspert, dziś w Europie budynki odpowiadają aż za 40 proc. zużycia energii. Szukając oszczędności, powinniśmy dążyć do tego, by w miarę możliwości budynki same dla siebie produkowały tę energię. Moda na ekologię jest tu ważnym czynnikiem, który skłania gospodarstwa domowe
do inwestycji, ale największe znaczenie mają jednak rządowe programy wsparcia oraz wymogi regulacyjne.

– Należy wprowadzić rozwiązania legislacyjne, które wyegzekwują wymagania dotyczące efektywności energetycznej budynków – dodaje prezes ML System. – Obecnie takie wymogi zawiera rozporządzenie ministra budownictwa, ale dotyczą one przede wszystkim izolacyjności termicznej budynków,
a nie aktywności energetycznej. Budynek sam powinien stanowić generator energii, pożytkowanej głównie na własne potrzeby.

Zródło: Newseria

Fot. Pixabay

CIEPŁOWNICTWO BEZ ŚRODKÓW NA MODERNIZACJĘ. KONIECZNY WZROST CEN CIEPŁA

Branża ciepłownicza musi się modernizować, ale nie ma dziś na to pieniędzy. Winny jest model regulacyjny, który powoduje, że spółki nie generują odpowiedniej nadwyżki finansowej.

Dzisiejsza polityka URE nie służy modernizacji sektora ciepłowniczego. Przede wszystkim poziom taryf na ciepło nie gwarantuje ciepłowniom odpowiedniej stopy zwrotu. Firmy mają niewielką „górkę” zysku, którą mogłyby przeznaczyć na inwestycje. Wiele z nich, szczególnie mniejszych, balansuje na granicy rentowności, inne jak w Chełmie znalazły się już „pod kreską” i zostały wystawione na sprzedaż.

Tymczasem skala wyzwań jest ogromna – dominującym paliwem w sektorze jest nadal węgiel, a polityka klimatyczna Unii Europejskiej zaostrza się. Nie chodzi jedynie o ceny uprawnień do emisji CO2, które dławią ciepłownictwo szczególnie na poziomie powiatowych, miejskich spółek. Powoli choć nieubłaganie zmieniają się również realia pozyskiwania taniego kredytu na inwestycje gazowe, które stanowią naturalny etap przejściowy w przekształceniu ciepłowni w kierunku niskoemisyjnym.

Drugim istotnym czynnikiem blokującym chęć modernizacji branży jest sytuacja, w której przedsiębiorstwo się restrukturyzuje, zwiększa swoją rentowność, a URE widząc poprawę wyników finansowych obniża taryfę na ciepło. W efekcie firmy nie widzą sensu w podejmowaniu wysiłku transformacyjnego. Taka sytuacja nie odpowiada celom unijnym i wymaga zmiany.

Komisja Europejska zamierza wdrażać swoją strategię Nowego Zielonego Ładu, której centralną osią ma być cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. (to sytuacja, w której emisje zbilansują się z ich naturalnym bądź technologicznym pochłanianiem). Bruksela dostrzega rolę ciepłownictwa i zaczyna traktować go jako odrębny od energetyki sektor, który może poprawić jakość powietrza. Bardzo możliwe, że w ramach funduszy dedykowanych swojej wizji transformacji gospodarek europejskich wesprze ciepłownie. Jednak to może nie wystarczyć by zmodernizować cały sektor.

Konieczna wydaje się również zmiana podejścia krajowego. Wzrost cen ciepła jest nieunikniony jeśli jego wytwarzanie ma być ekologiczne. Nie chodzi tu jedynie o wymianę paliwa czy kotłów, ale również środki na modernizację sieci i nowe przyłączenia. Warto także zastanowić się dlaczego rząd jest gotowy rekompensować spółkom energetycznym wzrost kosztów cen energii w taki sposób by nie pogorszyła się ich kondycja finansowa, a większych cen nie odczuł „Kowalski”, a zupełnie odmienne podejście prezentuje się w kontekście ciepłownictwa?

Fot. Pixabay

RYNKI ENERGETYCZNE UE INTEGRUJĄ SIĘ CORAZ SZYBCIEJ

1 stycznia 2020 r. weszło w życie rozporządzenie w sprawie energii elektrycznej UE/2019/943. Jest to jeden z kluczowych elementów nowej struktury rynku energii elektrycznej, uzgodnionej w ramach pakietu „Czysta energia dla całego pakietu europejskiego”, rozporządzenie ustanawia podstawowe zasady efektywnego rynku energii elektrycznej.

Pozwala to na lepszą integrację rynków krajowych i zwiększenie zdolności do handlu transgranicznego, generując niższe ceny. Umożliwi również większy dostęp do energii odnawialnej, zapewniając lepszą reakcję na popyt i magazynowanie, zapewniając w ten sposób większą moc konsumentom i przyspieszając przejście na energię.

Rozporządzenie zawiera zasady lepszej koordynacji i ściślejszej współpracy między operatorami systemów przesyłowych, poprawiając bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej.

Wreszcie położyło ono kres pomocy państwa, która wspiera nową generację zanieczyszczającej energii elektrycznej, tym samym czyniąc konkretny postęp w kierunku dekarbonizacji.

Nowe rozporządzenie w sprawie energii elektrycznej EU/2019/943 zastępuje rozporządzenie w sprawie energii elektrycznej WE/714/2009.

Fot. KE
Źródło: KE

NOWELIZACJA ROZPORZĄDZENIA DELEGOWANEGO W SPRAWIE AUKCJI ETS

8 listopada w Dzienniku Urzędowym UE zostało opublikowane rozporządzenie delegowane zmieniające rozporządzenie w sprawie aukcji ETS w celu zapewnienia kontynuacji aukcji w fazie 4 EU ETS (2021–2030). Rozporządzenie delegowane wejdzie w życie 28 listopada 2019 r. tj. 20 dni po jego opublikowaniu.

Zmiany w przepisach dotyczących aukcji EUA wynikały z konieczności uwzględnienia nowych zasad dla etapu 4 EU ETS (2021–2030) uzgodnionych w ramach przeglądu dyrektywy ETS w 2018 r. Zmiany dotyczą w szczególności wykorzystania wspólnej platformy aukcyjnej do monetyzacji uprawnień przeznaczonych na Fundusz Innowacji i Modernizacji. Konieczne były również zmiany techniczne, aby uwzględnić fakt, że uprawnienia do emisji są klasyfikowane jako instrumenty finansowe zgodnie z europejskim prawodawstwem finansowym od początku 2018 r. Ponadto, chociaż proces aukcyjny jest powszechnie postrzegany jako dobrze działający, a ogólna architektura procesu aukcyjnego pozostaje niezmieniona, niektóre zasady zostały ulepszone i uproszczone.

Rozporządzenie można przeczytać tutaj.

Źródło: KE
Fot. Pixabay

ROZPORZĄDZENIE W SPRAWIE DOSTOSOWAŃ ALOKACJI BEZPŁATNYCH PRZYDZIAŁÓW EUA

W czwartek 31 października Komisja Europejska przyjęła rozporządzenie w sprawie dostosowań alokacji bezpłatnych przydziałów uprawnień do emisji w związku ze zmianami poziomu działalności.

Przyjęcie rozporządzenia jest jednym z kamieni milowych w przygotowaniach do fazy 4 unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS). W zmienionej dyrektywie ETS prawodawcy ustalili, że bezpłatne przydziały dla przemysłu będą kontynuowane po 2020 r. Bezpłatne przydziały uprawnień to środek przejściowy przewidziany w celu zmniejszenia ryzyka wzrostu globalnych emisji po przeniesieniu przemysłu do państw trzeciego świata.

Dyrektywa ETS stanowi, że gdy poziom działalności instalacji wzrasta lub maleje o więcej niż 15%, poziom bezpłatnych uprawnień jest dostosowywany. Chociaż dyrektywa w sprawie ETS ustanawia główne zasady dostosowywania bezpłatnych przydziałów do zmian na poziomie działalności, należy określić bardziej szczegółowe wymogi dotyczące wdrażania.

Przyjęte rozporządzenie wykonawcze określa zasady dostosowań dokonywanych po początkowej zmianie o 15%. Zawiera także przepisy mające na celu utrzymanie zachęt do zwiększania efektywności energetycznej instalacji, dla których nie jest dostępny wskaźnik emisyjności. Ponadto ustalone są zasady radzenia sobie z innymi zmianami w działaniu instalacji. Rozporządzenie zostanie zastosowane po raz pierwszy w 2021 r.

W porównaniu z zasadami stosowanymi w latach 2013–2020 nowe zasady spowodują, że zmiany w działaniu instalacji będą łatwiej odzwierciedlone w poziomie bezpłatnych uprawnień. W rezultacie system będzie bardziej elastyczny w przyszłości.

Konsultacje mające na celu wyrażenie opinii zainteresowanych stron zostały zorganizowane zimą 2018/2019. Rozporządzenie zostało omówione z państwami członkowskimi i ekspertami sektorowymi w grupie ekspertów ds. zmian klimatu. Otrzymało ono również pozytywną opinię Komitetu ds. Zmian Klimatu w dniu 8 października 2019 r.

Komisja skupi się teraz na rozwoju niezbędnej infrastruktury informatycznej umożliwiającej państwom członkowskim zgłaszanie zmian w poziomie alokacji instalacji w bezpieczny i niezawodny sposób w następnej dekadzie.

Źródło: KE
Fot. Pixabay