Home Archive by category Bruksela

Bruksela

90 MLN EURO Z POLSKIEJ AUKCJI UPRAWNIEŃ CO2

W dniu 25 marca 2020 r. giełda European Energy Exchange (EEX), w imieniu Polski, przeprowadziła kolejną w 2020 r. aukcję uprawnień do emisji (EUA).

Do sprzedaży na aukcji przeznaczonych zostało 5 332 000 EUA. Całkowite zapotrzebowanie na uprawnienia do emisji, zgłoszone przez uczestników aukcji, wyniosło 6 140 500 EUA. W aukcji uczestniczyło 19 podmiotów, a cena rozliczeniowa wyniosła 16,95 EUR/EUA. Przychód ze sprzedaży uprawnień EUA wyniósł 90 377 400 EUR.

W 2020 r. przedmiotem sprzedaży będzie w sumie 141 067 500 polskich uprawnień EUA oraz 105 500 polskich uprawnień EUAA, z zastrzeżeniem jednak, że wolumen dla uprawnień EUA w okresie od września do grudnia 2020 r. zostanie obniżony o wolumen, który zasili rezerwę MSR na podstawie decyzji 2015/1814, po opublikowaniu przez Komisję Europejską w dniu 15 maja 2020 r. danych o liczbie uprawnień w obiegu.

Źródło: KOBIZE

Fot. Pixabay

COVID-19 A POLSKIE CIEPŁOWNICTWO I ENERGETYKA [KOMENTARZ]

Pandemia COVID-19 w znacznym stopniu przedefiniuje światową gospodarkę i mocno wpłynie na Polskę. Czy zmiany obejmą również ciepłownictwo i energetykę? Odpowiedź jest oczywista: już obejmują.

Gabinet premiera Mateusza Morawieckiego, podobnie jak jego odpowiednicy w innych państwach, skupia się dziś bardzo mocno na zabezpieczeniu krajowych firm przed problemami jakie wywołał koronawirus. Przedsiębiorstwa poniosły niepowetowane straty w związku z restrykcjami wymierzonymi w rozprzestrzenianie się nowej choroby. Chodzi o ograniczenia w przemieszczaniu się i tworzeniu zgromadzeń, zamknięcie lokali usługowych oraz urzędów. Skutkiem tych słusznych i potrzebnych działań może być pierwsza w historii III Rzeczpospolitej recesja. Właśnie dlatego rząd zaczął wdrażać strategię poprawiania płynności finansowej i rekompensowania strat w obrębie polskiego organizmu gospodarczego. Jednak jest to dopiero początek drogi, którą przyjdzie nam przejść.

Tak naprawdę dyskusja o tym jak radzić sobie z kryzysem związanym z COVID-19 rozpocznie się na dobre dopiero wtedy, gdy będzie go można oszacować (tym różni się zresztą sytuacja w stosunku do 2008 r.). Do tego jeszcze daleka droga, bo liczba zarażeń na świecie wciąż rośnie, a sytuacja w wielu krajach jak Włochy jest naprawdę dramatyczna. Taka debata będzie się odbywać nie tylko na poziomie krajowym, ale również wspólnotowym, w obrębie Unii Europejskiej. Pewnym zwiastunem tych wydarzeń są padające coraz częściej argumenty o konieczności zawieszenia na pewien czas jądra polityki klimatycznej na Starym Kontynencie tj. systemu handlu emisjami EU ETS.

Trudno wyobrazić sobie zmianę dotychczasowych ustaleń związanych z transformacją unijnych gospodarek w kierunku niskoemisyjnym. Chęć ograniczenie globalnego ocieplenia i jego pośrednich skutków (choćby kolejnego kryzysu migracyjnego), próba wypracowania przewag konkurencyjnych (nowych technologii) oraz poprawa komfortu życia i stanu zdrowia obywateli UE – to istotne argumenty, które za tym przemawiają. Jednak debata o zaostrzaniu dotychczasowych zasad, istotna choćby w kontekście celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., może potoczyć się w ciekawym kierunku, jeśli kryzys ekonomiczny związany z COVID-19 będzie bardzo dotkliwy. Dziś wszystko wskazuje natomiast na to, że będzie.

Branża ciepłownicza powinna bacznie obserwować nadchodzące wydarzenia. Tym bardziej, że ma dziś problem z wygenerowaniem odpowiednich środków modernizacyjnych i opiera się w większości na wysokoemisyjnym węglu jako paliwie. Być może koronawirus kupi całemu sektorowi trochę więcej czasu na zmiany, co do których kierunek pozostanie niezmienny? To bardzo prawdopodobne.

Abstrahując od wszelkich prognoz COVID-19 już dziś przyniósł dużą ulgę dla przedsiębiorstw ciepłowniczych i energetycznych. Stygnąca gospodarka mocno przełożyła się na ceny uprawnień CO2, które podważały wyniki finansowe firm opierających swoją produkcję na kopalinach. Dziś cena za tonę tego gazu cieplarnianego spadła poniżej psychologicznej granicy 20 euro za tonę, która dla wielu firm stanowi granicę rentowności.

Fot. Pixabay

UE: NOWY CEL REDUKCJI EMISJI

18 marca Komisja Europejska uruchomiła konsultacje publiczne mapy drogowej dot. nowego celu redukcji emisji do 2030 roku, który obecnie wynosi 40 proc.

Inicjatywa dotyczy zwiększenia celu redukcji emisji do 2030 roku z 40 proc. do 50 (lub nawet 55 proc.) w celu zapewnienia realizacji unijnego celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Komunikat, który powstanie na bazie niniejszych oraz kolejnych konsultacji publicznych określi ogólne ramy regulacyjne oraz środki polityczne, które będzie musiała wdrożyć KE.

Obecne konsultacje publiczne będą trwały do 15 kwietnia br. Na bazie przekazanych stanowisk powstanie projekt Komunikatu Komisji, który ponownie trafi do konsultacji w II kwartale br. Komisja planuje przyjęcie właściwego dokumentu w III kwartale br.

Działania w tym zakresie wynikają bezpośrednio z flagowej inicjatywy pod nazwa Green Deal i są uzupełnieniem planów Komisji w zakresie zapewnienia osiągnięcia naturalności klimatycznej przez UE do 2050 roku.

Źródło: KE
Fot. Pixabay

UNIJNA LEGISLACJA KLIMATYCZNA NABIERA TEMPA

Komisja Europejska przedstawiła dziś projekt legislacyjna dot. zapisania w prawodawstwie zobowiązania politycznego, zgodnie z którym UE stanie się neutralna dla klimatu do roku 2050, aby chronić planetę i swoich obywateli.

Europejskie prawo o klimacie wyznacza cel na 2050 r., wytycza kierunki polityki UE we wszystkich obszarach oraz zapewnia przewidywalność organom publicznym, przedsiębiorstwom i obywatelom. Jednocześnie Komisja rozpoczyna konsultacje społeczne w sprawie przyszłego Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu. Dzięki tym konsultacjom opinia publiczna będzie miała swój udział w projektowaniu tego instrumentu.

Przewodnicząca Ursula von der Leyen powiedziała: „Podejmujemy dziś działania, aby do 2050 r. uczynić z UE pierwszy na świecie neutralny dla klimatu kontynent. Prawo o klimacie jest prawnym odzwierciedleniem naszego zaangażowania politycznego i konsekwentnie wytycza nam drogę do bardziej zrównoważonej przyszłości. Stanowi ono istotę Europejskiego Zielonego Ładu. Zapewnia przewidywalność i przejrzystość dla europejskiego przemysłu i inwestorów. Nadaje też kierunek naszej strategii zielonego wzrostu i gwarantuje, że transformacja ta będzie stopniowa i sprawiedliwa”.

Wiceprzewodniczący wykonawczy do spraw Europejskiego Zielonego Ładu, Frans Timmermans, powiedział: „Zamieniamy dziś słowa w czyny, aby pokazać naszym europejskim obywatelom, że poważnie traktujemy cel osiągnięcia do 2050 r. zerowej emisji gazów cieplarnianych netto. Europejskie prawo o klimacie jest również sygnałem dla naszych partnerów międzynarodowych, że w tym roku powinniśmy wspólnie zwiększyć globalny poziom ambicji, jeśli chodzi o realizację naszych wspólnych celów porozumienia paryskiego. Dzięki prawu o klimacie pozostaniemy na dobrej drodze, skoncentrowani i zdyscyplinowani, i będziemy odpowiedzialni za realizację tych celów”.

W ramach europejskiego prawa o klimacie Komisja proponuje wprowadzenie prawnie wiążącego celu osiągnięcia do 2050 r. zerowej emisji gazów cieplarnianych netto. Aby osiągnąć ten cel, instytucje UE i państwa członkowskie są wspólnie zobowiązane do wprowadzenia niezbędnych środków na poziomie unijnym i krajowym.

Prawo o klimacie obejmuje środki umożliwiające monitorowanie postępów i odpowiednie dostosowanie naszych działań w oparciu o istniejące systemy, takie jak proces zarządzania przez państwa członkowskie krajowymi planami w zakresie energii i klimatu, regularne sprawozdania Europejskiej Agencji Środowiska oraz najnowsze dowody naukowe dotyczące zmiany klimatu i jej skutków. Postępy będą poddawane przeglądowi co pięć lat, zgodnie z globalnym przeglądem określonym w porozumieniu paryskim.

Prawo o klimacie dotyczy również ścieżki prowadzącej do osiągnięcia celu na 2050 r.:

  • Na podstawie kompleksowej oceny skutków Komisja zaproponuje nowy unijny cel na 2030 r. w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Prawo o klimacie zostanie zmienione po zakończeniu oceny skutków.
  • Do czerwca 2021 r. Komisja dokona przeglądu wszystkich stosownych instrumentów politycznych – i w razie potrzeby zaproponuje w nich zmiany – w celu osiągnięcia dodatkowych redukcji emisji do 2030 r.
    • Komisja proponuje przyjęcie ogólnounijnej ścieżki redukcji emisji gazów cieplarnianych na lata 2030–2050 w celu pomiaru postępów i zapewnienia przewidywalności organom publicznym, przedsiębiorstwom i obywatelom.
  • Do września 2023 r., a następnie co pięć lat, Komisja oceni spójność unijnych i krajowych środków z celem zakładającym neutralność klimatyczną oraz ze ścieżką redukcji na lata 2030-2050.
  • Komisja będzie uprawniona do wydawania zaleceń dla państw członkowskich, których działania są niezgodne z celem zakładającym neutralność klimatyczną, a państwa członkowskie będą zobowiązane do zastosowania się do tych zaleceń lub – jeżeli tego nie zrobią – do przedstawienia wyjaśnień. Komisja może również dokonać przeglądu adekwatności ścieżki redukcji i ogólnounijnych środków.
  • Państwa członkowskie będą również zobowiązane do opracowania i wdrożenia strategii przystosowawczych w celu zwiększenia odporności i zmniejszenia podatności na oddziaływanie zmiany klimatu.

Kształtowanie Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu i przyszłych strategii politycznych

Równolegle z rządowymi politykami i uregulowaniami wszystkie sektory społeczeństwa i gospodarki Unii Europejskiej mają do odegrania rolę w procesie przejścia na gospodarkę neutralną dla klimatu.

W związku z tym Komisja rozpoczęła dziś także konsultacje publiczne w sprawie nowego Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu – szeroko zakrojoną inicjatywę, która ma umożliwić obywatelom i zainteresowanym stronom wyrażenie swojej opinii oraz powierzyć im rolę w opracowywaniu nowych działań na rzecz klimatu, dzieleniu się informacjami, uruchamianiu oddolnych działań i przedstawianiu rozwiązań, które mogą być powielane przez inne podmioty.

Konsultacje publiczne będą prowadzone przez 12 tygodni. Uzyskane w ich ramach odpowiedzi zostaną wykorzystane przy kształtowaniu Paktu na rzecz Klimatu, który zostanie zainaugurowany przed konferencją ONZ w sprawie zmiany klimatu, która odbędzie się w Glasgow w listopadzie 2020 r. (COP26).

Ponadto, dziś Komisja oficjalnie rozpoczęła prace, publikując wstępne oceny skutków dotyczące przyszłego podatku carbon-border tax oraz przeglądu dyrektywy w sprawie opodatkowania energii, dwóch innych ważnych instrumentów politycznych w ramach Europejskiego Zielonego Ładu.

Źródło: Komunikat prasowy KE
Fot. Pixabay

PIERWSZE EUROPEJSKIE PRAWO KLIMATYCZNE – MAMY TREŚĆ DOKUMENTU

Jutro Komisja Europejska powinna skierować do konsultacji publicznych projekt pierwszego prawa klimatycznego.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zaproponowany przez Komisję Europejską cel osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku będzie celem unijnym (a nie dla każdego z państw członkowskich z osobna).

Ponadto, nasze źródła wskazują, że w tekście aktu znajdzie się również informacja dot. konieczności przeglądu unijnego celu redukcji emisji do końca czerwca 2021 r. (Wiceprzewodniczący KE, Frans Timmermans w jednej ze swoich wypowiedzi poinformował, że chciałby, żeby nowy cel został określony na minimum (!) 55 proc.). W tym kontekście warto również podkreślić, że w 2021 roku KE dokona także pełnego przeglądu funkcjonowania dyrektywy o OZE i dyrektywy o efektywności energetycznej.

Już teraz dochodzą do nas informacje, że Green Peace wraz z grupą państw (tj. Austria, Dania, Finlandia, Francja, Włochy, Łotwa, Luksemburg, Holandia, Portugalia, Słowenia, Hiszpania i Szwecja) twierdzą, że projektowane przez KE prawo może nie być wystarczające i domagają się szybszych działań. Na uwagę zasługuje również fakt, że po drugiej stronie barykady są kraje takie jak Czechy i Węgry, które oświadczyły publicznie, że nie rozważą żadnej propozycji zwiększania celu redukcji, jeśli nie będzie realnej oceny wpływu na koszty.

Pierwsze_prawo_klimatyczne

Fot. Flickr/partyofeuropeansocialists

VETO KLIMATYCZNE ODBIJA SIĘ FINANSOWO NA POLSCE

KE chce ograniczenia o 50% finansowania z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji dla Polski.

W piątek (14 lutego) Przewodniczący Rady Europejskiej, Charles Michael, przedstawił szczegóły propozycji nowego budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-2027 (chodzi o Wieloletnie Ramy Finansowe). Jedną z zaprezentowanych propozycji jest ograniczenie o 50% finansowania z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji dla Polski. To fatalna informacja, choć spodziewana wśród ekspertów.

Jesienią media głównego nurtu informowały o rezultatach szczytu Rady Europejskiej, podczas której gabinet Premiera Mateusza Morawieckiego jako jedyny nie zobowiązał się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Dziś widać już, że środki unijne są coraz ściślej powiązane z celami klimatycznymi, a wyłamanie się Polski z konsensusu dotyczącego celu osiągnięcia neutralności do 2050 r. ma swoje konsekwencje. Establishment brukselski jest to zresztą w stanie bardzo racjonalnie wytłumaczyć.

Skoro plany transformacji gospodarczej do połowy wieku dotyczą poziomu unijnego, a nie krajowego to finansowe wsparcie należy rozdzielać tak by został spełniony. Któreś państwa będą musiały „nadrobić” pracę jakiej nie chciała na siebie wziąć Polska i otrzymają na to środki.

Fot. Pixabay

100 MLN EURO NA PROJEKTY NEUTRALNE DLA KLIMATU

Komisja Europejska ogłosiła dzisiaj, że przeznaczy 101,2 mln euro na inwestycję w najnowsze projekty w ramach programu działań na rzecz środowiska i klimatu (LIFE).

Finansowanie pozwoli wesprzeć dziesięć dużych projektów w dziedzinie środowiska i klimatu. Projekty te przyczynią się do rozwoju gospodarki zrównoważonej i neutralności klimatycznej w Europie. Zostaną one zrealizowane w dziewięciu państwach członkowskich: na Cyprze, w Estonii, Francji, Grecji, Irlandii, na Łotwie, na Słowacji, w Czechach i w Hiszpanii.

Wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej Frans Timmermans skomentował: – Europejski Zielony Ład ma na celu poprawę jakości życia i dobrobytu naszych obywateli, a jednocześnie ma chronić przyrodę i klimat. Projekty programu LIFE od lat odgrywają ważną rolę i wywierają ogromny wpływ w regionach, w których są realizowane. Ogłoszona dzisiaj inwestycja w wysokości 100 mln euro pomoże chronić cenne siedliska przyrodnicze, zapewnić czystość powietrza oraz zmniejszyć zanieczyszczenie w wielu jeziorach i rzekach Europy.

Komisarz ds. środowiska, oceanów i rybołówstwa Virginijus Sinkevičius powiedział: – Dzięki projektom zintegrowanym programu LIFE władze państw członkowskich mogą wprowadzić odczuwalne zmiany w środowisku i życiu obywateli. Projekty pomogą państwom członkowskim chronić przyrodę, poprawić jakość powietrza i wody oraz tworzyć bardziej zieloną gospodarkę. Pozwoli to zwiększyć naszą odporność na zmianę klimatu.

Projekty zintegrowane podnoszą jakość życia obywateli, ponieważ pomagają państwom członkowskim przestrzegać przepisów unijnych w sześciu dziedzinach: przyroda, woda, powietrze, odpady, łagodzenie zmiany klimatu oraz przystosowanie się do zmiany klimatu. Projekty mają gwarantować, by wdrażanie przepisów w zakresie środowiska i klimatu przebiegało w sposób skoordynowany i na dużą skalę terytorialną, a zarazem pozwalają uzyskać finansowanie z innych źródeł unijnych, od podmiotów krajowych i regionalnych oraz inwestorów prywatnych.

Inwestycja w ramach programu LIFE powinna zapewnić ponad 6,5 mld euro środków dodatkowych, ponieważ państwa członkowskie mogą tu również wykorzystać inne unijne źródła finansowania, w tym fundusze rolne, regionalne i strukturalne czy program Horyzont 2020, a także środki krajowe oraz inwestycje sektora prywatnego.

Te duże projekty przyczynią się do realizacji celów Europejskiego Zielonego Ładu oraz planu, by Europa do 2050 r. stała się pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu. Pomogą one odtworzyć i chronić ważne ekosystemy i gatunki, przejść na gospodarkę o obiegu zamkniętym, podnieść jakość powietrza i wody, rozwinąć zrównoważone finansowanie oraz zwiększyć odporność na zmianę klimatu w Europie.

Program LIFE to instrument finansowy UE na rzecz środowiska i działań w dziedzinie klimatu, który istnieje od 1992 r. Umożliwił on dofinansowanie ponad 5400 projektów w Unii Europejskiej i w państwach trzecich. Aktualnie trwa realizacja około 1100 kolejnych projektów. Budżet programu na lata 2014–2020 wynosi 3,4 mld euro według cen bieżących. Projekty zintegrowane LIFE wprowadzono w 2014 r., aby pomóc państwom członkowskim w przestrzeganiu najważniejszych unijnych przepisów w dziedzinie środowiska, ochrony przyrody i klimatu. W kolejnym długoterminowym budżecie unijnym na lata 2021–2027 Komisja proponuje zwiększenie środków na program LIFE o prawie 60 proc.

Źródło: Komisja Europejska

Fot. Pixabay

BUZEK: UE DA KLIMATYCZNY PRZYKŁAD RESZCIE ŚWIATA

– Przeciwdziałanie zmianom klimatycznym to największe wyzwanie dla polskiej i europejskiej gospodarki – ocenia Jerzy Buzek.

Jak podkreśla, działania nastawione na przeciwdziałanie pogorszeniu klimatu mogą być dla Unii Europejskiej impulsem do rozwoju gospodarczego, zwłaszcza w obliczu spodziewanego spowolnienia. Unia jest jednym z globalnych liderów w zakresie obniżania emisji gazów cieplarnianych przy jednoczesnym utrzymywaniu wzrostu gospodarczego. Jak wynika z danych Komisji Europejskiej, w 2018 roku emisje tych gazów były o 23 proc. niższe niż w 1990 roku, natomiast PKB Unii wzrósł w tym czasie o 61 proc.

– Zmiany klimatu są zagrożeniem cywilizacyjnym. Europa ma tutaj szczególnie dużo do zrobienia. Mimo że w globalnej skali nie odpowiadamy za aż tak wielką emisję gazów cieplarnianych, bo bez Wielkiej Brytanii jest to około 8 proc., to Unia Europejska jest dzisiaj zapewne jedyną organizacją, która może dać przykład reszcie świata. Ważne, żeby inni poszli naszym śladem i żebyśmy zachowali konkurencyjność naszej gospodarki i miejsca pracy, nie powodując przy tym zanieczyszczenia środowiska. To może być największy wkład Europy w dzieło przetrwania, bo tak dzisiaj trzeba to oceniać – mówi agencji Newseria Jerzy Buzek, europoseł, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i były premier.

Jak ocenia, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym to w tej chwili największe wyzwanie zarówno dla polskiej, europejskiej, jak i globalnej gospodarki. Agencja ratingowa Moody’s, powołując się na raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), szacuje, że konsekwencje globalnego ocieplenia o 2°C będą kosztować światową gospodarkę 69 bln dol. do 2100 roku.

Wynika to z faktu, że wzrost liczby klęsk żywiołowych oznacza m.in. straty dla ubezpieczycieli, banków i przedsiębiorstw, które muszą liczyć się m.in. z zakłóceniami łańcuchów dostaw czy wzrostem cen energii. Ekstremalne zjawiska pogodowe będą też mieć przełożenie na biznes turystyczny, transport, branżę budowlaną, energetyczną czy rolną.

– W Polsce kolejny rok z rzędu mamy suszę. Rolnicy najlepiej widzą realne, dramatycznie szybkie zmiany klimatyczne. Przyzwyczajamy się już do tajfunów czy nadzwyczajnych powodzi – mówi Jerzy Buzek.

Dane przytaczane przez KE pokazują, że w latach 2000–2016 częstotliwość występowania klęsk pogodowych w globalnej skali wzrosła o 46 proc., a w latach 2007–2016 spowodowane nimi straty ekonomiczne zwiększyły się o 86 proc. (117 mld euro w 2016 roku).

– Przeciwdziałając globalnemu ociepleniu, pomagamy również sami sobie. Mamy fatalne powietrze, w Polsce znajduje się ponad 30 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, więc jesteśmy na szarym końcu. Stąd biorą się choroby nowotworowe, choroby układu oddechowego. Walko o klimat to też walka o czystsze powietrze, co jest ważne dla naszego zdrowia – mówi Jerzy Buzek.

W Polsce wpływ zmian klimatu na krajową gospodarkę podkreśla „Polityka ekologiczna państwa 2030”. Rządowy dokument strategiczny pokazuje, że ekstremalne zjawiska pogodowe – takie jak nasilające się fale upałów czy powodzie – będą w nadchodzących latach zakłócać funkcjonowanie transportu, branży budowlanej czy energetycznej, stanowiąc realne zagrożenie dla rozwoju gospodarczego.

– Trzeba się tym zająć na poważnie i inwestować w to środki finansowe. Europejski Bank Inwestycyjny, Bank Światowy, fundusze norweskie, fundusze szwajcarskie, nasz własny fundusz – wszystko to może złożyć się na wygraną w przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym. Ale to wymaga również poważnego zaangażowania się w nowy Europejski Zielony Ład – mówi Jerzy Buzek.

Europejski Zielony Ład został w grudniu ubiegłego roku przyjęty przez Komisję Europejską. Zakłada, że do 2050 roku UE osiągnie neutralność klimatyczną (czyli gospodarka będzie emitować tyle samo dwutlenku węgla, ile pochłania) przy jednoczesnym wsparciu dla innowacyjnej gospodarki. Zgodnie z projektem przejście na zrównoważoną i neutralną emisyjnie gospodarkę będzie jednak wymagać inwestycji we wszystkich sektorach (m.in. w infrastrukturę mieszkaniową i przemysłową) w wysokości 260 mld euro rocznie do 2030 roku. To z kolei będzie wymagać mobilizacji zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego.

– 30 lat temu w Polsce rzeki były tak zanieczyszczone, że do żadnej z nich nie można było wejść, bo to groziło po prostu egzemą, chorobami i zatruciem. Dzisiaj kąpiemy się niemal we wszystkich polskich rzekach. W ciągu 20–30 lat wydaliśmy setki miliardów złotych, żeby mieszkać w kraju, gdzie są czyste rzeki. Czy ktoś żałuje tych miliardów złotych? Nie, bo chcemy żyć w czystym kraju. I tak trzeba potraktować Europejski Zielony Ład – podkreśla Jerzy Buzek.

Unia Europejska już w tej chwili jest jednym z globalnych liderów w zakresie obniżania emisji gazów cieplarnianych przy jednoczesnym utrzymywaniu wzrostu gospodarczego. Jak wynika z danych KE, w 2018 roku emisje tych gazów były o 23 proc. niższe niż w 1990 roku, natomiast PKB Unii w analogicznym okresie wzrósł o 61 proc.

Jak ocenia były premier, nawet spodziewane w tym roku spowolnienie w polskiej i europejskiej gospodarce nie powinno opóźnić wdrażania rozwiązań i inwestycji, które mają przeciwdziałać zmianom klimatu.

– Spowolnienie oczywiście jest zagrożeniem, ale z drugiej strony Europejski Zielony Ład może również napędzić gospodarkę. To przede wszystkim działania ukierunkowane na jej innowacyjność i konkurencyjność – podkreśla Jerzy Buzek.

Według danych przytaczanych przez Komisję Europejską przeważająca większość Europejczyków (95 proc.) uważa ochronę środowiska za bardzo istotną, a niemal 8 na 10 (77 proc.) jest zdania, że działania nastawione na ochronę środowiska mogą pobudzać wzrost gospodarczy.

Źródło: Newseria

Fot. Jerzy Buzek materiały prasowe

STATYSTYKI: OZE W SEKTORZE CIEPŁOWNICZYM W UE

W 2018 r. energia odnawialna stanowiła 21% całkowitej energii wykorzystywanej w sektorze ciepłowniczym w Unii Europejskiej. Odsetek ten stale rośnie od momentu rozpoczęcia zbierania danych na ten temat w 2004 r. (wtedy wynosił 12%).

Do wzrostu OZE wykorzystywanych w ciepłownictwie przyczynił się m. in. przemysł, sektor usług oraz gospodarstwa domowe. Państwem, które najbardziej wyróżniało się na tle innych państw członkowskich w tym zakresie była Szwecja, gdzie prawie 65% energii pochodziło z OZE. Co więcej, ponad połowa energii zużywanej na ogrzewanie i chłodzenie pochodziła z OZE na Łotwie (56%), w Finlandii (55%) i Estonii (54%). W Polsce odsetek ten wyniósł 15%.

OZE w najmniejszym stopniu wykorzystywane były do ogrzewania w Irlandii i Holandii (po 6%), Belgii (8%) i Luksemburgu (9%). Warto także zauważyć, że OZE obejmuje również pochodne energii wychwytywane przez pompy ciepła. W 2018 r. energia tego typu stanowiła ponad jedną czwartą (27%) energii z OZE wykorzystywanej w sektorze ciepłowniczym.

Źródło: Eurostat
Fot. Eurostat

O EUROPEJSKIM ZIELONYM ŁADZIE W DAVOS

Podczas odbywającego się w Davos Światowego Forum Ekonomicznego globalni liderzy debatowali m.in. na temat kwestii związanych z gospodarką i klimatem. Dyskusja w tym zakresie skupiona była głównie na nowej inicjatywie KE – Europejskim Zielonym Ładzie.

Poniżej znajdą Państwo przemówienie przewodniczącej KE, Ursuli von der Leyen:

„Komisja Europejska przedstawiła jako swoją kluczową inicjatywę Europejski Zielony Ład. Europa ma więc być pierwszym na świecie kontynentem neutralnym dla klimatu do 2050 r. i zrobi wszystko, co w jej mocy, aby umożliwić realizację niezbędnych w tym zakresie inwestycji i innowacji.

Pieniądze europejskie, współfinansowanie krajowe, inwestycje prywatne, silnie wspierane przez Europejski Bank Inwestycyjny stworzą zieloną falę inwestycji. W ubiegłym miesiącu 44 największych inwestorów w Europie, wezwało UE do jak najszybszego wprowadzenia w życie neutralności klimatycznej. Oni chcą tego prawa. Mówią, że da im to pewność, rozliczalność i rzetelność, których potrzebują do planowania długoterminowych inwestycji.

Europejski Zielony Ład to nasza nowa strategia wzrostu. Nowością i różnicą w stosunku do obecnego modelu opartego na paliwach kopalnych jest to, że będziemy wspierać wzrost, który polega na dawaniu planecie więcej niż się jej odbiera. Tak ekonomiści nazywają model wzrostu regeneracyjnego. Europa jako pierwszy gracz na rynku, ma przewagę i ma zamiar ją wykorzystać. Nasz sojusz baterii, inteligentne sieci, zielona energia wodorowa, morska energia wiatrowa, czysta stal i dekarbonizowany gaz stworzą innowacje i miejsca pracy. Ale nie ma sensu ograniczać emisji gazów cieplarnianych na naszym podwórku, jeśli zwiększymy import CO2 z zagranicy. To nie tylko kwestia klimatu, to także kwestia uczciwości. Jest to kwestia uczciwości wobec naszych firm i naszych pracowników. Będziemy chronić ich przed nieuczciwą konkurencją. Jednym ze sposobów na osiągnięcie tego jest mechanizm podatku granicznego od węgla.

Wolę jednak zachęcić naszych partnerów handlowych, aby współpracowali z nami na rzecz poprawy klimatu. Tu przykładem jest Kalifornia, która wdrożyła systemem handlu emisjami. Widoczne są także pierwsze kroku Chin w tym zakresie. Mogą to być bowiem pierwsze kroki w kierunku równych szans. Jest to przykład nowych nowoczesnych ram międzynarodowych, których wszyscy potrzebujemy.

Ale w zamian prosimy o sprawiedliwość. Mamy wiele do zaoferowania. Jesteśmy największym jednolitym rynkiem na świecie. Jesteśmy jedną z trzech największych gospodarek. Jesteśmy największym źródłem i celem bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Mamy ponad 80 umów o wolnym handlu i ponad 700 międzynarodowych umów gospodarczych.

Wszystkie te umowy dotyczą nie tylko handlu: są platformami do kształtowania i wykorzystania globalizacji. I są motorem do budowania wspólnych rozwiązań dla wyzwań, takich jak zmiany klimatu czy digitalizacji”

Źródło: KE
Fot. KE