Home Archive by category Wiadomości

Wiadomości

REFORMA RYNKU ENERGII ELEKTRYCZNEJ NA LITWIE

15 stycznia Komisja Europejska uruchomiła konsultacje publiczne przedstawionego przez Litwę planu reformy oraz rozwoju rynku energii elektrycznej.

Celem tych konsultacji jest uzyskanie opinii na temat środków zaproponowanych przez Litwę w przekazanych przez nią do KE planie reform. Państwa i strony zainteresowane, które wezmą udział w konsultacjach powinny rozważyć, czy środki zaproponowane przez Litwę realnie przyczynią się do usunięcia istniejących zakłóceń regulacyjnych i niedoskonałości rynku. Termin składania stanowisk w ramach konsultacji upływa 31 stycznia br.

W kontekście planowanej reformy warto również wspomnieć, że pozostałe państwa członkowskie UE również są zobowiązane do przyjęcia środków zmierzających do wyeliminowania możliwych zakłóceń na rynku energii. W opracowywanych przez nich planach musi się także znaleźć harmonogram realizacji reform.

Komisja bowiem uznała, że rynki mogą zapewnić odpowiednią ilość i rodzaj mocy wytwórczych w celu zaspokojenia potrzeb użytkowników wyłącznie, jeśli są uprzednio dobrze zaprojektowane, wolne od zakłóceń regulacyjnych i wystarczająco zintegrowane z siecią elektryczną w UE.

To właśnie w celu spełnienia wymienionych wymogów Litwa podjęła inicjatywę przeprowadzenia reformy rynków energii elektrycznej. Mechanizmy zdolności wytwórczych będą wprowadzane wyłącznie w celu rozwiązania pozostałych problemów, których nie można rozwiązać poprzez zwykłe usunięcie zakłóceń.

Plan przekazany przez Litwę do Komisji Europejskiej mogą Państwo znaleźć tutaj.

Źródło: KE
Fot. KE

RUSZYŁ NABÓR WNIOSKÓW DO PROGRAMU MÓJ PRĄD

13 stycznia 2020 r. ruszył kolejny nabór wniosków w ramach programu Mój Prąd. Zakłada on dofinansowanie inwestycji w instalację fotowoltaiczną w kwocie do 5 tys. zł.

Pierwszy nabór pokazał, że zainteresowanie jest bardzo duże. – Instalacja dla domu jednorodzinnego to koszt średnio 20–25 tys. zł. Zwrot z tego typu instalacji to pięć lat, natomiast przy dużo większych wydatkach wydłuża się do góra 10 lat – mówi Dawid Cycoń, prezes firmy ML System.

W pierwszym etapie, zgodnie z danymi Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), wsparto 17,5 tys. instalacji PV na łączną kwotę 90 mln zł (dotacje wypłacone oraz zatwierdzone do wypłaty). Pozwoli to wygenerować 100 GWh energii w ciągu roku. Drugi nabór ruszył 13 stycznia. W jego ramach można uzyskać dofinansowanie na instalacje podłączone do sieci i opłacone nie wcześniej niż 23 lipca 2019 roku.

– Wsparcie ma formę dotacji do 50 proc. kosztów kwalifikowanych mikroinstalacji, ale nie więcej niż 5 tys. zł na jedno przedsięwzięcie. Każdy dostosowuje instalację do potrzeb własnego zużycia prądu i najczęściej są one warte 20–25 tys. zł. To jest średnia wartość instalacji sprzedawanych mieszkańcom domów jednorodzinnych – mówi agencji Newseria Biznes Dawid Cycoń, prezes firmy ML System.

Dofinansowanie mogą otrzymać osoby fizyczne, które zdecydują się na wytwarzanie energii elektrycznej na własne potrzeby z wykorzystaniem mikroinstalacji fotowoltaicznej. Konieczne jest również zawarcie umowy kompleksowej z operatorem, regulującej kwestie związane z wprowadzeniem energii elektrycznej do sieci.

– Instalację można dobrać w taki sposób, aby miesięczny rachunek wynosił zero, czyli żeby była lekka nadprodukcja w skali półrocznej czy rocznej w rozliczeniach z zakładem energetycznym – podkreśla Dawid Cycoń.

Dzięki temu inwestorzy mogą oczekiwać szybkiego zwrotu z takiej inwestycji.

– Zwrot z tych najtańszych instalacji występuje już po pięciu latach, natomiast przy dużo większych wydatkach – są bowiem dostępne dużo większe instalacje, warte np. 60 tys. zł, połączone z zadaszeniami tarasu czy miejsc parkingowych – jest to osiem–dziewięć, góra dziesięć lat – podkreśla prezes ML System.

Do wypłaty z programu Mój Prąd zostało jeszcze ponad 900 mln zł, bo jego łączny budżet opiewa na 1 mld zł. Eksperci liczą, że mocno pobudzi on rynek fotowoltaiki, który w ostatnich latach i tak znacząco przyspieszył.

– Program przewiduje dotacje dla 200 tys. gospodarstw domowych, a to wygeneruje popyt na rynku warty co najmniej 3–4 mld zł, w zależności od tego, jaką przyjmiemy średnią cenę instalacji. Myślę, że to może być nawet 4–5 mld zł – przewiduje Dawid Cycoń. – Rząd zapowiedział już, że po zakończeniu programu Mój Prąd uruchomi następne systemy wsparcia dla energetyki prosumenckiej.

Rządowa inicjatywa ma także przyczynić się do spełnienia międzynarodowych zobowiązań Polski w zakresie rozwoju energetyki odnawialnej, poprawy jakości powietrza na obszarach słabo zurbanizowanych oraz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.

– Nie da się zbudować niezależności energetycznej opartej tylko na jednym źródle odnawialnym – ocenia Dawid Cycoń. – Niemcy są krajem dużo bardziej zaawansowanym w tej dziedzinie, który dużo wcześniej inwestował w energię odnawialną, i tam miks energetyczny jest dobrany w taki sposób, aby równoważył pewne niedobory. W zimie, kiedy częściej wieje, elektrownie wiatrowe uzupełniają braki energii fotowoltaicznej z uwagi na krótszy dzień i mniejsze wykorzystanie słońca. Należy budować miks energetyczny tak, aby był on zrównoważony, a około 40 proc. powinna stanowić fotowoltaika.

Jak podkreśla ekspert, dziś w Europie budynki odpowiadają aż za 40 proc. zużycia energii. Szukając oszczędności, powinniśmy dążyć do tego, by w miarę możliwości budynki same dla siebie produkowały tę energię. Moda na ekologię jest tu ważnym czynnikiem, który skłania gospodarstwa domowe
do inwestycji, ale największe znaczenie mają jednak rządowe programy wsparcia oraz wymogi regulacyjne.

– Należy wprowadzić rozwiązania legislacyjne, które wyegzekwują wymagania dotyczące efektywności energetycznej budynków – dodaje prezes ML System. – Obecnie takie wymogi zawiera rozporządzenie ministra budownictwa, ale dotyczą one przede wszystkim izolacyjności termicznej budynków,
a nie aktywności energetycznej. Budynek sam powinien stanowić generator energii, pożytkowanej głównie na własne potrzeby.

Zródło: Newseria

Fot. Pixabay

PRIORYTETY PREZYDENCJI CHORWACKIEJ W RADZIE UNII EUROPEJSKIEJ

1 stycznia Chorwacja objęła przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Będzie tę funkcję sprawować przez kolejne pół roku – do 30 czerwca – aż do przekazania pałeczki Niemcom.

Chorwacja po raz pierwszy pokieruje pracami Rady Unii Europejskiej. Wyzwaniem w tym kontekście będą prace związane z nowymi Wieloletnimi Ramami Finansowymi na lata 2021-2027. Na motto swojej prezydencji wybrała hasło: „Silna Europa w świecie wyzwań”.

Nas wstępie warto podkreślić, że okres chorwackiej prezydencji przypada na czas wielkich zmian w UE związanych z początkiem nowego cyklu instytucjonalnego i legislacyjnego (m. in. rozpoczęcie kadencji nowej Komisji Europejskiej), a także w czasie wyzwań wynikających z Brexit’u. Nowa prezydencja będzie również dążyć do osiągnięcia kompleksowego porozumienia w celu umożliwienia terminowego wdrożenia wszystkich polityk i programów Unii oraz dalszego budowania Europy tak silnej, jak to możliwe, w ciągle zmieniającym się i trudnym świecie.

Priorytety chorwackiej prezydencji

W opublikowanym programie prezydencji Chorwacja zwraca uwagę na 4 istotne obszary. Hasła z nimi związane to:

  • Europa, która się rozwija – Działania w tym zakresie związane są z wyzwaniami stojącymi przed UE tj. rewolucją cyfrową, przyspieszoną globalizacją oraz postępującymi zmianami demograficznymi. Kluczowe w tym zakresie będzie pogłębianie jednolitego rynku, zachęcanie do cyfryzacji, inwestycji w badania i innowacje, zwiększenie dostępności wysokiej jakości kształcenia oraz rozwijanie nowych umiejętności dostosowanych do przyszłych miejsc pracy.
  • Europa, która łączy – Zadaniami w tym zakresie będzie wsparcie polityki wzmacniającej łączność infrastrukturalną Unii, przede wszystkim poprzez edukację, kulturę i sport.
  • Europa, która chroni – Prezydencja chorwacka skoncentruje się także na dalszym tworzeniu Unii jako przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, opartej na wspólnych wartościach, demokracji i praworządności.
  • Europa, która się liczy – Prezydencja chorwacka będzie dążyć do kontynuacji wiarygodnej i skutecznej polityki rozszerzenia, jako inwestycji w stabilność i bezpieczeństwo, a także dalszego rozwoju gospodarczego i synergii na kontynencie europejskim.

Działania w zakresie ochrony klimatu

Zmiany klimatu, degradacja środowiska i utrata różnorodności biologicznej to jedne z największych wyzwań współczesnego świata. Prezydencja chorwacka rozpocznie zatem kompleksowe dyskusje na temat głównych inicjatyw Europejskiego Zielonego Ładu. Będzie ona kontynuowała debatę na temat przejścia na zasobooszczędną, niskoemisyjną gospodarkę o obiegu zamkniętym. Będzie również działać na rzecz wzmocnienia odporności na zmiany klimatu i zachowania różnorodności biologicznej. Szczególny nacisk zostanie położony na jakość powietrza oraz zrównoważone zarządzanie zasobami wodnymi.

Działania w zakresie zachowania konkurencyjności

Konkurencyjny jednolity rynek jest podstawową gwarancją rozwoju potencjału europejskich przedsiębiorców i ochrony interesów konsumentów. Wydajność gospodarki europejskiej można zwiększyć, usprawniając wdrażanie istniejących przepisów dotyczących jednolitego rynku, upraszczając prawodawstwo i ograniczając nadmierną regulację rynku. Szczególny nacisk w działaniach prezydencji chorwackiej zostanie więc położony m. in. na rozwój długoterminowej strategii zrównoważonej polityki przemysłowej UE, dostosowanej do wymogów ery cyfrowej.

Działania w kwestii energii

Synergie są jednym z najważniejszych warunków funkcjonowania jednolitego rynku UE oraz osiągnięcia spójności społecznej, gospodarczej i terytorialnej między państwami członkowskimi. Aby uwolnić pełny potencjał tego rynku i zminimalizować różnice w jakości i dostępności infrastruktury, należy poprawić synergie m. in. w sektorze energetycznym, uwzględniając jednocześnie potrzebę ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko.

Chorwacja jest po Finlandii trzecim państwem z grupy sprawującej prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Kolejną grupę państw otwierać będą Niemcy (Niemcy – lipiec-grudzień 2020, Portugalia – styczeń-czerwiec 2021, Słowenia – lipiec-grudzień 2021).

Źródło: eu2020.hr
Fot. eu2020.hr

CORAZ BLIŻEJ KONKRETÓW DOT. FUNDUSZU SPRAWIEDLIWEJ TRANSFORMACJI

Bieżący tydzień obfituje w wydarzenia związena z Green Deal’em. Posiedzenia i debaty w tej sprawie odbędą się w dwóch parlamentach – polskim i europejskim.

4 stycznia (wtorek) ok. 15:00 w Parlamencie Europejskim Komisja Europejska ma przedstawić oficjalne oświadczenie dot.:

  • Planu zrównoważonych inwestycji,
  • Sprawiedliwej transformacji,
  • Planu działań na rzecz Europy socjalnej.

Po oświadczeniu zaplanowana jest również debata. Z naszych informacji wynika, że debata poświęcona będzie kształtom Funduszu Sprawiedliwej Transformacji oraz Funduszu Przejściowego. Co istotne, dnia 15 stycznia (środa) Parlament Europejski będzie głosował w sprawie projektu rezolucji dot. Europejskiego Zielonego Ładu.

W tym samym czasie tj. 15 stycznia (środa) na godz. 12:00 (sala nr 412, bud. U) odbędzie się posiedzenie połączonych sejmowych komisji – Komisji ds. Unii Europejskiej oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Podczas posiedzenia ma zostać rozpatrzona informacja na temat Europejskiego Zielonego Ładu wraz ze stanowiskiem RP.

Fot. Pixabay

LUBLIN: NOWY BLOK OPALANY BIOMASĄ

Projekt MEGATEM EC-Lublin dot. budowy bloku energetycznego opartego na wysokosprawnej kogeneracji biomasowej wygrał ostatnią aukcję OZE i tym samym zagwarantował sobie 15-letnie wsparcie.

Ustawa o OZE zakłada osiągnięcie celu 15% udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto do 2020 r. Jednym z mechanizmów zachęcających do inwestowania w budowę nowych źródeł OZE jest system aukcyjny. W ramach tego systemu Prezes URE ogłosił w dniu 29 października 2019 pakiet aukcji na sprzedaż energii elektrycznej. Aukcje te odbywały się w pierwszej połowie grudnia 2019 r.

Dnia 19 grudnia 2019 r. Prezes URE ogłosił wyniki aukcji zwykłej OZE nr AZ/7/2019 r., m. in. dla nowych instalacji biomasowych o mocy powyżej 1 MW, w której oferowano 14 910 000 MWh o wartości prawie 5,6 mld zł.

W aukcji wystartowały cztery podmioty. Zgodnie z zasadą „wymuszenia konkurencji” trzy oferty zostały odrzucone, a zwycięzcą aukcji okazała się spółka MEGATEM EC-Lublin, z projektem „Budowa bloku energetycznego zasilanego biomasą w MEGATEM EC-LUBLIN Sp. z o. o.” o mocy elektrycznej 12 MW i cieplnej 40 MW.

Zwycięzca aukcji otrzymał dla swojego projektu 15-letnie wsparcie gwarantujące sprzedaż energii elektrycznej o wartości prawie 400 mln zł i jest zobowiązany do wyprodukowania w okresie wsparcia ok. 1 000 TWh energii elektrycznej. Realizacja inwestycji pozwoli na ograniczenie emisji gazów cieplarnianych na poziomie 116 tys. ton dwutlenku węgla rocznie.

Rozpoczęcie inwestycji jest możliwe, ponieważ spółka podpisała umowę o dofinansowanie z NFOŚiGW. Pomoc została udzielona w ramach Działania 1.6 Promowanie wykorzystywania wysokosprawnej kogeneracji ciepła i energii elektrycznej w oparciu o zapotrzebowanie na ciepło użytkowe, Poddziałanie 1.6.1. Źródła wysokosprawnej kogeneracji, oś priorytetowa I Zmniejszenie emisyjności gospodarki Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020). Wielkość dofinansowania wynosi 41 864 769,10 zł.

Źródło: MEGATEM EC-Lublin
Fot. Pixabay

UE WSPIERA GLOBALNE WYSIŁKI NA RZECZ WYKORZYSTANIA OZE

Międzynarodowa Agencja Energii Odnawialnej, której zadaniem jest promowanie światowego upowszechnienia energii odnawialnej. W dniach 10–12 stycznia w Abu Dhabi odbyła się 10. sesja Zgromadzenia IRENA, w której udział wziął europejski komisarz ds. energii, Kadri Simson.

W ramach sesji odbył się szereg dwustronnych spotkań z partnerami regionalnymi i globalnymi w celu omówienia bieżącej sytuacji geopolitycznej w regionie UE i wpływu na bezpieczeństwo energetyczne.

Zgromadzenie IRENA gromadzi szefów państw i rządów, ministrów energii oraz szefów organizacji międzynarodowych i regionalnych, podmiotów publicznych i prywatnych oraz przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Głównym celem Zgromadzenia jest zintensyfikowanie globalnych wysiłków na rzecz wykorzystania energii odnawialnej oraz omówienie ich wpływu na transformację energetyczną i zrównoważony rozwój.

Podczas otwarcia wydarzenia Kadri Simson wygłosiła przemówienie a następnie wzięła udział w okrągłym stole ministerialnym na temat zielonego wodoru. Wieczorem weźmie udział w Uczestniczyła również w dyskusji panelowe Rady Atlantyckiej na temat geopolityki i bezpieczeństwa energetycznego oraz spotka się z liderami młodzieży w celu omówienia europejskiego zielonego porozumienia.

Dziś rozpoczął się Dzień Energii, w ramach wydarzeń towarzyszących UE podczas Światowego Szczytu Energii Przyszłości. Omówione zostaną nowe propozycje polityki w ramach europejskiego zielonego porozumienia.

Źródło: KE
Fot. KE

60% GLOBALNYCH MOCY WĘGLOWYCH JEST NIEOPŁACALNA

Najnowszy raport think-tanku Carbon Tracker pokazuje, że 60% globalnych mocy produkujących energię z węgla jest nieopłacalna w oparciu o długoterminowy koszt końcowy.

Trend ten jest bardziej rozpowszechniony na zliberalizowanych rynkach, takich jak rynki Europy Zachodniej, gdzie energia wiatrowa i słoneczna mają koszty krańcowe bliskie zeru, a ceny energii są niższe niż koszty operacyjne produkcji węgla. Niemniej zmiany są widoczne na całym świecie również w krajach, które z różnych przyczyn nie uważały dotąd energii odnawialnej za atrakcyjną.

Zdaniem autorów raportu Carbon Tracker około 60% globalnej zdolności produkcyjnej węgla ma już wyższy koszt krańcowy niż ujednolicony koszt fotowoltaiki lądowej i morskiej energetyki wiatrowej. Nawet w Japonii, o której wiadomo, że ma ograniczone zasoby odnawialne ze względu na ograniczenia topograficzne i zagospodarowanie terenu, tani wiatr i słońce mogą wkrótce przyćmić energetykę węglową. W tym przypadku mowa o 2024 r.

Fot. Wikipedia

RYNKI ENERGETYCZNE UE INTEGRUJĄ SIĘ CORAZ SZYBCIEJ

1 stycznia 2020 r. weszło w życie rozporządzenie w sprawie energii elektrycznej UE/2019/943. Jest to jeden z kluczowych elementów nowej struktury rynku energii elektrycznej, uzgodnionej w ramach pakietu „Czysta energia dla całego pakietu europejskiego”, rozporządzenie ustanawia podstawowe zasady efektywnego rynku energii elektrycznej.

Pozwala to na lepszą integrację rynków krajowych i zwiększenie zdolności do handlu transgranicznego, generując niższe ceny. Umożliwi również większy dostęp do energii odnawialnej, zapewniając lepszą reakcję na popyt i magazynowanie, zapewniając w ten sposób większą moc konsumentom i przyspieszając przejście na energię.

Rozporządzenie zawiera zasady lepszej koordynacji i ściślejszej współpracy między operatorami systemów przesyłowych, poprawiając bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej.

Wreszcie położyło ono kres pomocy państwa, która wspiera nową generację zanieczyszczającej energii elektrycznej, tym samym czyniąc konkretny postęp w kierunku dekarbonizacji.

Nowe rozporządzenie w sprawie energii elektrycznej EU/2019/943 zastępuje rozporządzenie w sprawie energii elektrycznej WE/714/2009.

Fot. KE
Źródło: KE

EUROSTAT: 7% EUROPEJCZYKÓW NIE STAĆ NA OGRZEWANIE

W 2018 r. 7% populacji Unii Europejskiej (UE) stwierdziło w unijnym badaniu, że nie stać ich na wystarczające ogrzewanie domu. Odsetek ten osiągnął najwyższy poziom w 2012 r. (11%) i stale spadał w kolejnych latach.

Sytuacja w państwach członkowskich UE jest różna. Największy odsetek osób, które twierdziły, że nie mogą sobie pozwolić na utrzymanie odpowiednio ciepłego domu, odnotowano w Bułgarii (34%), a następnie na Litwie (28%), w Grecji (23%), na Cyprze (22%), w Portugalii (19 %) i Włoch (14%). Natomiast najniższe, bo około 2% wyniki odnotowano w Austrii, Finlandii, Luksemburgu, Holandii, Estonii i Szwecji.

Powyższe dane zostały zebrane w ramach corocznego badania UE dotyczącego dochodów i warunków życia (EU-SILC).

Fot. Eurostat
Źródło: Eurostat

WZROSNĄ CENY ENERGII. PROBLEM DLA PRZEMYSŁU

Prezes URE zatwierdził nowe taryfy na sprzedaż energii elektrycznej dla odbiorców w gospodarstwach domowych dla Tauronu, Enei i Energi Obrót.

Przyszłoroczne rachunki wzrosną średnio o 9 zł, ale na tym nie koniec podwyżek. – W 2020 roku zostanie wprowadzona tzw. opłata mocowa, oznaczająca podwyżkę w wysokości kilkudziesięciu złotych, którą wszyscy odbiorcy energii będą musieli uwzględnić w swoich rachunkach – mówi radca prawny Jan Sakławski. Rząd pracuje już nad projektem ustawy, która ma zrekompensować gospodarstwom domowym wzrost cen energii w 2020 roku, tak aby nie płaciły więcej niż w ubiegłym. Biznes nie może jednak liczyć na taką pomoc.

– Turbulencje na rynku energii w bardzo znaczący sposób wpłynęły na działalność firm w ubiegłym roku i w 2020 roku również będzie to odczuwalne – mówi agencji Newseria Biznes Jan Sakławski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Brysiewicz i Wspólnicy.

W ubiegłym roku odbiorcy końcowi nie odczuli podwyżek na rachunkach za energię elektryczną na skutek wprowadzenia ustawowych mechanizmów gwarancji cen. Tak zwana ustawa prądowa zamroziła stawki na poziomie z czerwca 2018 roku. Jednak zabieg ten spowodował, że spółki obrotu przez długi czas nie były w stanie nawet oszacować, jakie będą ich rzeczywiste przychody z tytułu sprzedaży energii.

– Zawarte przez nie kontrakty na zakup energii już funkcjonowały, więc spółki musiały płacić za energię, którą już zakupiły, żeby następnie sprzedać ją swoim klientom. To spowodowało, że część sprzedawców energii zdecydowała się wycofać z rynku, a część zdecydowała się na postępowania restrukturyzacyjne, żeby ratować się przed niewypłacalnością i koniecznością ogłoszenia upadłości – mówi Jan Sakławski. – Zawirowania na rynku i niepewność przełożyły się na problemy z wyborem sprzedawcy. Ci, którzy wycofywali się z rynku, często pozostawiali portfele, które były przejmowane przez inne podmioty. W takich sytuacjach odbiorcy przemysłowi przez pewien czas musieli korzystać ze stawek rezerwowych, które były bardzo wysokie. One potem zostały objęte gwarancjami z ustawy cenowej, ale mimo wszystko duża niepewność prawna i regulacyjna zawsze odbija się negatywnie na gospodarce.

Rynkowy kryzys najlepiej zniosły spółki o największym kapitale, które mogły liczyć na wsparcie dużej grupy kapitałowej. To przede wszystkim czterej najwięksi gracze energetyczni: Tauron, Enea, Energa i PGE.

– Zawirowania, które miały miejsce w 2019 roku, zdecydowanie wpłyną na to, co będzie działo się w tym roku. Zwłaszcza w kontekście wypadnięcia z rynku części podmiotów, umocnienia się pozycji największych sprzedawców i przejęcia przez nich części portfela tych, którzy musieli się z rynku wycofać – mówi Jan Sakławski.

Jak podkreśla, w tym roku wprowadzone ustawowo mechanizmy gwarancji cen stracą ważność i odbiorcy muszą liczyć się z możliwością podwyżek. Spółki obrotu będą próbowały powetować sobie straty na działalności operacyjnej wynikające z ustawy prądowej.

– Sprzedawcy muszą podnieść ceny. Rynek wie to od dłuższego czasu. Spółki energetyczne będą musiały odbić sobie brak bądź zmniejszenie zysków za ubiegły rok cenami w 2020 roku. To nie pozostanie bez wpływu na sytuację przedsiębiorstw w Polsce – mówi Jan Sakławski.

Z końcem grudnia prezes URE zatwierdził już firmom Enea i Energa Obrót nowe taryfy na sprzedaż energii elektrycznej dla odbiorców w gospodarstwach domowych korzystających z tzw. sprzedawcy z urzędu. Ich tegoroczne rachunki (w grupie G11) będą wyższe o ok. 9 zł miesięcznie. Enea i Energa Obrót mogą zmienić ceny za energię elektryczną w rozliczeniach z odbiorcami w gospodarstwach domowych najwcześniej po 13 stycznia 2020 roku.

Wcześniej, w połowie grudnia, prezes URE zatwierdził już taryfę operatora systemu przesyłowego (PSE), pięciu największych dystrybutorów energii elektrycznej (PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Enea Operator, Energa Operator, innogy Stoen Operator) oraz taryfę na sprzedaż energii dla sprzedawcy z urzędu – Tauron Sprzedaż. Te taryfy przedsiębiorcy mogą stosować od początku stycznia br. W przypadku klientów detalicznych obsługiwanych kompleksowo (sprzedaż i dystrybucja) przez Tauron wzrost rachunków wyniesie ok. 12 proc. w stosunku do ubiegłego roku, czyli nie więcej niż 9 zł miesięcznie.

W końcówce grudnia wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin poinformował w mediach, że rząd pracuje nad projektem ustawy, która zrekompensuje gospodarstwom domowym wzrost cen energii w 2020 roku, tak aby nie płaciły więcej niż w ubiegłym.

– Mamy już zapowiedzi rządzących, że postarają się w jakiś sposób zrekompensować tę podwyżkę cen energii, ale tylko gospodarstwom domowym. Biznes – przede wszystkim przemysł – będzie musiał radzić sobie sam. Odbiorcy biznesowi będą musieli przygotować się na to, że nikt do nich żadnego mechanizmu nie skieruje i w związku z tym będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni – mówi Jan Sakławski.

Wzrost cen będzie dotkliwy zwłaszcza dla przedsiębiorstw produkcyjnych, dla których energia jest kluczowym elementem działalności i głównym kosztem. Firmy działające w branżach energochłonnych, zużywające duże wolumeny energii, będą narażone na największe wahnięcia w zakresie rentowności.

– Nie mówimy tutaj jednak o podmiotach energochłonnych ustawowo, które mają dedykowany system rekompensat. Mówimy o podmiotach z branży przemysłowej czy produkcyjnej, które po prostu kupują duże wolumeny energii. To są koszty rzędu kilkuset tysięcy lub nawet kilku milionów złotych miesięcznie i one są bardzo istotne w wydatkach i działalności operacyjnej przedsiębiorstw. Dla tych przedsiębiorstw nawet podwyżka o 20 zł na megawatogodzinie oznacza wzrost rzędu kilkuset tysięcy złotych miesięcznie – mówi Jan Sakławski.

Co istotne, ceny energii w Polsce, windowane m.in. przez uprawnienia do emisji CO2 i rosnące koszty paliw, i tak już w tej chwili należą do najwyższych w Europie. Z analiz MPiT wynika, że ceny energii na rynku hurtowym w Polsce są najwyższe w porównaniu z uprzemysłowionymi krajami sąsiednimi. W latach 2015–2018 były wyższe średnio o 20 proc. w stosunku do Niemiec, o 22 proc. wobec Czech i 17 proc. wobec Słowacji.

Inaczej jest w przypadku cen dla gospodarstw domowych. Z danych Eurostatu wynika, że w pierwszym półroczu polskie gospodarstwa domowe płaciły za energię 0,13 euro za kWh. Tylko w pięciu krajach UE (Chorwacja, Malta, Litwa, Węgry i Bułgaria) ceny były niższe niż w Polsce.

– Wpływ podwyżek cen energii na sytuację gospodarstw domowych jest kwestią bardzo indywidualną. W skali mikro to jest zużycie bardzo niewielkie, więc podwyżka o kilka, kilkanaście złotych miesięcznie nie będzie bardzo dotkliwa. Te pieniądze w pewnym zakresie finansują transformację energetyczną, więc można pokusić się o niepopularne stwierdzenie, że podwyżka jest konieczna – mówi Jan Sakławski. – Trzeba też zwrócić uwagę, że w 2020 roku zostanie wprowadzona tzw. opłata mocowa. To również będzie podwyżka w wysokości kilkudziesięciu złotych, którą wszyscy odbiorcy energii, również gospodarstwa domowe, będą musieli uwzględnić w swoich rachunkach.

Źródło: Newseria

Fot. Pixabay