W KIERUNKU OGRANICZANIA EMISJI DWUTLENKU WĘGLA

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Według ekspertów Instytutu Jagiellońskiego, w 2040 r. 14% mocy zainstalowanej w Polsce będzie pochodziło ze spalania gazu. Aby tak się stało, w ciągu najbliższych 20 lat nakłady inwestycyjne w źródła gazowe powinny wynieść około 34 miliardów złotych. Czy gaz to jedyne paliwo przejściowe? Jak, zdaniem ekspertów, powinna przebiegać transformacja polskiego miksu energetycznego od węgla do OZE?

Od węgla do OZE – przez inwestycje w instalacje gazowe

Według autorów raportu „Paliwa i motory wzrostu gospodarczego. Wpływ cen surowców i produkcji energii na Polskę”, którego partnerem jest firma Fortum, polityka klimatyczna Unii Europejskiej wyeliminuje jednostki węglowe na których obecnie oparta jest polska energetyka, emitujące więcej dwutlenku węgla niż 550 kg/MWh. Spowoduje to przejściowe, zwiększone zapotrzebowanie zarówno na bloki gazowe, jak i sam surowiec, który jest mniej emisyjny niż węgiel kamienny, a ponadto jest technologią coraz bardziej przystępną cenowo. Będzie więc głównym impulsem dla rozwoju energetyki gazowej w Polsce.

„Rynek europejski posiada jeszcze przestrzeń do spadków cen gazu ziemnego, które będą generowane poprzez rosnący wolumen błękitnego paliwa w Europie. Bazując na wysokiej korelacji z rynkiem niemieckim, zasadne jest wnioskowanie, że planowane duże inwestycje w infrastrukturę gazową w regionie również będą wpływać na cenę gazu w Polsce. Po nasyceniu rynku, w latach 2025-2035, cena gazu będzie jednak stopniowo rosnąć” – uważa Kamil Moskwik z Instytutu Jagiellońskiego, współautor raportu.

Prognoza cen GZW w Polsce

Głównym czynnikiem wpływającym na wzrost zapotrzebowania na gaz ziemny w Polsce jest rosnąca rola tego paliwa w ciepłownictwie i energetyce zawodowej. Od kilku lat funkcjonują bloki gazowo-parowe wytwarzające w skojarzeniu energię elektryczną i ciepło we Włocławku oraz w Płocku. W budowie są jednostki na warszawskim Żeraniu oraz w Stalowej Woli. Zwiększa się także obecność tego paliwa w ciepłownictwie, gdzie staje się bardziej przyjazną środowisku alternatywą od węgla. Rządowe opracowania nakreślające strategiczne kierunki rozwoju polskiej energetyki doceniają zalety gazu, zwłaszcza w kontekście polityki unijnej nakierowanej na niskoemisyjność.

Czy dla gazu jako paliwa przejściowego, istnieje alternatywa?

Doceniając rolę gazu eksperci Instytutu Jagiellońskiego wskazują RDF, paliwo wytworzone z odpadów jako drugie ważne dla polskiej energetyki paliwo przejściowe. Tym istotniejsze, że wpisujące się w politykę Gospodarki Obiegu Zamkniętego, bez której trudno będzie stawić czoła problemowi odpadów nie nadających się do ponownego przetworzenia. Wykorzystanie RDF do produkcji ciepła i energii elektrycznej, jest znacznie bardziej korzystne dla środowiska niż składowanie odpadów na wysypiskach.

Za RDF-em, jako paliwem przejściowym, przemawia także fakt, że jego spalanie prowadzi do niższych emisji niż w przypadku węgla kamiennego, a jako paliwo lokalne zostawia mniejszy ślad węglowy związany z transportem.

„W Zabrzu wybudowaliśmy pierwszą w kraju elektrociepłownię mogącą jednocześnie spalać węgiel i RDF. Dzięki temu pomagamy w zagospodarowaniu okolicznych odpadów. Nowy zakład to także niższe emisje. Szacujemy, że emisja pyłów spadnie jedenastokrotnie, a dwutlenku siarki siedmiokrotnie w porównaniu do wysłużonych elektrociepłowni węglowych w Zabrzu i Bytomiu.” dodaje Piotr Górnik, dyrektor ds. energetyki cieplnej w Fortum.

Źródło: Fortum
Fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *