KORONAWIRUS SPOWOLNI, ALE NIE WSTRZYMA ROZWOJU ENERGETYKI

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Wg. najnowszych estymacji Światowej Agencji Energii (IEA) rok 2020 przyniesie rekordowy spadek konsumpcji energii wynoszący aż 6% i będzie to pierwszy tak wielki spadek od roku 1945. Z tego powodu na świecie pracę w sektorze energetycznym straciło już ponad 3 miliony osób. Czy oznacza to zahamowanie rozwoju energetyki, czy może kryzys da impuls do przyspieszenia zmian, które i tak są konieczne? Eksperci Fortum stawiają raczej na drugi wariant, upatrując dla branży szansę na rozwój m.in. przez jej cyfryzację, ale także poszukiwanie alternatywnych dla paliw kopalnych źródeł energii.

Z raportu IEA “Sustainable Recovery, World Energy Outlook Special Report” jasno wynika, że pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia w światowej produkcji i transporcie spowodowały największy od ponad 70 lat spadek zużycia energii. Spadek ten największy wpływ będzie mieć na energetykę węglową oraz tę opartą na ropie (estymowany spadek na poziomie nawet 8%). Co ciekawe, raport wskazuje na to, że w tym samym czasie zużycie energii pochodzącej z „zielonych” źródeł (głównie słońca i wiatru) wzrośnie aż o 5%.

Pandemia zmienia optykę

Doświadczenia wynikające z pandemii wymusiły zmiany w sposobie funkcjonowanie firm energetycznych. W sytuacji zagrożenia epidemiologicznego zdalny kontakt z klientem, czy zdalna kontrola systemów okazały się koniecznością. To z kolei spowodowało, że firmy energetyczne w zupełnie nowym świetle zobaczyły przydatność rozwiązań cyfrowych, które w tej branży są jednym z ważnych obszarów.

„W Fortum już dawno postawiliśmy na inwestycje w modernizację i cyfryzację naszych systemów zarządzania sieci energetyczną, a koronawirus pokazał, że decyzja ta była ze wszech miar słuszna, umożliwiając nam pracę bez przeszkód mimo wymuszonej epidemią izolacji” – mówi Piotr Górnik, , dyrektor ds. energetyki cieplnej w Fortum. „Chociaż w Polsce w krótkim okresie epidemia rzeczywiście spowodowała spadek zużycia energii nawet o 25%, to zużycie to już wraca do normy. W tym kontekście jest to zjawisko krótkookresowe, które nie zmieni naszego długofalowego podejścia strategicznego z zakresie tego typu inwestycji” kontynuuje.

Według eksperta Fortum rynek energii nadal będzie przekształcał się w kierunku zielonej energii i w branży należy się spodziewać kontynuacji inwestycji w te obszary. „Wyzwania ekonomiczne i energetyczne zmuszają nas do szukania alternatywnych rozwiązań i lepszego gospodarowania zasobami, którymi dysponujemy, zgodnie z zasadami Gospodarki Obiegu Zamkniętego. W tym kontekście zasobem mogą być np. odpady. Inwestycje w efektywne ich wykorzystanie do celów energetycznych z pewnością będą kontynuowane”.

Potwierdzeniem słów eksperta jest ogłoszenie przez Fortum planów związanych z budową w Zawierciu instalacji do produkcji RDF’u, czyli paliwa z odpadów. Inwestycja ma być warta 20 mln złotych, a produkowane dzięki niej paliwo trafiać będzie do nowoczesnej elektrociepłowni Fortum w Zabrzu.

Nie tylko Fortum planuje kontynuować inwestycje w obszarze energetycznym. Potwierdzenie tego jest zawiązana w szczycie pandemii koalicja „Włącz Czystą Energię dla Polski”. Koalicja powstała z inicjatywy Fortum, a jej liderem stali się Pracodawcy RP, jednak już dołączyło do niej kilkanaście podmiotów i to z różnych branży: od spożywczej po transportową.

Podmioty te w inwestycjach na rzecz „zielonej energii” upatrują szansę zarówno dla środowiska, dla siebie, jak i dla polskiej gospodarki. Wiedzą bowiem, że brak takich inwestycji w przyszłości może być związany z ponoszenia dodatkowych kosztów. Tych wynikających z wzrostu kosztów energii, ale też z kar, jakie przyjdzie zapłacić, jeśli nie sprostamy wymogom unijnym.

Nie tylko firmy inwestują w energetykę

Z punktu widzenia „Kowalskiego” taką energetyczną inwestycją może być rezygnacja z „kopciucha” na rzecz przyłączenia się do sieci ciepłowniczej lub też zakup instalacji fotowoltaicznej. „Jestem przekonany, że pandemia nie będzie miała negatywnego wpływu na decyzje Polaków o modernizacji swoich źródeł ciepła, a liczba gospodarstw inwestujących w własne źródła energii elektrycznej będzie rosła” – komentuje Górnik.

Ekspert zwraca także uwagę na to, że rozwój energetyki rozproszonej sprzyjać będzie kolejnym inwestycjom w branży:

„Nadwyżki energii pochodzącej z tych źródeł powinny być przekazywane do sieci. A zatem, aby móc nimi efektywnie gospodarować, konieczne będą dalsze inwestycje w cyfrowy nadzór.” podsumowuje.

Źródło: Fortum
Fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *