MODEL REGULACJI RYNKU CIEPŁA POWINIEN ULEC ZMIANIE

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Rozmowa z Przemysławem Kołodziejakiem, wiceprezesem zarządu PGE Energia Ciepła

Czy rynek ciepła jest rynkiem konkurencyjnym?
Jeżeli mówimy o rynku zaspokajania potrzeb cieplnych, to tu nie mam żadnych wątpliwości, że jest to rynek konkurencyjny – bo są różne metody, różne sposoby, różne nośniki energii pozwalające zaspokoić nasze potrzeby cieplne. Natomiast jeśli odnosimy się do rynku ciepła systemowego, mając na myśli system rurowy i współpracujące z nim źródła, to tu sprawa nie jest już taka oczywista. To wymaga, moim zdaniem, jeszcze regulacji.


Nie ulega jednak wątpliwości, że to wymagania polityki klimatyczno-energetycznej będą w największym stopniu rzutować na naszą działalność w przyszłości.


Jakie najważniejsze wyzwania czekają sektor ciepłowniczy w najbliższym czasie?
Tych wyzwań jest bardzo dużo. Na pewno są to wymagania wynikające z polityki klimatyczno-energetycznej. Dzisiaj w trakcie debaty i głosowania nt. najważniejszych działań z punktu widzenia prowadzonej działalności ciepłowniczej, padł wynik 4 proc. dla Pakietu [Zimowego – przyp. red. – zaraz obok weryfikacji planowania zaopatrzenia w ciepło (25 proc.), wdrożenia nowego mechanizmu kształtowania taryf dla ciepła (40 proc.) oraz wdrożenia nowych rozwiązań prawnych ułatwiających rozwój sieci ciepłowniczych (31 proc)]. Tak niski wynik może wynikać z małej wiedzy na temat proponowanych rozwiązań i stopnia, w jakim będzie to dotyczyło sektora ciepłowniczego za kilka lat. Istnieją też problemy, które już dzisiaj nie pozwalają nam spokojnie spać, mam tu na myśli między innymi proces taryfikowania cen ciepła. Nie ulega jednak wątpliwości, że to wymagania polityki klimatyczno-energetycznej będą w największym stopniu rzutować na naszą działalność w przyszłości. To jest zarówno dostosowanie źródeł do konkluzji BAT, nad czym w tej chwili pracujemy i jest to dość kosztowny proces. Następna kwestia to system ETS, ceny uprawnień do emisji, sposób ich przeniesienia w taryfach, czyli możliwość uwzględnienia tych większych kosztów w cenach produktów końcowych: ciepła i energii elektrycznej. Ale też konieczność transformacji technologicznej prowadzonej działalności, czy zmiany modelu biznesowego, większe wykorzystanie OZE, ciepła odpadowego, akumulacji, pojawienia się prosumentów w zakresie ciepła itp.

Czy model regulacji rynku ciepła powinien ulec zmianie?
Zdecydowanie tak, i to potwierdzają także uczestnicy naszej konferencji. W głosowaniu większość ankietowanych, jeśli dobrze pamiętam, opowiedziała się za tym, że ten model musi ulec zmianie.

Dziekuję za rozmowę.
Fot. Zbigniew Gołębiewski

Powiązane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *