Home Archive by category Lewy slider

Lewy slider

CIEPŁOWNICTWO W OPAŁACH. CZEKAJĄ NAS PRZERWY W DOSTAWACH CIEPŁA

Wskaźniki rentowności w ciepłownictwie systemowym i płynności finansowej przedsiębiorstw z tego sektora są niepokojąco niskie.

– Oznacza to brak środków na konieczne inwestycje i zwiększa ryzyko upadłości oraz przerw w dostawach ciepła, które mogą pojawić się w końcówce przyszłego albo na początku 2021 roku, jeżeli nie zmieni się model regulacji w ciepłownictwie – prognozuje Jacek Szymczak, prezes IGCP. Poprawa rentowności sektora jest o tyle istotna, że w najbliższym czasie czeka go wiele wyzwań związanych z dostosowywaniem się do regulacji unijnych i wymogów środowiskowych.

– Pilnym problemem, który musi zostać rozwiązany w 2020 roku, jest zmiana modelu regulacji w ciepłownictwie. Bazując na oficjalnych danych, rentowność w sektorze ciepłownictwa systemowego za ubiegły rok jest na poziomie 1,88 proc. i spadła o kilka procent w stosunku do poprzedniego. O wiele bardziej niebezpieczny jest fakt, że wskaźnik płynności finansowej przedsiębiorstw regulowanych jest na poziomie 0,61, podczas gdy poziom bezpieczny dla funkcjonowania podmiotu gospodarczego wynosi 1,2. To oznacza, że prawie 40 proc. zobowiązań nie ma pokrycia w przychodach. Upadają nawet nie te przedsiębiorstwa, które pokazują ujemną rentowność, ale takie, które nie mają pieniędzy, mają bardzo niskie współczynniki płynności – mówi agencji Newseria Biznes Jacek Szymczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Jak podkreśla, niska rentowność to zagrożenie dla funkcjonowania przedsiębiorstw, szczególnie małych i średnich, i duży problem, ponieważ firmy nie mają środków na podejmowanie inwestycji i modernizowanie jednostek wytwórczych w celu dostosowywania ich do wymogów środowiskowych.

– Musimy w racjonalny sposób odchodzić od węgla, tam, gdzie jest to uzasadnione stosować coraz więcej rozwiązań opartych na gazie, na odnawialnych źródłach energii. Nie zrobimy tego, nie mając odpowiedniego poziomu rentowności – mówi Jacek Szymczak.

Prezes IGCP ocenia również, że nie ma na razie zagrożenia przerwami w dostawach ciepła. Jeśli jednak w perspektywie 2020 roku nie zmieni się model regulacji, to przy rosnących cenach uprawnień do emisji CO2 i kosztach wewnętrznych, które wynikają m.in. z wahań cen paliw, takie zagrożenie może pojawić się w końcówce przyszłego albo na początku 2021 roku.

– Ekonomia jest nieubłagana. Skoro wskaźniki rentowności i płynności pokazują, że istnieje zagrożenie funkcjonowania dla bardzo wielu przedsiębiorstw, szczególnie w obszarze Polski powiatowej, to trzeba wziąć to poważnie pod uwagę – podkreśla Jacek Szymczak.

Poprawa rentowności sektora jest o tyle istotna, że w najbliższym czasie czeka go wiele wyzwań związanych z wdrażaniem i dostosowywaniem się do regulacji unijnych i krajowych: od Pakietu Zimowego poprzez dyrektywy o OZE i efektywności energetycznej aż po wdrożenie rynku mocy czy reformę systemu ETS-ów (handlu uprawnieniami do emisji CO2), która w 2021 roku ograniczy ilość darmowych uprawnień.

– Wiemy, że w perspektywie 2030 roku trzeba zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii o 32 proc. i poprawić efektywność energetyczną o 31 proc. Trzeba będzie zadbać o to, żeby systemy ciepłownicze w Polsce spełniały warunek tzw. efektywnego systemu ciepłowniczego, a także miały odpowiednią jakość ciepła w sieciach, bo to będzie warunkowało możliwość sprzedaży ciepła do nowych i dogłębnie modernizowanych budynków. Wiemy, co robić, natomiast wielkim wyzwaniem jest kwestia praktycznej realizacji tych wszystkich zadań – mówi Jacek Szymczak.

Ciepło systemowe gra ważną rolę w walce ze smogiem i ograniczaniem emisji CO2. W Polsce potencjał dla rozwoju sektora ciepłowniczego jest bardzo duży, bo ponad 100 miast średniej wielkości wciąż nie ma elektrociepłowni, a w wielu aglomeracjach sieć ciepłownicza wymaga gruntownej modernizacji. Branża podkreśla jednak, że nie będzie to możliwe bez specjalnej, dedykowanej ustawy, która umożliwi regulowanie stanu prawnego istniejących sieci ciepłowniczych i ich rozwijanie.

– Dzisiaj w miastach, kiedy trzeba przeprowadzić sieć przez działki należące do kilku, kilkunastu, a czasem nawet do kilkudziesięciu właścicieli, cały proces uzgodnień i pozyskania zgód na położenie sieci potrafi zająć nawet dwa lata. Bardzo dobrze się stało, że ciepłownictwo systemowe zostało uznane za efektywne narzędzie walki ze smogiem, ale trzeba zadbać, żeby przepisy prawne ułatwiały nam rozwój sieci. Skoro chcemy efektywnie walczyć ze smogiem, to jest kolejny obszar, którym należy się zająć – mówi Jacek Szymczak.

Nad strategią dla ciepłownictwa pracuje specjalny zespół powołany przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego w ubiegłym roku. Strategia ma być dokumentem wykonawczym do nowej „Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku”, która ma być gotowa do końca roku.

Źródło: Newseria

Fot. Własne

ROZPORZĄDZENIE W SPRAWIE DOSTOSOWAŃ ALOKACJI BEZPŁATNYCH PRZYDZIAŁÓW EUA

W czwartek 31 października Komisja Europejska przyjęła rozporządzenie w sprawie dostosowań alokacji bezpłatnych przydziałów uprawnień do emisji w związku ze zmianami poziomu działalności.

Przyjęcie rozporządzenia jest jednym z kamieni milowych w przygotowaniach do fazy 4 unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS). W zmienionej dyrektywie ETS prawodawcy ustalili, że bezpłatne przydziały dla przemysłu będą kontynuowane po 2020 r. Bezpłatne przydziały uprawnień to środek przejściowy przewidziany w celu zmniejszenia ryzyka wzrostu globalnych emisji po przeniesieniu przemysłu do państw trzeciego świata.

Dyrektywa ETS stanowi, że gdy poziom działalności instalacji wzrasta lub maleje o więcej niż 15%, poziom bezpłatnych uprawnień jest dostosowywany. Chociaż dyrektywa w sprawie ETS ustanawia główne zasady dostosowywania bezpłatnych przydziałów do zmian na poziomie działalności, należy określić bardziej szczegółowe wymogi dotyczące wdrażania.

Przyjęte rozporządzenie wykonawcze określa zasady dostosowań dokonywanych po początkowej zmianie o 15%. Zawiera także przepisy mające na celu utrzymanie zachęt do zwiększania efektywności energetycznej instalacji, dla których nie jest dostępny wskaźnik emisyjności. Ponadto ustalone są zasady radzenia sobie z innymi zmianami w działaniu instalacji. Rozporządzenie zostanie zastosowane po raz pierwszy w 2021 r.

W porównaniu z zasadami stosowanymi w latach 2013–2020 nowe zasady spowodują, że zmiany w działaniu instalacji będą łatwiej odzwierciedlone w poziomie bezpłatnych uprawnień. W rezultacie system będzie bardziej elastyczny w przyszłości.

Konsultacje mające na celu wyrażenie opinii zainteresowanych stron zostały zorganizowane zimą 2018/2019. Rozporządzenie zostało omówione z państwami członkowskimi i ekspertami sektorowymi w grupie ekspertów ds. zmian klimatu. Otrzymało ono również pozytywną opinię Komitetu ds. Zmian Klimatu w dniu 8 października 2019 r.

Komisja skupi się teraz na rozwoju niezbędnej infrastruktury informatycznej umożliwiającej państwom członkowskim zgłaszanie zmian w poziomie alokacji instalacji w bezpieczny i niezawodny sposób w następnej dekadzie.

Źródło: KE
Fot. Pixabay

SEZON GRZEWCZY: CENY WĘGLA W UE NIE ROSNĄ

Mimo rozpoczynającego się sezonu grzewczego ceny węgla w Europie nie rosną i znajdują się na poziomie poniżej 60 $ za tonę. W nadchodzącym czasie należy spodziewać się korekty w okolice nieco ponad 50 $.

Pod koniec września br. tona węgla w kluczowych portach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) wynosiła 63 $ za tonę. Kolejne tygodnie przyniosły niewielkie wahania cenowe, które jednak skorygowały koszt tony węgla znacząco w dół. 29 października było to 58 $. Tymczasem w Europie rozpoczął się sezon grzewczy gdy popyt na „czarne złoto” powinien mocno rosnąć windując cenę. Dlaczego tak się nie dzieje? Powodów jest kilka:

Jednym z najistotniejszych jest ogólnoeuropejski trend związany z zaostrzającą się polityką klimatyczną. Wysoki poziom cen uprawnień do emisji CO2 spowodował, że produkcja energii elektrycznej w oparciu o węgiel spadła w Unii Europejskiej o 16 proc. w 2 kwartale 2019 r. w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku (dane pochodzą z DG Energy). Pod tym względem rekordowy był czerwiec kiedy zanotowano najniższe zużycie węgla od momentu rozpoczęcia pomiarów. Zjawisko to oczywiście nie zniknęło w 3 kwartale roku i ma poważny wpływ na rynek „czarnego złota”.

Spadły także ceny frachtu (do poziomu 12.90 $/t) na kluczowych szlakach atlantyckich. Mimo, że te same stawki na szlakach pomiędzy Europą i Azją wzrosły, przełożyło się to na sporą nadpodaż surowca w ARA i wpłynęło na zahamowanie tradycyjnego wzrostu cen jaki powinien mieć miejsce w okolicach rozpoczęcia sezonu grzewczego.

Podobnie sytuacja kształtuje się w przypadku węgla rosyjskiego. Rosjanie posiadają spore zwały w Zagłębiu Kuzbaskim i mają poważny problem z ich sprzedażą w związku ze słabnącym popytem. Z tego względu Rosyjskie Koleje Żelazne obniżyły taryfy przewozowe, a firmy handlujące rosyjskim węglem takie jak KTK oferują rabaty wynoszące nawet kilkadziesiąt procent. Poszukiwane są także nowe rynki zbytu dla „czarnego złota” z Syberii. Rosjanie prowadzą aktywne rozmowy z Indiami na temat budowy linii kolejowej, którą będzie dostarczany rosyjski węgiel.

Przy okazji warto nadmienić, że całościowo import węgla w Unii Europejskiej spadł rok do roku o 22% i był najniższy od momentu prowadzenia pomiarów przez DG Energy. To pokazuje, że trwałe odbicie cen węgla w ARA jest dziś niemożliwe, a korekt należy się spodziewać raczej w obszarze oscylującym nieco ponad 50 $ za tonę.

Świadczą o tym m.in. dane z Chin. Ich tempo wzrostu gospodarczego spadło w trzecim kwartale br. do 6% co jest najniższą wartością od 27 lat. Ma na to wpływ m.in. konflikt handlowy ze Stanami Zjednoczonymi, słabnący popyt wewnętrzny etc.

Fot. Pixabay

KE WSZCZĘŁA POSTĘPOWANIE W KWESTII POMOCY PUBLICZNEJ DOT. MODERNIZACJI 5 SIECI CIEPŁOWNICZYCH

25 października Komisja Europejska oficjalnie wszczęła postępowanie mające na celu ocenę, czy plany wsparcia modernizacji 5 sieci ciepłowniczych w południowo-wschodniej Polsce są zgodne z przepisami UE dotyczącymi pomocy państwa.

Polska powiadomiła Komisję o planowanym wsparciu publicznym modernizacji sieci ciepłowniczych w pięciu gminach tj. Tarnobrzegu, Ropczycach, Lesku, Dębicy i Ustrzykach Dolnych (wszystkie położone na terenie województwa podkarpackiego).

Projekty, które skorzystałyby ze wsparcia, wybrano w 2016 r. w drodze przetargu. Planowane wsparcie miałoby formę bezpośredniej dotacji finansowanej z funduszy strukturalnych UE zarządzanych przez Polskę. Powyżej wskazane systemy ciepłownicze wytwarzają ciepło głównie z kotłów węglowych. Proponowana modernizacja ma więc polegać na modernizacji, a w niektórych przypadkach, rozbudowie sieci rurociągów wokół istniejących ciepłowni, ale nie samych instalacji.

Unijne przepisy dotyczące pomocy państwa zezwalają państwom członkowskim na wspieranie sieci ciepłowniczych, z zastrzeżeniem warunków określonych w wytycznych Komisji z 2014 r. Wytyczne te informują, że projekty muszą spełniać kryteria „efektywnego ciepłownictwa komunalnego”, które zostały szczegółowe opisane w dyrektywie w sprawie efektywności energetycznej.

Powodem wszczęcia postępowania przez Komisję są obawy, że planowane wsparcie może nie być zgodne z przepisami UE dotyczącymi pomocy państwa, ze względu na niespełnianie powyższych przesłanek. Zgłoszone przez Polskę wsparcie publiczne według Komisji może wspierać nieefektywne systemy ciepłownicze zasilane ciepłem z kotłów głównie opalanych węglem. Nie rozwiązałoby to zatem wskazywanego przez KE problemu.

Otwarcie postępowania daje Polsce i zainteresowanym stronom trzecim możliwość przedstawienia uwag. Nie przesądza to jednak o wyniku dochodzenia.

Więcej informacji znaleźć można pod numerami spraw SA.51987, SA.52084, SA.52238, SA.54236 i SA.55273 w rejestrze pomocy państwa na stronie internetowej Komisji poświęconej konkurencji.

Fot. Pixabay
Źródło: KE

KE ZAAKCEPTOWAŁA BRYTYJSKI RYNEK MOCY

24 października br. Komisja Europejska po przeprowadzonym postępowaniu uznała brytyjski rynek mocy za zgodny z zasadami pomocy państwa.

W listopadzie 2018 roku w następstwie odwołania się od decyzji Komisji z 2014 r. przez spółkę Tempus Energy sąd stwierdził nieważność decyzji Komisji ze względów proceduralnych. Chociaż sąd nie wypowiedział się w sprawie zgodności programu brytyjskiego rynku mocy z przepisami UE dotyczącymi pomocy państwa, uznał, że Komisja powinna była wszcząć szczegółowe postępowanie wyjaśniające w celu zebrania dodatkowych informacji na temat niektórych elementów programu. Elementy te dotyczyły w szczególności udziału odbiorców energii oferujących ograniczenie zużycia energii elektrycznej w czasach nierównowagi podaży w systemie. W lutym 2019 r. Komisja wszczęła szczegółowe postępowanie w celu ponownej oceny zgodności programu z przepisami UE dotyczącymi pomocy państwa.

Dla przypomnienia, w marcu br. ta sama firma zakwestionowała również funkcjonowanie rynku mocy w Polsce, który oparty jest na podobnych założeniach co rynek mocy w Wielkiej Brytanii (KE obecnie prowadzi postępowanie w sprawie rynku mocy w Polsce).

W naszej opinii rezultaty postępowania KE w sprawie brytyjskiego rynku mocy dobrze wróżą polskiej sprawie.

Źródło: KE
Fot. KE

KE ZATWIERDZIŁA 64 MLN EUR POMOCY PUBLICZNEJ NA WYSOKOSPRAWNĄ KOGENERACJĘ

Komisja Europejska zatwierdziła polskie plany wsparcia budowy wysoce wydajnego zakładu przetwarzania odpadów komunalnych w Gdańsku. Beneficjentem pomocy publicznej jest spółka Port Czystej Energii („PCE”).

Projekt zostanie zorganizowany w formie partnerstwa publiczno-prywatnego między PCE a partnerami prywatnymi wybranymi przez beneficjenta w drodze procedury konkursowej.

Komisja oceniła środek na podstawie przepisów UE dotyczących pomocy państwa, w szczególności wytycznych z 2014 r. w sprawie pomocy państwa dot. ochrony środowiska i energii. Komisja poinformowała, że pomoc przyczyni się do realizacji celów UE w zakresie energii i środowiska bez nadmiernego zakłócania konkurencji na jednolitym rynku.

Projekt ten zwiększa efektywność energetyczną poprzez recykling ciepła z wytwarzania energii do innych zastosowań (w tym przypadku publicznego ogrzewania miejskiego), z ogólną korzyścią dla środowiska.

Nowa instalacja pomoże również ograniczyć usuwanie odpadów komunalnych na składowiskach poprzez spalanie około 160 000 ton odpadów, które są obecnie składowane. Przyczyni się do ograniczenia zużycia paliw kopalnych, a tym samym do zmniejszenia poziomu emisji CO2.

Więcej informacji będzie dostępnych na stronie internetowej Komisji poświęconej konkurencji w publicznym rejestrze spraw pod numerem sprawy SA.55100.

Fot. KE
Źródło: KE

BREXIT WSTRZĄŚNIE CENAMI UPRAWNIEŃ DO EMISJI CO2?

Od końca lipca na rynku uprawnień do emisji CO2 widoczne są potężne spadki. Trzy miesiące temu cena EUA na rynku kształtowała się na poziomie ok. 29 EUR/t – dziś cena ta oscyluje na granicy ok. 26 EUR/t. Obecne notowania są jednak efektem korekty po zaobserwowanych rekordowych spadkach do poziomu ok 22,5 EUR/t.

Nie bez wpływu na system EU ETS pozostaje coraz szybciej zbliżające się wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W ciągu ostatnich 9 miesięcy obserwowane zwyżki notowań uprawnień spowodowane były m.in. obawami uczestników rynku przed tzw. „twardym brexitem”.

Dla przypomnienia Wielka Brytania jest państwem, który sprawnie przeprowadził proces odejścia energetyki od węgla osiągając znaczną nadwyżkę uprawnień. Oznacza to, że szybkie opuszczenie systemu ETS przez mieszkańców Albionu spowodowałoby nadpodaż uprawnień na rynku i w konsekwencji doprowadziłoby do obniżki cen. Sytuacja ta nie pozostałaby bez wpływu na Polskę, która obecnie sprzedaje swoją nadwyżkę uprawnień na giełdzie EEX.

Temat brexitu w Wielkiej Brytanii wciąż wzbudza spore emocje. Dotychczasowy plan zakładał, że Wielka Brytania wystąpi z UE już 31 października, jednak obecnie w brytyjskim parlamencie trwają ożywione dyskusje odnoszące się do możliwości ponownego przedłużenia tego terminu do grudnia br. Wyspiarskie źródła wskazują również termin styczniowy następnego roku.

Warto tu również dodać, że od 3 stycznia 2018 roku czyli od wejścia w życie dyrektywy unijnej MiFID II (tj. Markets in Financial Instruments Directive) uprawnienia do emisji CO2 oficjalnie stały się instrumentami finansowymi. Dyrektywa dopuściła do udziału w rynku firmy inwestycyjne, co nie pozostało bez wpływu na notowania EUA.

Biorąc pod uwagę dynamikę rynku EUA, do końca bieżącego roku ceny powinny się kształtować na poziomie poniżej 30 EUR/t. Kluczowy dla notowań rynkowych będzie tu jednak termin brexitu, który według analityków spowoduje trend spadkowy.

Fot. Pixabay

KREDYTY NA INWESTYCJE GAZOWE ZOSTANĄ WSTRZYMANE?

W Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI) toczy się obecnie dyskusja o zmianie jego strategii. Czy kredytowanie źródeł energii opartych na gazie ziemnym stanie się utrudnione? Jak wpłynie to na przyszłość ciepłownictwa?

Branża ciepłownicza w Polsce stoi dziś przed wielkim wyzwaniem modernizacyjnym. To proces, który musi zostać przeprowadzony w związku z silnym uzależnieniem całego sektora od węgla i pogłębiającą się polityką klimatyczną Unii Europejskiej (rosnące w szybkim tempie ceny uprawnień CO2). Z drugiej strony napotyka on na olbrzymi problem w związku z taryfami URE, które nie pozwalają firmom ciepłowniczym generować odpowiedniego poziomu zysków, z których można byłoby sfinansować konieczną transformację.

Nie wiadomo jak dokładnie będzie przeprowadzona zmiana technologiczna w całej branży, ale powinna się ona opierać się na gazie ziemnym. „Błękitne paliwo” będzie zastępować węgiel jako podstawowe paliwo w ciepłownictwie, a w dalekiej przyszłości zapewni to możliwość zmodyfikowania turbin w kierunku wodoru.

Dyskusja tocząca się obecnie w EBI dokłada to przytoczonej powyżej wizji poważny znak zapytania. Jest to instytucja z siedzibą w Luksemburgu, która posiada kapitał własny niezależny od budżetu unijnego i stanowi główne źródło taniego kredytu dla energetyki. W udzielaniu pożyczek kieruje się własną strategią, której naczelną zasadą jest wspieranie celów wyznaczanych przez Komisje Europejską. Te natomiast zmieniają się z kadencji na kadencję. Ursula von der Leyen, nowa przewodnicząca „europejskiego rządu” wyraźnie zaostrza cele klimatyczne stojące przed Europą roztaczając wizję szybkiej wędrówki gospodarek krajów członkowskich ku neutralności klimatycznej w 2050 r.

Dyskusja tocząca się w ramach Rady Dyrektorów EBI (składa się z jednego przedstawiciela z każdego państwa członkowskiego oraz przedstawiciela Komisji Europejskiej) jest pochodną tego stanowiska i dotyczy m.in. przyszłej dostępności taniego kredytu dla inwestycji opierających się na gazie ziemnym. 15 października nie udało się co prawda dojść do konsensusu w tej sprawie, ale rozmowy mają być kontynuowane w listopadzie.

Przeciwko ostrzejszemu stanowisku EBI w stosunku do „błękitnego paliwa” są kraje Europy Środkowej, ale także Niemcy. Powód jest prosty – gaz stabilizuje ich systemy energetyczne w procesie odchodzenia od węgla. Jednak pozostałe kraje unijne wydają się dziś nieprzejednane i próbują przeforsować zmiany proponując w zamian zwiększenie preferencyjnego kredytowania inwestycji w OZE w państwach silnie uzależnionych od kopalin.

Jak zakończy się cała sprawa? Nie wiadomo, ale branża ciepłownicza powinna się jej przyglądać z uwagą. EBI w nowej kadencji Komisji Europejskiej ma bowiem pełnić ważną rolą w ramach wdrażanego „zielonego ładu”. Może się ona okazać kluczowa w kontekście pozyskiwania taniego pieniądza na strategiczne inwestycje. A za takie należy uznawać przebudowę ciepłownictwa, które w Polsce ma ogromny potencjał.

Fot. ebi.org

SMO(K)G WAWELSKI POSKROMIONY? “PIERWSZY SUKCES KRAKOWA”

Przykład Krakowa pokazuje, że o ile udaje się dzięki determinacji i konsekwencji niwelować najważniejsze zanieczyszczenie powietrza, a więc niską emisję, o tyle nadal jest problem z uderzeniem w drugiego największego winowajcę w dużych aglomeracjach miejskich – transport.

W Sieci pojawiła się bardzo ciekawa mapa obrazująca początek „sezonu smogowego” w południowej Polsce. Jest dość zadziwiająca ponieważ olbrzymi obszar, który na mapie symbolizuje obszar miasta Krakowa, odwzorowano kolorem zielonym, który symbolizuje niski poziom zanieczyszczeń powietrze. Zwykle dominowała na tym terenie krwista czerwień, a dawna stolica Polski była uważana za królestwo smo(k)gu wawelskiego. Skąd zatem tak spektakularna zmiana?

Przede wszystkim są to pierwsze efekty obowiązującej od września uchwały antysmogowej przewidującej zakaz palenia węglem i drewnem na terenie miasta. Jest ona bardzo restrykcyjna i dotyczy pieców, palenisk, ale także kominków czy dużych stacjonarnych grillów.

Kraków nie spoczywa jednak na laurach i kontynuuje swoją walkę z zanieczyszczonym powietrzem. Jak stwierdził w rozmowie z portalem Nowoczesne Ciepłownictwo, Marian Łyko, prezes MPEC Kraków: przy pomocy środków unijnych wdraża się kolejne projekty uderzające w smog. Tworzona jest m.in. miejska mapa ciepła, która wyznaczy priorytety rozwoju sieci ciepłowniczych, tak by objęły one najbardziej zagrożone zanieczyszczonym powietrzem obszary. W tej chwili dostęp do ciepła ma już 65% mieszkańców Krakowa, który staje się wzorem dla innych miast w Polsce.

Dawna stolica Polski, która mimo początku sezonu smogowego mocno opiera się temu zjawisku pokazuje, że konsekwencja w działaniu przynosi szybkie i odczuwalne efekty. Nie trzeba czekać wielu lat by poczuć różnicę. Warunkiem koniecznym osiągnięcia sukcesu są jednak działania radyklane – takie jak w przypadku uchwały antysmogowej. Nie zawsze spotykają się one z przychylnością mieszkańców. Próby wprowadzenia strefy niskoemisyjnej dla transportu na krakowskim Kazimierzu zakończyły się niepowodzeniem. Od 1 stycznia br. miała ona dawać prawo wjazdu do popularnej dzielnicy mieszkańcom (swoimi dotychczasowymi pojazdami bez żadnych ograniczeń) oraz przedsiębiorcom (do końca 2025 r. – później musieliby się wyposażyć w samochody niskoemisyjne) i taksówkom (bez ograniczeń do końca 2025 r.). Poza nimi wjazd miały mieć jedynie pojazdy elektryczne, napędzane wodorem lub gazem CNG. Jednak pomysł miał krótki żywot – strefa przestała obowiązywać 22 września, ale zdążyła pokazać mimo krótkiego życia, że jako rozwiązanie ograniczające smog działa.

Przykład Krakowa pokazuje, że o ile udaje się dzięki determinacji i konsekwencji niwelować najważniejsze zanieczyszczenie powietrza, a więc niską emisję, o tyle nadal jest problem z uderzeniem w drugiego największego winowajcę w dużych aglomeracjach miejskich – transport. Bez ograniczeń dotyczących obniżenia emisji spalin z samochodów ostateczne pokonanie smogu będzie niemożliwe. Pytanie czy promocja i rozwój ekologicznego transportu zbiorowego da efekty podobne do stref niskoemisyjnych w dużych miastach. Osobiście śmiem wątpić.

Fot. Pixabay

PIERWSZY RAPORT O KOGENERACJI W CIEPŁOWNICTWIE

Dziś w siedzibie Ministerstwa Energii odbyła się oficjalna prezentacja pierwszego „Raportu o Kogeneracji w Ciepłownictwie” przygotowanego przez Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych (PTEZ) wraz z ekspertami z sektora.

Uczestniczący w prezentacji PGE EC oraz PTEZ, Wojciecha Dąbrowskiego który powiedział, że „Kogeneracja w Polsce musi stawiać czoła wielu wyzwaniom, szczególnie w obliczu przekształcającej się sytuacji społeczno-gospodarczej”. Dodał także, że „coraz wyraźniej kształt energetyki i ciepłownictwa zależy od uwarunkowań środowiskowych, troski o czyste powietrze i poszukiwania skutecznych rozwiązań pozwalających obniżać koszty produkcji energii elektrycznej i ciepła”. Co istotne z wypowiedzi prezesa wynika również, że PGE EC widzi potencjał, aby w kogeneracji powstało 5000 MW nowych mocy

W raporcie znajdują się informacje przygotowane m.in. przez dr hab. inż. Wojciecha Bujalskiego z Politechniki Warszawskiej, który podkreśla że „Podstawową zaletą kogeneracji jest to, że ciepło nie jest od dawna do otoczenia, lecz dalej wykorzystywane. W związku z tym ciepło i energię elektryczną w kogeneracji wytwarza się z dużo większą sprawnością na poziomie ok. 80-95 proc.

Wiceminister energii Tadeusz Skobel w ramach swojej wypowiedzi podkreślił, że „rozwój kogeneracji jest jednym z priorytetów w działaniach Ministerstwa Energii. W minionym roku udało się wdrożyć nowy mechanizm wsparcia ustanowiony ustawą o promowaniu energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji oraz pakietem aktów wykonawczych”.

Całość raportu, który kompleksowo opisuje proces transformacji ciepłownictwa znajdą Państwo tutaj – Raport o kogeneracji w ciepłownictwie.

Fot. Ministerstwo Energii