WIEDEŃ WYCOFUJE SIĘ Z WĘGLA

Udostępnij
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Stolica Austrii, Wiedeń, ogłosiła „historyczny” krok w kierunku obniżenia emisji dwutlenku węgla w przyszłości poprzez wycofanie zużycia paliw kopalnych w nowych budynkach.

W czerwcu w Wiedniu wprowadzono prawo określające “obszary ochrony klimatu”. Prawo to stanowi, że nowo powstające budynki mogą być budowane na określonych obszarach tylko wtedy, gdy będą  wyposażone w przyjazny dla klimatu system energetyczny nie wykorzystujący paliw kopalnych do produkcji ciepła.

Co ważne, miasto dołączyło do społeczności Porozumienia Burmistrzów w 2012 r. i jest sygnatariuszem niewiążącego porozumienia ustanawiającego cele klimatyczne na 2030 r. W ubiegłym roku miasto przyjęło także nową strategię „smart city” mającą na celu zmniejszenie lokalnych emisji gazów cieplarnianych na mieszkańca o 85 procent do 2050 r.

Dzięki obszarom chronionym klimatycznie Wiedeń będzie mógł wytwarzać ciepło z OZE dla 80 procent nowych budynków, co umożliwi realizację ambicji klimatycznych przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii.

Każdy obszar ochrony klimatu jest identyfikowany na podstawie możliwości zaspokojenia swoich potrzeb energetycznych za pomocą systemów ciepłowniczych. Ponadto na obszarach musi być też wykonalny przynajmniej jeden dodatkowy przyjazny dla klimatu system grzewczy oparty na energii odnawialnej lub cieple odpadowym.

Władze miasta szacują, że do jesieni 2020 roku obszary chronione klimatycznie wejdą w życie w ośmiu z 23 dzielnic Wiednia. Pozostałe dzielnice zostaną objęte tym prawem w 2021 r. Ani Komisja Europejska, ani żadne państwo nie zgłosiło sprzeciwu wobec środka, który zapowiedzi miasta mógłby zostać zinterpretowany jako wyznaczający trendy w zakresie ochrony klimatu i mógłby zachęcić inne miasta do podjęcia podobnych działań.

Kolejnym krokiem jest rozszerzenie obszarów ochrony klimatu i wycofanie systemów ogrzewania i chłodzenia paliw kopalnych w istniejących budynkach.

Źródło: Euroheat & Power
Fot. Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *