Home Archive by category Ważne

Ważne

NAJWAŻNIEJSZY PROGRAM ANTYSMOGOWY RZĄDU NIE DZIAŁA?

Polski Alarm Smogowy zaniepokojony niską skutecznością programu Czyste Powietrze skierował do prezesa NFOŚiGW Piotra Woźnego list z apelem o jego pilną reformę.

W pierwszym roku działania programu zrealizowano mniej niż 1% założonego celu wymiany 3 milionów kopcących kotłów. Bez radykalnej przebudowy rządowego programu walka ze smogiem w Polsce skazana będzie na niepowodzenie.

Dotychczasowe słabe wyniki programu są rezultatem błędów popełnionych przy jego tworzeniu, na które wielokrotnie wskazywał Polski Alarm Smogowy oraz eksperci Komisji Europejskiej.

Po roku od uruchomienia programu Czyste Powietrze podpisano zaledwie 20 tysięcy umów dotyczących wymiany kotłów w istniejących budynkach, co jak na cztery miliony dymiących domów nie wróży dobrze walce ze smogiem. Rocznie w ramach programu powinno być wymienianych 300 tysięcy kotłów. Program realizowany przez szesnaście WFOŚiGW jest niewydolny, a urzędnicy nie są w stanie analizować i akceptować dziesiątków tysięcy napływających wniosków. Blokady w urzędach sprawiają, że na rozpatrzenie wniosku czeka się w wielomiesięcznych kolejkach. Rekordziści oczekują już ponad 200 dni roboczych. Dodatkową barierą jest skomplikowana procedura wypełniania wniosków.

PAS wystosował do nowego prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Piotra Woźnego, list z apelem o zreformowanie programu.

PAS wnioskuje m.in. o: uproszczenie wniosków aplikacyjnych, stworzenie listy produktów i urządzeń kwalifikujących się do programu, skrócenie czasu oceny wniosków oraz stworzenie szerokiej sieci dystrybucji (miejsc, w których można złożyć wniosek o dotację i podpisać umowę) obejmujących: banki, gminy i zakłady energetyczne. Rekomendacje PAS podziela również Komisja Europejska.

Zdaniem PAS miarą sukcesu działań nowego prezesa NFOŚiGW będzie doprowadzenie do kilkukrotnego zwiększenia liczby podpisanych umów w ciągu najbliższego roku do liczby między 200 a 400 tysięcy każdego roku.

PAS wystosował również zapytanie do Ministerstwa Środowiska oraz NFOŚiGW o budżet programu Czyste Powietrze w latach 2019 – 2023. Z odpowiedzi udzielonej przez Ministerstwo wynika, iż rząd planuje ograniczyć wydatki na walkę ze smogiem w nadchodzących latach z 1,435 mld zł w 2019 do 1,085 mld zł w latach 2020 – 2023. Kwoty te powinny być kilkukrotnie wyższe, żeby można było zrealizować cele zakładane w programie Czyste Powietrze i sięgać ponad 5 miliardów rocznie.

Fot. NFOŚiGW

Źródło: Polski Alarm Smogowy

WASIŁEK: UNIJNE DYREKTYWY WYZWANIEM DLA CIEPŁOWNICTWA

Podczas odbywającego się w Międzyzdrojach XXIII Forum Ciepłowników Polskich, Przewodniczący Rady IGCP, Ryszard Wasiłek, odniósł się do kwestii największych wyzwań stojących przed branżą.

„Najważniejsze wyzwania jakie stoją przed polskim sektorem ciepłowniczym to oczywiście uwarunkowania zewnętrzne, unijne, wszystkie dyrektywy, które narzucają ciepłownictwu określone rozwiązania” – stwierdził Wasiłek.

„Problemem dla sektora jest ich wdrożenie tak, aby można było powiedzieć, że zostały one zrealizowane w sposób oczekiwany przez Unię Europejską” – dodał Przewodniczący Rady IGCP.

„Kolejne wyzwania dla sektora zostały określone w PEP 2040 (Polityka Energetyczna Polski do roku 2040). Mam nadzieję, że nowy dokument ukaże się w najbliższym czasie” – skonkludował Wasiłek.

ŚWIETLICKI: STRATEGIA DLA CIEPŁOWNICTWA MOŻLIWA DO KOŃCA ROKU

Dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa w Ministerstwie Energii, Tomasz Świetlicki zapowiedział strategię dla sektora ciepłowniczego do końca tego roku.

Ministerstwo Energii pracuje obecnie nad strategią dla ciepłownictwa. W tym celu w 2018 roku Minister Energii Krzysztof Tchórzewski powołał specjalny Zespół ds. Określenia Rynku Ciepłownictwa, w skład którego wchodzą aktualnie pracujące grupy robocze. Obecnie przygotowuje one rozwiązania, które powinny być przyjęte do końca tego roku – powiedział Tomasz Świetlicki, dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa w Ministerstwa Energii.

W odniesieniu do nowej polityki energetycznej rządu przedstawiciel Ministra Energii dodał także, że – Strategia dla ciepłownictwa ma być dokumentem wykonawczym do nowej Polityki Energetycznej Polski do 2040 r.

Na koniec podkreślił, że – Rozwiązania dla sektora ciepłowniczego mogą być uzależniona od obecnie negocjowanej kwestii propozycji Komisji Europejskiej dot. osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Fot. Własne

SAŁEK: W TYM ROKU POZNAMY CEL REDUKCJI EMISJI DO 2050 R.

„W tym roku cel redukcji gazów cieplarnianych na 2050 r. zostanie ustalony” – stwierdził doradca prezydenta RP ds. klimatu, Paweł Sałek, podczas XXIII Forum Ciepłowników Polskich.

„Niestety w polityce środowiskowej to co szefowie krajów członkowskich ustalą nie ma potem znaczenia. Nowa przewodnicząca KE, Ursula von der Layen chce do 2030 r. ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 50%. Prace w tym kierunku postępują. Tymczasem KE nie ma podstawy prawnej do takich działań” – podkreślił Sałek.

„Neutralność klimatyczna sprowadza się obecnie w Brukseli do dekarbonizacji. W pierwszej kolejności postępuje dziś usuwanie węgla kamiennego i brunatnego z produkcji energii elektrycznej. Trzeba pamiętać, że następne będą ropa i gaz” – dodał doradca prezydenta RP.

„W tym roku cel redukcji gazów cieplarnianych na 2050 r. zostanie ustalony. Konkluzje Rady Europejskiej z marca br. i czerwca br. mówią o tym, że sprawa musi być ustalona do końca tego roku. Większość krajów UE jest obecnie za wdrażaniem neutralności klimatycznej, a de facto dekarbonizacji” – stwierdził Sałek.

„Skład KE się tworzy. Pan Franc Timmermans będzie zajmować się sprawą, która z perspektywy Polski jest szalenie ważna – klimatem i środowiskiem. Będzie propozycja nowego prawa klimatycznego. Tymczasem w przypadku Polski szybka próba przestawienia gospodarki na niewęglowe źródła energii będzie trudna” – skonkludował doradca prezydenta RP.

Fot. Własne

RUSZA XXIII FORUM CIEPŁOWNIKÓW POLSKICH

Już dziś rusza XXIII edycja największej w Polsce konferencji poświęconej sprawom związanym z sektorem ciepłowniczym – XXIII Forum Ciepłowników Polski. W ramach konferencji przewidziane są m. in. panele dyskusyjne z udziałem przedstawicieli Komisji Europejskiej i krajowej administracji państwowej.

A już jutro, 17 września 2019 r. o godzinie 12:45 PGE Energia Ciepła S.A. zaprasza na Panel „Rola ciepłownictwa w ekosystemie miejskim – wyzwania infrastrukturalne, społeczne i środowiskowe.” Panel zakończy uroczyste podpisanie umów, które są kluczowe dla rozwoju rynku ciepła sieciowego w stolicy Małopolski.

PGE Energia Ciepła i Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Krakowie wzmocnią dotychczasową współpracę na linii producent – dystrybutor i umożliwią aktywne kształtowanie rozwoju rynku ciepła sieciowego w drugim największym mieście w Polsce.

Umowy podpiszą Wojciech Dąbrowski, Prezes Zarządu PGE Energia Ciepła, Marian Łyko, Prezes Zarządu MPEC S.A. oraz Mariusz Michałek Dyrektor Oddziału nr 1 PGE Energia Ciepła oraz Witold Warzecha Członek Zarządu ds. Rozwoju

Plan wydarzenia:
12:45 – 13.35 – „Rola ciepłownictwa w ekosystemie miejskim – wyzwania infrastrukturalne, społeczne i środowiskowe”.
ok. 13:35 – uroczyste podpisanie umów.

Podpisanie umowy oraz panel odbędą się w sali MarcoPolo Hotel Amber Baltic.

Fot. IGCP

NOWA KE JESZCZE BARDZIEJ ZIELONA. DUŻE WYZWANIE DLA POLSKI

Nowa Komisja Europejska będzie jeszcze bardziej „zielona” niż to miało miejsce do tej pory. Dla Polski, kraju opierającego swój miks energetyczny na węglu, a w dodatku mocno uprzemysłowionego, to spore wyzwanie.

Już pierwszy zarys programu zaprezentowanego przez Ursulę von der Layen sugeruje, że dotychczasowy kierunek obrany przez poprzedniego przewodniczącego Komisji Europejskiej, Jean Claude Junckera, będzie nie tylko kontynuowany, ale zostanie także znacząco poszerzony. Głównym tematem, na który będzie składać się wiele pomniejszych inicjatyw, będzie oczywiście kwestia osiągnięcia przez kraje członkowskie neutralności klimatycznej do 2050 r. Przy czym szczególny nacisk zostanie tym razem położony nie na energetykę, ale przemysł. Ale spróbujmy podejść, na tym wczesnym jeszcze etapie, bardziej szczegółowo do tej wizji.

New Green Deal

Przede wszystkim von der Layen zaproponowała stworzenie nowego pakietu legislacyjnego mającego na celu wpisanie celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku w prawo unijne. Byłby to tzw. Green Deal (analogia do amerykańskiego New Deal jest nieprzypadkowa), w ramach którego można byłoby wyróżnić:

• Strategia różnorodności biologicznej do 2030 roku (chodzi m.in. o pochłanianie CO2 poprzez sadzenie nowych lasów etc.),
• Strategia na rzecz osiągnięcia neutralności emisyjnej (nie mówimy więc o zerowej emisji, ale jej równoważeniu przez inne działania), która miałaby w założeniu chronić Europejczyków przed problemami zdrowotnymi wynikającymi z zanieczyszczenia powietrza, degradacją środowiska, oraz zanieczyszczeniami przemysłowymi,
• Nowy Action Plan dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym.

Włączenie nowych sektorów do EU ETS

Kolejnym elementem strategii von der Layen byłoby rozszerzenie systemu UE ETS. System ten polega na wprowadzeniu limitu łącznych emisji niektórych gazów cieplarnianych emitowanych przez instalacje objęte systemem. Z czasem limit ten jest obniżany, co sprawia, że łączne emisje spadają. W ramach wyznaczonego pułapu firmy otrzymują lub kupują uprawnienia do emisji, którymi mogą handlować zgodnie ze swoimi potrzebami. Mogą też kupować ograniczone ilości międzynarodowych jednostek emisji pochodzących z projektów mających na celu ograniczenie zużycia energii na całym świecie. EU ETS był reformowany podczas kadencji Jean Claude Junckera w kierunku ograniczania ilości uprawnień, ale von der Layen chce iść jeszcze dalej. System miałby zostać rozszerzony o sektor morski, transportowy, budowlany.

Nacisk na neutralność klimatyczną przemysłu

Nowa Komisja Europejska chciałaby również wprowadzić podatek graniczny od węgla, który miałby ograniczyć zjawisko ucieczki emisji poza Unię Europejską. To bardzo istotna informacja dla przemysłu gdyby próbował ratować się ucieczką poza Europę. Natomiast dla koncernów produkujących na terenie Wspólnoty zostaną opracowane nowe wytyczne w kontekście osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Wśród specjalistów już dziś toczy się dyskusja, czy procesy produkcyjne, w niektórych branżach mogą być niskoemisyjne i równoważone np. zalesianiem bądź instalacjami wychwytywania CO2.

Zielony strumień euro

Oprócz nośnych haseł w wizji von der Layen znalazło się miejsce dla kilku konkretów, które polski rząd powinien wziąć poważnie pod uwagę. Przede wszystkim nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej zdaje sobie sprawę z różnego poziomu rozwoju państw wewnątrz Unii Europejskiej oraz kontekstu historycznego, który wpłynął na ukształtowanie się ich miksów energetycznych. Stąd postulat powstania Funduszu Sprawiedliwości Transformacji. To jednak nie jedyny pomysł skupiający się na aspekcie finansowym. Proponowany przez von der Layen Plan Inwestycyjny na rzecz Zrównoważonej Europy jest bardzo szeroki i miałby:

• Zaproponować szeroką strategią dotyczącą finansowania zielonych inwestycji,
• przemianować części Europejskiego Banku Inwestycyjnego w Europejski Bank Klimatyczny,
• podwoić kwoty finansowania zielonych inwestycji do 2025 roku,

Plan inwestycyjny miałby docelowo sięgać kwoty nawet 1 biliona euro na inwestycje w całej UE.

Zielona edukacja

Nowa Komisja Europejska chce również budować już niemałe poparcie dla swoich pomysłów. Pod nazwą Europejskiego Paktu Klimatycznego kryje się szeroki zamysł edukowania i motywowania społeczeństw Unii Europejskiej, w tym szczególnie przedsiębiorców pod kątem znaczenia walki ze zmianami klimatu. Taka strategia nie jest pisana palcem po wodzie. Już dziś według nowego sondażu przeprowadzonego przez Eurobarometr 9 na 10 Europejczyków zgadza się, że priorytetami polityki energetycznej UE powinno być zapewnienie bezpiecznej, czystej i niedrogiej energii obywatelom.

Wyzwanie dla Polski

Jak więc widać wizja Ursuli von der Layen, a więc i Komisji Europejskiej, którą będzie kierować, dla władz w Warszawie oznacza wielkie wyzwanie. Chodzi tu nie tylko o kontekst gospodarczy, a więc głębokie uzależnienie Polski od węgla, ale również aspekty polityczne. Nowe systemy finansowe pobudzające inwestycje w zieloną energię mogą zostać powiązane z kwestiami praworządności, a nowym komisarzem ds. klimatu zostanie prawdopodobnie skłócony z gabinetem Mateusza Morawieckiego – Frans Timmermans.

Stare chińskie przysłowie mówi: „abyś żył w ciekawych czasach”. Z pewnością nadchodzące lata z polskiej perspektywy będą właśnie takie w kontekście unijnym. No i oczywiście bardzo zielone – choć opisane powyżej przykłady to na razie jedynie propozycje.

Fot. Flickr/Parlament Europejski

CZEKA NAS WĘGIEL PO 50$ ZA TONĘ. CO Z POLSKIM GÓRNICTWEM?

Spadające ceny węgla stają się olbrzymim problemem dla polskich spółek górniczych.

Trend spadkowy cen węgla

Ceny węgla znajdują się pod coraz większą presją różnych czynników, wśród których polityczne zdają się dominować. Jeszcze w marcu w kluczowych portach ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia) tonę węgla można było kupić za 75$. Od tego czasu cena systematycznie spadała, osiągając w czerwcu wartość poniżej 60$. Krótkie odbicie zanotowano w lipcu ze względu na upały (maksymalnie 66$), ale już w sierpniu trend spadkowy powrócił. Dziś spekuluje się, że 50$ za tonę węgla to poziom, który zostanie osiągnięty już jesienią.

Presja na ceny węgla – główne czynniki

Jednym z głównych powodów spadków cen węgla jest amerykańsko-chiński konflikt handlowy, który mocno uderza w oba państwa. W drugim kwartale br. gospodarka Chin urosła o 6,2% i był to wynik najsłabszy od 27 lat. Odbija się to oczywiście na konsumpcji węgla, która spada, a na rynkach światowych tworzy się coraz większa nadpodaż. Na początku sierpnia zapasy w portach ARA osiągnęły poziom 9,69 mln ton i były o ponad 51% wyższe od średniej z ostatnich czterech lat.

Drugim elementem redukującym cenę węgla, także makro, jest tani gaz. Z jednej strony wypycha on ze Stanów Zjednoczonych „czarne złoto” na rynki zagraniczne, w tym częściowo do Europy. Z drugiej strony gaz w postaci skroplonej „wlewa się” szerokim strumieniem na Stary Kontynent i w wielu segmentach jest konkurencją dla węgla. Presję tę potęguje relatywnie ciepła zima z przełomu 2018/19 r., która spowodowała rekordowe zapełnienie magazynów w Europie. Dodatkowo na globalnych rynkach LNG mamy do czynienia z nadpodażą. W lipcu ceny gazu skroplonego spadły na Starym Kontynencie nawet do 3,4$ za mmBtu.

Nie bez znaczenia dla coraz niższych cen węgla jest także widmo globalnego spowolnienia, a może nawet recesji. Kwestia ta nie dotyczy jedynie Stanów Zjednoczonych, w których mamy do czynienia z dużymi spadkami giełdowymi i ucieczką inwestorów w kierunku złota, franka szwajcarskiego i obligacji skarbowych. Również w Europie sytuacja ulega zaostrzeniu. W drugim kwartale br. PKB Republiki Federalnej spadło o 0,1%, a jeśli spadnie w trzecim to znajdzie się w recesji. Wskazuje na to szereg danych – np. produkcja przemysłowa w Niemczech, która zmalała w lipcu o 4,2% rok do roku.

Polskie górnictwo gotowe na załamanie cen węgla?

Już pobieżna analiza danych przytoczonych powyżej, pokazuje, że poziom cenowy rzędu 50$ za tonę węgla tej jesieni jest jak najbardziej możliwy. To duży problem dla spółek górniczych w Polsce, które ze względu na swoją strukturę i kulturę pracy mają wysokie koszty wydobycia surowca.

Polska Grupa Górnicza (PGG) od początku roku zwiększała ilość zapasów na zwałach i do września osiągnęły one poziom 2 mln ton. Dziś firma twierdzi, że sukcesywnie maleją, ale dane makroekonomiczne są dla tych twierdzeń bezlitosne. Polski węgiel nie jest konkurencyjny cenowo dla surowca z portów ARA bądź Rosji. Na domiar złego ten rozdźwięk będzie się pogarszać.

Tymczasem zamiast przygotowywać się na jeszcze ostrzejszy kryzys prowadzi obecnie rozmowy ze związkami na temat płac w grupie. W czwartym kwartale br. i przyszłym roku miałyby one wzrosnąć o 12%. W przypadku braku porozumienia realne jest wszczęcie sporu zbiorowego.

TIMMERMANS KOMISARZEM DS. KLIMATU? TO MOŻE BYĆ PROBLEM DLA POLSKI

Nowa przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula van der Leyen, oficjalnie zaprezentowała kandydatów na stanowiska unijnych komisarzy. Poinformowała także, że podstawą do prac dla nowej Komisji Europejskiej będą zagadnienia takie jak: zmiany klimatu, technologie oraz kwestie związane z demografią.

Nowa KE docelowo składać się ma z ośmiu wiceprzewodniczących, z czego trzech z nich będzie miało podwójną funkcję. W swojej przemowie podkreśliła także, że „Chce, aby >>>green deal<<< stał się znakiem rozpoznawczym Europy. W centrum zadań nowej KE znajduje się zobowiązanie, aby stać się pierwszym neutralnym dla klimatu kontynentem”.

Poniżej znajdą Państwo informacje dot. kandydatów na wiceprzewodniczących:

1 Wiceprzewodniczący Frans Timmermans (Holandia) – zajmie się również koordynacją ‘green dealu’; kandydat na stanowisko komisarza ds. klimatu,

2 Margrethe Vestager (Dania) – zajmie się digitalizacją; kandydatka na stanowisko komisarza ds. konkurencji,

3 Valdis Dombrovskis (Łotwa) – zajmie się kwestiami ekonomicznymi; kandydat na stanowisko komisarza ds. finansowych,

4 Josep Borrell (Hiszpania),

5 Věra Jourová (Czechy),

6 Margaritis Schinas (Grecja),

7 Maroš Šefčovič (Słowacja),

8 Dubravka Šuica (Chorwacja).

Oraz pozostałych kandydatów na komisarzy unijnych:

• Johannes Hahn (Austria) – kandydat na komisarza ds. budżetu i administracji,

• Didier Reynders (Belgia) – kandydat na komisarza ds. sprawiedliwości,

• Mariya Gabriel (Bułgaria) – kandydat na komisarza ds. „innowacji i młodzieży”,

• Stella Kyriakides (Cypr) – kandydat na komisarza ds. zdrowia,

• Kadri Simson (Estonia) – kandydat na komisarza ds. energii,

• Jutta Urpilainen (Finlandia) – kandydat na komisarza ds. partnerstwa międzynarodowego,

• Sylvie Goulard (Francja) – kandydat na komisarza ds. rynku wewnętrznego,

• László Trócsányi (Węgry) – kandydat na komisarza ds. współpracy,

• Phil Hogan (Irlandia) – kandydat na komisarza ds. handlu,

• Paolo Gentiloni (Włochy) – kandydat na komisarza ds. gospodarki,

• Virginijus Sinkevičius (Litwa) – kandydat na komisarza ds. środowiska,

• Nicolas Schmit (Luksemburg) – kandydat na komisarza ds. pracy,

• Helena Dalli (Malta) – kandydat na komisarza ds. równości,

• Janusz Wojciechowski – kandydat na komisarza ds. rolnictwa,

• Elisa Ferreira (Portugalia) – kandydat na komisarza ds. spójności i reform,

• Rovana Plumb (Rumunia) – kandydat na komisarza ds. transportu,

• Janez Lenarčič (Słowenia) – kandydat na komisarza ds. zarządzania kryzysowego,

• Ylva Johansson (Szwecja) – kandydat na komisarza ds. spraw wewnętrznych.

Następnym etapem będzie przesłuchanie kandydatów na komisarzy przez właściwe komisje Parlamentu Europejskiego, a następnie oficjalna akceptacja kandydatów na forum plenarnym Parlamentu Europejskiego.

W naszej opinii Frans Timmermans na podwójnym stanowisku wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej oraz komisarza ds. klimatu (biorąc pod uwagę zielony plan nowej przewodniczącej KE) może być dla Polski dużym problemem. Zwracamy uwagę, że KE chciałaby powiązać możliwość otrzymywania funduszy europejskich przez państwa członkowskie UE z przestrzeganiem praworządności – przy obecnym nastawieniu F. Timmermansa do polskiego rządu oraz obecnym nastawieniu polskiego rządu do unijnej strategii osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku może to mieć negatywny wpływ polskie interesy.

Fot. Flickr/Parlament Europejski

PREMIER ZAINTERESOWANY LIKWIDACJĄ MINISTERSTWA ENERGII?

Jak informuje PAP: Ministerstwo Energii może zakończyć swój żywot po nadchodzących wyborach parlamentarnych. Czy to realna możliwości?

W 2015 r. powołanie nowego resortu, który miałby scalić rozproszone w różnych ministerstwach prerogatywy branży energetycznej. Faktycznie podjęto w tym zakresie działania, ale efekt był umiarkowany. Krajowi operatorzy (PSE, PERN, Gaz System) zgodnie z unijnymi przepisami trafili pod nadzór Pełnomocnika ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej, olbrzymi obszar dotyczący polityki klimatycznej pozostał w resorcie środowiska – podobnie jak polityka przyznawania koncesji.

Już na pierwszym etapie powstawania Ministerstwa Energii było ono więc dość okrojone, a ze względu na kwestię priorytetowych spraw, którymi musiało się zająć szybko przezwano je „Ministerstwem ds. Górnictwa”. Wynikało to również z bardzo powolnego włączania kolejnych spółek z udziałem skarbu państwa i niechętnym oddawaniem swoich wpływów przez pozostałych ministrów, w tym ówczesnego szefa resortu skarbu, Dawida Jackiewicza, któremu powierzono „wygaszenie” ministerstwa i budowę w jego miejsce holdingu bądź agencji rządowej. Być może gdyby nie upadek Jackiewicza plan ten zostałby zrealizowany, a Ministerstwo Energii w obecnych kształcie nigdy by się nie narodziło?

W kolejnych latach idea konsolidacji prerogatyw energetycznych w jednym miejscu jeszcze bardziej się wypaczała. Spod nadzoru szefa resortu energii wyjęto m.in. spółki paliwowe takie jak Orlen i Lotos, które dziś nadzoruje premier. Logika gier politycznych zaczęła dominować.

Nowy pomysł likwidacji Ministerstwa Energii i przywrócenia resortu skarbu także należy rozpatrywać pod tym kątem. Nie bez powodu informacja pojawiła się w PAP dwa dni po słowach prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który poinformował, że Mateusz Morawiecki będzie premierem jeśli Zjednoczona Prawica wygra wybory do parlamentu. Wzmocniony Morawiecki może chcieć poszerzyć swoje wpływy, tym bardziej, że przejmując nadzór nad Lotosem i Orlenem kilkukrotnie wskazywał już jakie obszary go interesują.

No chyba, że komunikat PAP to jedynie „balon próbny” a los premiera nie jest w cale taki oczywisty?

Fot. www.me.gov.pl

NALEŻYTY: GAZ W CIEPŁOWNICTWIE ZASTĄPI WODÓR [KRYNICA]

Grzegorz Należyty, członek zarządu Siemens Polska, podczas Forum Ekonomicznego, które rozpoczęło się dziś w Krynicy, podkreślił, że gaz w ciepłownictwie to sensowne podejście, ponieważ w przyszłości, mimo że to tzw. paliwo przejściowe zgodnie z wizją Komisji Europejskiej, zastąpi je wodór.

“Z punktu widzenia biznesowego ciepłownictwo jest postrzegane jako organizacje dobra publicznego. Rentowność takich “organizacji”, a de facto firm, wynosi około 3%. Dzięki temu nie ma możliwości zmiany technologicznej dla branży. Można to zmienić za pomocą decyzji regulatora w kwestii taryf lub dużych inwestycji firm takich jak PGE EC” – twierdzi Należyty.

“Duże jednostki znajdą inwestora, a małe jednostki w małych ośrodkach będą miały problem, żeby zmienić technologię” – dodał przedstawiciel Siemensa.

“Również paliwo, które będzie wypierać węgiel w ciepłownictwie, czyli gaz, jest problemem. Budowa 1000 MW to około miliarda m3 zużycia gazu więcej. Z tej perspektywy realizacja projektu Baltic Pipe może być błogosławieństwem (chodzi o planowany gazociąg, który umożliwi import błękitnego paliwa z Norwegii)” – uzupełnił swoją wypowiedź Należyty.

“Technologia wodorowa już istnieje. Brakuje dziś jedynie efektu skali. Dochodzimy do momentu, w którym inwestycja w turbiny gazowe jest inwestycją przyszłościową, bo będzie je można zastąpić wodorem” – skonkludował przedstawiciel Siemensa.

Fot. Nowoczesne Ciepłownictwo