Home Blog Right Sidebar

CIEPŁO SYSTEMOWE NARZĘDZIEM POLITYKI ENERGETYCZNO-KLIMATYCZNEJ CZ. 1 Sticky

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Polska należy do grupy krajów UE w których dostarczanie ciepła z wykorzystaniem systemów ciepłowniczych stanowi najbardziej istotny sposób pokrywania potrzeb na ciepło.

Jacek Szymczak,
prezes IGCP

fot. IGCP

Zgodnie z informacjami pochodzącymi z ostatniego Spisu Narodowego z roku 2011, około 42 proc. gospodarstw domowych korzysta z ciepła systemowego. Jako że ta forma zaopatrzenia w ciepło jest domeną miast, w tej grupie odbiorców końcowych jego udział wynosi prawie 60 proc. Jest wiele aglomeracji, gdzie udział ten sięga nawet 80 proc. Na znaczącą pozycję ciepła systemowego w zaopatrzeniu w ciepło wpływa między innymi fakt, że jest to jedno z najważniejszych narzędzi dla kreowania gospodarki niskoemisyjnej, między innymi dzięki pozytywnemu skonsumowaniu „efektów skali”. Dotyczy to obszarów: technologicznego, ekonomicznego i ekologicznego – w zakresie ograniczania i likwidacji zarówno wysokiej jak i niskiej emisji. W obszarze oddziaływania ciepłownictwa systemowego oprócz obiektów mieszkalnych jest znacząca liczba obiektów użyteczności publicznej, oświatowych, służby zdrowia, kultury oraz usługowych, których liczba i ogrzewana powierzchnia rośnie z roku na rok.

Biorąc pod uwagę potencjał sektora, jak również fakt, że jest to sektor interdyscyplinarny, można wskazać przynajmniej sześć ważnych obszarów społeczno-gospodarczych, w których ciepłownictwo systemowe odgrywa istotna rolę:
– klienci/odbiorcy końcowi – konieczny wzrost świadomości pozwalający na przeprowadzanie reform, poprzez prowadzenie długoterminowych programów edukacyjnych kształtujących racjonalne zachowania,
– budynki – dążenie do redukcji zużycia energii przez budynki, dekarbonizacja budynków nie jest celem samym w sobie,
– efektywność energetyczna – odnosi się do obszarów produkcji i dystrybucji ciepła w zakresie poprawy efektywności energetycznej,
– ochrona środowiska – analizowana z dwóch punktów widzenia:
emisji ze źródeł podmiotów gospodarczych (odniesienie do dyrektyw IED i MCP) oraz niskiej emisji (z indywidualnych pieców),
– bezpieczeństwo energetyczne – ważne z nie tylko z uwagi na pewność dostaw ciepła, ale również z punktu widzenia sektora elektroenergetycznego. Bezpieczeństwo to oznacza możliwości budowy nowych źródeł kogeneracyjnych (CHP ), co pozwala na uzupełnienie mocy w systemie elektroenergetycznym Polski i redukcje skutków wyłączeń awaryjnych w elektrowniach oraz zwiększenie elastyczności systemu (CHP plus akumulatory ciepła),
– polityka paliwowa – niezbędne jest szerokie podejście do struktury paliwowej zapewniające bezpieczeństwo energetyczne oraz właściwe wykorzystywanie krajowych zasobów paliw, co oznacza również zwiększenie niezależności energetycznej wszystkich państw UE.

Ciepłownictwo systemowe stanowi zatem efektywne narzędzie realizacji wielu celów krajowej i unijnej polityki energetyczno-klimatycznej.

grafika: Jacek Gonciarz/Studio Graficzne Svart

IGCP O PLANIE NA RZECZ ENERGII I KLIMATU Sticky

Do 18 lutego trwały konsultacje dokumentu „Krajowy plan na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” (KPEiK). Swoje uwagi w imieniu branży ciepłowniczej zgłosiła Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie, podkreślając m.in. że określone w projekcie krajowe cele mogą być zbyt niskie w stosunku do celów zawartych w polityce energetyczno-klimatycznej całej unii.

Ponadto pozytywnie oceniając uwzględnienie ciepłownictwa systemowego w projekcie ciepłownicy wskazali na niewystarczające wykorzystanie jego potencjału w kontekście współpracy z sektorem elektroenergetycznym i w walce z niską emisją.

Przedstawiony do konsultacji projekt Krajowego Planu na rzecz energii i klimatu ma zapewnić rzetelne, wszechstronne, racjonalne pod względem kosztów, przejrzyste i przewidywalne zarządzanie unią energetyczną i działaniami w dziedzinie klimatu, które zagwarantuje osiągnięcie założeń i celów unii energetycznej na rok 2030 oraz w perspektywie długoterminowej, zgodnie z Porozumieniem paryskim z 2015 r. w sprawie zmian klimatu. Jego opracowanie wynika z obowiązku nałożonego na państwa członkowskie UE rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zarządzania unią energetyczną i działaniami w dziedzinie klimatu. Finalna wersja polskiego dokumentu ma zostać zgłoszona do Komisji Europejskiej w terminie do 31 grudnia 2019 r.

Krajowe założenia i cele

Projekt polskiego dokumentu bazuje na zaniżonych celach dla udziału OZE (21 proc., podczas gdy Dyrektywa OZE mówi o celu 32 proc.) oraz efektywności energetycznej (na poziomie 23 proc. przy obowiązującym 32,5 proc.), stąd niebezpieczeństwo, iż w takiej formie projekt może wywołać zastrzeżenia KE.

Według Ministerstwa Energii nadal jedynym instrumentem wspierającym poprawę efektywność energetycznej ma być system „białych certyfikatów”, co biorąc pod uwagę negatywne doświadczenia z jego działaniem, jest zawężeniem narzędzi i środków. Obecny system jest nie tylko kosztotwórczy, ale również niewydolny organizacyjnie i nie przynoszący wymiernych efektów poprawy efektywności w tych obszarach, które są najbardziej oczekiwane. IGCP stoi na stanowisku, które wyrażała już wcześniej w ramach kolejnych nowelizacji przepisów z zakresu efektywności energetycznej, że dla uzyskania racjonalnych kosztowo i realnych fizycznie efektów konieczne jest rozszerzenie wachlarza środków, z wykorzystaniem systemu dobrowolnych zobowiązań czy systemu podatkowego lub innych zachęt finansowych.


NASA/Goddard/Flickr

Według ciepłowników rozwój ekologicznych i efektywnych systemów ciepłowniczych jest istotnym narzędziem obniżenia emisji gazów cieplarnianych oraz poprawy efektywności energetycznej, przyczyniając się także do zrównoważonego rozwoju miast i poprawy jakości powietrza oraz wsparcia gospodarki o obiegu zamkniętym. W 2017 r. tylko 20 proc. systemów spełniało kryterium efektywnego energetycznie systemu ciepłowniczego lub chłodniczego. Jest to poziom dalece niesatysfakcjonujący i odbiegający od potencjału Polski w tym zakresie. Dlatego dla mobilizacji działań i narzędzi oraz środków w tym zakresie, zasadne jest określenie w KPEiK mierzalnego i ambitnego celu jakim jest „Wszystkie systemy ciepłownicze do 2030 r. powinny osiągnąć status efektywnych systemów zgodnie z definicją zawartą w ustawie Prawo energetyczne.” Zwiększenie liczby efektywnych energetycznie systemów ciepłowniczych i chłodniczych przede wszystkim powinno nastąpić poprzez rozwój źródeł kogeneracyjnych i OZE. Projekt dokumentu nie uwzględnia natomiast potencjału rozwoju kogeneracji także w aspekcie bezpieczeństwa energetycznego oraz dywersyfikacji krajowych źródeł energii elektrycznej. Tymczasem przy wykorzystaniu technologii kogeneracyjnej realnym jest wygenerowanie 3-4 tys. MWe w perspektywie do 2030 roku. Oznacza to realne wsparcie dla sektora elektroenergetycznego w kraju ( nowe źródła w sposób stabilny produkujące energię elektryczną ) ale również racjonalną dywersyfikację nośników energetycznych ( systematyczny wzrost udziału gazu oraz różnego rodzaju OZE ). Już dzisiaj energia elektryczna produkowana w kogeneracji stanowi ok.14 proc. w całym systemie. Koniecznym jest zapewnienie warunków dla co najmniej podwojenia tego udziału.

Polityki i działania

Według ciepłowników ważnym narzędziem poprawy jakości powietrza i walki z niską emisją będzie rozwój i modernizacja ciepłownictwa, w tym w szczególności poprzez budowę efektywnych energetycznie systemów ciepłowniczych. Na terenach, na których istnieją techniczne i ekonomiczne warunki dostarczenia ciepła z systemu ciepłowniczego, odbiorcy w pierwszej kolejności powinni korzystać z ciepła systemowego, o ile nie zastosują bardziej ekologicznego rozwiązania. W 2015 r. do sieci ciepłowniczej na obszarach miejskich przyłączonych było 61 proc. gospodarstw domowych – celem jest sukcesywne zwiększanie tego wskaźnika. Aktualnie istnieje obowiązek podłączenia do efektywnego energetycznie systemu ciepłowniczego, ale tylko dla obiektów, których przewidywana szczytowa moc cieplna instalacji i urządzeń do ogrzewania wynosi co najmniej 50 kW. Obowiązek ten powinien zostać rozszerzony na wszystkie scentralizowane systemy ciepłownicze, w odniesieniu do wszystkich obiektów budowlanych. Zwiększenie liczby przyłączonych odbiorców i odchodzenie od indywidualnego ogrzewania tam gdzie zlokalizowana jest sieć, przyczyni się do walki z niską emisją, a jednocześnie zwiększy się komfort życia mieszkańców dotychczas wykorzystujących piece na paliwa stałe. Równocześnie powinno być zapewnione funkcjonowanie mechanizmu egzekwowania obowiązku przyłączenia obiektów do sieci ciepłowniczej w trakcie procesu budowlanego, co umożliwi powszechną realizację tego obowiązku. W celu pełnego wykorzystania ciepła systemowego, w tym kogeneracji, w rządowej Strategii rozwoju i transformacji ciepłownictwa powinny być szczegółowo określone działania legislacyjne i pozalegislacyjne, narzędzia i środki dla realizacji tego celu. Jako element niezbędny do zrealizowania celów w tym zakresie jest stworzenie (a nie jedynie rozważenie) także mechanizmów wsparcia dla przebudowy infrastruktury wewnętrznej w budynkach. W zakresie efektywnej ochrony powietrza ciepłownicy wskazują na konieczność wprowadzenia zasady łączenia w jednorodne obszary zurbanizowane indywidualnych projektów likwidacji palenisk węglowych z wykorzystaniem ciepła systemowego.

Eksperci podkreślają też, iż KPEiK wąsko patrzy na wachlarz możliwych do wykorzystania technologii OZE, nie wspominając o potencjale energetycznym energii słonecznej, odpadowej i termicznej utylizacji odpadów komunalnych.

Ocena skutków planowanych polityk i środków

Założenia realizacji zaproponowanego w KPEiK scenariusza nie w pełni pokrywają się z celami UE w perspektywie 2030. Co więcej w przypadku ciepłownictwa niesłusznie zakłada się, że wzrost celu krajowego zostanie oparty tylko na ciepłownictwie systemowym, co jest niezgodne z obszarem energetycznym, jakim jest ciepłownictwo, a skutkowałoby niekorzystnie ekonomicznie dla odbiorców ciepła systemowego. Cele UE w ciepłownictwie powinni realizować wszyscy uczestnicy „rynku ciepła”, a nie tylko zawodowi dostawcy ciepła.

Ocena skutków planowanych polityk i środków Założenia realizacji zaproponowanego w KPEiK scenariusza nie w pełni pokrywają się z celami UE w perspektywie 2030. Co więcej w przypadku ciepłownictwa niesłusznie zakłada się, że wzrost celu krajowego zostanie oparty tylko na ciepłownictwie systemowym, co jest niezgodne z obszarem energetycznym, jakim jest ciepłownictwo, a skutkowałoby niekorzystnie ekonomicznie dla odbiorców ciepła systemowego. Cele UE w ciepłownictwie powinni realizować wszyscy uczestnicy „rynku ciepła”, a nie tylko zawodowi dostawcy ciepła.

Autor: Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie
Opr. Agnieszka Kołogrecka
Fot. Chuckyeager/Flickr
Fot. Pixabay

NOWY PROGRAM PILOTAŻOWY “CIEPŁOWNICTWO POWIATOWE” Sticky

Wybrane przedsiębiorstwa ciepłownicze otrzymują z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej informację oraz zaproszenie do pilotażowego programu „Ciepłownictwo Powiatowe”. To instrument wsparcia, który wynika z potrzeby dostosowywania się do zaostrzających norm emisyjnych oraz ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko polskiego sektora ciepłowniczego na szczeblu powiatowym.

Program kierowany jest do średnich przedsiębiorstw ciepłowniczych (do 50 MW), w których większościowym udziałowcem są jednostki komunalne. Warunkiem otrzymania wsparcia jest zrealizowanie inwestycji, która pozwoli na wcześniejsze dostosowanie się do wymogów UE.

W najbliższych latach polskie ciepłownictwo systemowe musi zrealizować szereg, niezwykle kapitałochłonnych, inwestycji w zakresie odpylania, odsiarczania i odazotowania instalacji, aby dostosować się do restrykcyjnych wymogów unijnych. Konkretnie chodzi tu o sprostanie przepisom tzw. Dyrektywy IED (dotyczącej emisji przemysłowych), aktualnych konkluzji dotyczących najlepszych dostępnych technik (tzw. Konkluzje BAT) oraz normom emisyjnym wynikającym z Dyrektywy o średnich źródłach spalania (tzw. Dyrektywa MCP). Według szacunków nakłady niezbędne na dostosowanie bloku energetycznego do nowych standardów wynoszą ok. 30-40 mln zł dla źródeł poniżej 50 MW, ok. 100 – 150 mln zł (dla 500 MW) oraz 300-600 mln zł dla (1000 MW).

Ciepło systemowe okrywa aż 42 proc. krajowego zapotrzebowania na ciepło (15 mln odbiorców i 21 tys. km długość sieci ciepłowniczych). Likwidacja nieefektywnych i najbardziej trujących indywidualnych źródeł ciepła i podłączenie odbiorców do sieci ciepła systemowego jest jednym z najbardziej skutecznych i efektywnych ekonomicznie mechanizmów działania na rzecz czystego powietrza i ograniczania niskiej emisji. Oprócz korzyści środowiskowych i ekonomicznych rozwój ciepła systemowego wpłynie na poprawę bezpieczeństwa energetycznego, a także będzie przeciwdziałał zjawisku ubóstwa energetycznego.

Jednym z podstawowych czynników ograniczających możliwość rozwoju systemów ciepłowniczych jest to, że przepisy pozwalają na udzielenie pomocy publicznej jedynie na modernizację systemów spełniających definicję „efektywnego systemu ciepłowniczego” (czyli takiego, w którym do produkcji ciepła lub chłodu wykorzystuje się co najmniej: w 50 proc. energię z OZE lub w 50 proc. ciepło odpadowe lub w 75 proc. ciepło pochodzące z kogeneracji lub w 50 proc wykorzystujące połączenie ww. energii i ciepła). W Polsce prawie 90 proc. systemów ciepłowniczych nie spełnia tego warunku. Dotyczy to głównie przedsiębiorstw w mniejszych miastach do 100 tys. mieszkańców.

Problem „nieefektywności” oraz braku możliwości ubiegania się o pomoc publiczną dotyczy głównie ciepłownictwa „powiatowego”.

W dużych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców 100 proc. ciepła jest produkowane w oparciu o efektywne systemy. Zatem problem „nieefektywności” oraz braku możliwości ubiegania się o pomoc publiczną dotyczy głównie ciepłownictwa „powiatowego”. Przekształcenie nieefektywnego systemu w efektywny oraz sprostanie unijnym standardom emisyjnym wymaga kapitałochłonnych inwestycji, których realizacja z uwagi na słabą kondycję finansową mniejszych przedsiębiorstw (zwłaszcza tych komunalnych), bez dostępu do zewnętrznych źródeł finansowania jest niemalże niemożliwa. pilotażowy program wsparcia „Ciepłownictwo Powiatowe” skierowany został tylko do 130 przedsiębiorstw o całkowitej mocy cieplnej do 50 MW, w których większościowym właścicielem są jednostki samorządu lub miasta i w których udział prywatnego kapitału nie przekracza 30 proc.

Program wdrażany będzie do 2025 roku. Jego budżet oszacowano na 500 mln zł, z czego 300 mln zł będzie niskooprocentowanym wsparciem zwrotnym, a 150 mln bezzwrotnym finansowaniem (pożyczki umarzane do wysokości 5 mln zł oraz dotacje do 30 proc. kosztów kwalifikowanych lub do 50 proc. kosztów przy inwestycjach w technologię ORC pozwalającą na wykorzystanie ciepła o niskich parametrach np. odpadowego lub energii geotermalnej).

„Ciepłownictwo Powiatowe-pilotaż” oferuje wsparcie dla przedsięwzięć z zakresu: ograniczenia lub uniknięcia szkodliwych emisji do atmosfery, zmniejszenia zużycia surowców pierwotnych, poprawy efektywności energetycznej, nowych źródeł ciepła i energii elektrycznej, modernizacji i rozbudowy sieci ciepłowniczych oraz energetycznego wykorzystania zasobów geotermalnych.

Autor: Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie
Opr. Agnieszka Kołogrecka
fot. Sebastian Marek/Flickr

TERMOMODERNIZACJA Z DOFINANSOWANIEM W RUDZIE ŚLĄSKIEJ

Ponad dwa miliony złotych unijnego dofinansowania trafi do Rudy Śląskiej na wsparcie inwestycji ekologicznych. Pieniądze te pozwolą na termomodernizację oraz podłączenie do sieci ciepłowniczej kolejnych budynków wielorodzinnych znajdujących się w miejskim zasobie mieszkaniowym.

Na tego typu przedsięwzięcia władze miasta w budżecie zaplanowały ponad 8 mln zł. Z tych środków ocieplonych ma zostać 8 budynków wielorodzinnych, z czego połowa ma mieć nowe źródło ciepła.

Po kompleksowych termomodernizacjach miejskich placówek oświatowych, które przeprowadziliśmy przed kilkoma laty, teraz stawiamy na budynki mieszkalne znajdujące się w naszym zasobie. Na ile to możliwe posilamy się środkami zewnętrznymi, które dedykowane są właśnie takim przedsięwzięcia. Kluczowe są tu oczywiście pieniądze unijne, ale dzięki innym dotacjom zewnętrznym, np. z Metropolii, niektóre zadania udało nam się zrealizować niemal w całości z dofinansowań – podkreśla prezydent Grażyna Dziedzic.

2 mln zł, które trafią do miasta, pochodzą z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w ramach poddziałania 1.7.1 „Wspieranie efektywności energetycznej w budynkach mieszkalnych w województwie śląskim”.

Źródło: UM Ruda Śląska
Fot. Pixabay

OŚWIĘCIM CHCE ZAOSTRZENIA PRZEPISÓW ANTYSMOGOWYCH

Miasto zamierza przyjąć regulacje, które pozwolą na wprowadzenie zakazu spalania węgla po 2032 roku w nieruchomościach znajdujących się w Oświęcimiu. Projekt uchwały został przygotowany w ubiegłym roku. Główne zapisy dokumentu były konsultowane z mieszkańcami i środowiskami działającymi na rzecz czystego powietrza.

„Musimy być odpowiedzialni i wspólnie zawalczyć o nasze zdrowie. Mamy przykłady Krakowa czy innych miast w Polsce, które wprowadziły takie zakazy. Liczę, że w ten sposób w zdecydowanym stopniu poprawimy u nas jakość powietrza, a władze Województwa Małopolskiego przychylą się do tej propozycji, bo to od Sejmiku ostatecznie zależy, czy te przepisy wejdą w życie w naszym mieście” – zaznacza prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut.

Po 2032 roku palenie węglem byłoby już definitywnie zakazane. Dotyczyłyby to nie tylko mieszkań, ale również innych nieruchomości, czyli budynków firm i instytucji. Od 1 stycznia 2023 roku będzie całkowity zakaz spalania węgla w piecach pozaklasowych w tych budynkach. Piece klasy 3 i 4 powinny zniknąć z krajobrazu miasta od 1 stycznia 2027 roku, a kotły 5 klasy od 1 września 2030 roku.

Nowe domy, budynki w Oświęcimiu oddane do użytkowania po 1 września 2022 roku, w zakresie rodzaju ich ogrzewania, nie będą mogły przyjmować rozwiązań, w których będą stosowane paliwa stałe. Od tej daty będzie też obowiązywał zakaz spalania paliw stałych w mieszkaniach, które mają sieć ciepłowniczą i gazową.

Z roku na rok wzrasta zainteresowanie dotacjami

W minionym roku 133 mieszkańców Oświęcimia wymieniło tzw. “kopciuchy” na nowe źródło ciepła. Na dotacje do ekologicznych źródeł ciepła wydano z budżetu miasta w ubiegłym roku blisko 900 tys. zł. Największym zainteresowaniem cieszyły się piece gazowe, aż 103 mieszkańców zdecydowało się na taki sposób ogrzewania. Kotły węglowe niskoemisyjne zamontowało 15 osób. Do Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej podłączyły się 4 domy. Mniejszym zainteresowaniem cieszyły się instalacje fotowoltaiczne wraz z pompami ciepła. Na takie rozwiązania zdecydowało się 2 mieszkańców. Pompa ciepła została zainstalowana w jednym domu, podobnie jak kolektory słoneczne. Na fotowoltaikę zdecydowało się 3 mieszkańców. A kotły elektryczne zamontowano w 4 domach.

W Oświęcimiu jest blisko 2700 domów jednorodzinnych. Do wymiany pozostało w nich jeszcze 685 pieców pozaklasowych i 234 klasy III i IV. Łącznie to 919 starych kotłów.

Dopłaty z budżetu miasta wynoszą do 7 tys. zł w przypadku pieców gazowych, do sieci ciepłowniczej do 6 tys. zł. Do kotła olejowego, elektrycznego i kolektora słonecznego miasto dopłaca 5 tys. zł. Do 16 tys. zł można dostać na pompy ciepła wraz z fotowoltaiką, a na same pompy do 10 tys. zł.

„Na przestrzeni ostatnich lat udało się zlikwidować 542 stare kotły, a na dotacje z miejskiej kasy wydano łącznie blisko 3 mln zł. – Nasze konkretne działania przekładają się na mniejszą ilość „kopciuchów” w mieście. Dalej jednak pozostało 685 pieców „pozaklasowych”. Dlatego zachęcam mieszkańców, którzy myślą o wymianie źródła ogrzewania do skorzystania z dotacji, abyśmy wspólnie mogli zadbać o jakość powietrza, którym oddychamy. Rok 2023, w którym zacznie obowiązywać zakaz palenia w tzw. „kopciuchach” zbliża się nieuchronnie. Dlatego nie zostawiajcie Państwo tej decyzji na ostatnią chwilę. Wymieńcie swój stary piec jeszcze w tym roku, dopóki są pieniądze w budżecie miasta i jest możliwość skorzystania z dotacji” – apeluje prezydent Janusz Chwierut.

Miasto zleciło też inwentaryzację źródeł ciepła w budynkach, w których prowadzona jest działalność gospodarcza, ponieważ zapisy uchwały będą także obowiązywać wszystkich przedsiębiorców.

Źródło: UM Oświęcim
Fot. Pixabay

W 2020 WE WROCŁAWIU I W GMINIE SIECHNICE PRZYŁĄCZONO DO SIECI 113 OBIEKTÓW

W 2020 roku, na terenie Wrocławia i Gminy Siechnice przyłączonych zostało do sieci ciepłowniczej 113 obiektów o łącznym zapotrzebowaniu 55,34 MWt. 80 proc. z nich to nowo wybudowane obiekty, pozostałe 20 proc. to z kolei budynki, których właściciele podjęli decyzję o zamianie dotychczasowego źródła ciepła na ogrzewanie z sieci ciepłowniczej.

W 2020 r. KOGENERACJA, należąca do PGE Energia Ciepła z Grupy PGE, prowadziła prace inwestycyjne związane z rozbudową sieci ciepłowniczej, korzystając zarówno z własnego finansowania, jak i z pozyskanego ze źródeł zewnętrznych, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ) na lata 2014-2020, na bazie umów podpisanych z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Podłączenie nowych obiektów było możliwe dzięki budowie sieci i przyłączy ciepłowniczych na nowych obszarach, m.in. na osiedlach Zakrzów we Wrocławiu oraz Prawocin w Siechnicach. W minionym roku wybudowano łącznie około 3,46 km sieci i przyłączy ciepłowniczych.

W ubiegłym roku we Wrocławiu i w Siechnicach do sieci ciepłowniczej przyłączono 89 nowopowstałych budynków oraz 24 ogrzewane dotąd za pomocą paliwa węglowego, gazowego lub olejowego. Wśród nich znalazły się budynki wspólnot mieszkaniowych i gminnych korzystających z programu “Wrocławskie dotacje do wymiany pieców”, realizowanego przez Gminę Wrocław, którym KOGENERACJA udzieliła finansowego wsparcia przy zmianie źródeł ciepła.

Mimo trudności spowodowanych pandemią, wykonaliśmy w minionym roku szereg działań inwestycyjnych mających wpływ na zwiększenie zasięgu sieci ciepłowniczych i wzrost efektywności energetycznej – mówi Andrzej Jedut, Prezes KOGENERACJI. – Nasze realizacje przyczyniają się do ograniczania niskiej emisji, co doceniają odbiorcy ciepła sieciowego, którzy coraz bardziej odpowiedzialnie podchodzą do kwestii związanych z dbaniem o środowisko naturalne. – dodaje prezes Jedut.

W 2021 r. KOGENERACJA nadal będzie rozszerzać zasięg sieci ciepłowniczych m.in. o budowę kolejnych odcinków ciepłociągu na wrocławskim osiedlu Zakrzów oraz w Siechnicach.

Rozbudowa sieci ciepłowniczej jest elementem Strategii Ciepłownictwa Grupy PGE, za realizację której odpowiada spółka PGE Energia Ciepła, większościowy udziałowiec wrocławskiej spółki. Zgodnie z przyjętą Strategią, PGE Energia Ciepła oraz jej spółki zależne chcą zarządzać sieciami ciepłowniczymi w celu długotrwałego zapewnienia konkurencyjnych cen ciepła na danym rynku poprzez rozwijanie oraz pozyskiwanie nowych klientów przy wykorzystaniu efektu skali Grupy Kapitałowej PGE.

Źródło: PGE EC
Fot. PGE EC

PGNIG TERMIKA WĄTPI, ABY AWARIA EC ŻERAŃ PRZYCZYNIŁA SIĘ DO INNYCH AWARII

Nie ustaje spór na linii Veolia Energia Warszawa, a PGNiG Termika o ostatnie awaria sieci ciepłowniczej w Warszawie. Z jednej strony Veolia uważa, że ostatnie przyczyny awarii na ul. Jagiellońskiej w stolicy są pokłosiem wydarzeń z minionego czwartku (awarii w elektrociepłowni Żerań), a z drugiej PGNiG Termika odpowiada na zarzuty, że „maksymalna temperatura wody w sieci wynosi 124 st. C, więc trudno jest mówić o przegrzaniu ciepłociągu”.

Zgodnie z informacją Barbary Grzelak, Dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji PGNiG Termika: „Według raportów, które nasza spółka przekazuje codziennie do spółki Veolia, 14 stycznia br. o godzinie 20, rozpoczęto stopniowe podnoszenie temperatury od 50 st. C i wspomnianą (w oświadczeniu Veolii) temperaturę 107 st. C osiągnięto o godz. 12, ale 15 stycznia, czyli dnia następnego – kilka godzin po awarii na ul. Jagiellońskiej. Temperatura 50 st. utrzymywana była tylko przez ok. 3-4 godziny” – i dodaje, że „nie ma więc mowy, po pierwsze o gwałtownym przegrzaniu sieci, po drugie o utrzymywaniu temp. 50 st. C przez 10 godzin”.

Dyrektor Grzelak oceniła również usterki sieci miały miejsce także tam, gdzie EC Żerań nie ma już zasięgu, a Elektrociepłownia Siekierki oraz Kawęczyn działały nieprzerwanie. Woda zatem była dostarczana do odbiorców nieprzerwanie, utrzymując właściwą temperaturę.

Veolia twierdzi natomiast, iż za problemami technicznymi stoi temperatura wody. „Przez blisko 10 godzin do rurociągów warszawskiego systemu ciepłowniczego tłoczona była woda o temperaturze niespełna 50 stopni, zamiast 90 stopni. Po usunięciu awarii PGNiG Termika, chcąc uzyskać właściwe parametry zasilania zaczęła tłoczyć wodę o temperaturze 107 stopni”. W takim wypadku temperatura była wyższa niż żądana, a co za tym idzie, ciepłociąg zaczął być przegrzewany.

Francuska spółka zaznacza, że tak duże wahania temperatur są groźne dla każdej sieci ciepłowniczej.

Przypomnijmy – w czwartek 14 stycznia miała miejsce awaria w EC Żerań, w piątek doszło do awarii sieci ciepłowniczej przy ulicy Jagiellońskiej oraz na Kabatach, w niedzielę na Ursynowie, a w poniedziałek na Mokotowie.

Źródło: CIRE
Fot. Pixabay

PGE EC ZAKOŃCZYŁA PRAC MODERNIZACYJNE MAGISTRALNEJ SIECI W ZGIERZU

PGE Energia Ciepła Oddział Elektrociepłownia w Zgierzu, z Grupy PGE, zakończyła w minionym roku techniczną realizację zasadniczej części projektu pn. „Wymiana wyeksploatowanych sieci kanałowych na preizolowane w Zgierzu”.

Projekt obejmował modernizację wyeksploatowanej centralnej magistrali ciepłowniczej oraz wymianę wyeksploatowanych węzłów ciepłowniczych.

Podjęte działania inwestycyjne przez PGE Energia Ciepła S.A. Oddział Elektrociepłownia w Zgierzu w infrastrukturze technicznej miejskiego systemu ciepłowniczego miasta Zgierz przyczyniło się w sposób znaczący do podniesienia bezpieczeństwa i ciągłość dostaw energii cieplnej do wszystkich odbiorców ciepła w Zgierzu – powiedział Wojciech Portacha, p.o. dyrektora PGE Energia Ciepła Oddział Elektrociepłownia w Zgierzu.

Kończąc rozpoczęty w 2018 r. projekt, pn. „Wymiana wyeksploatowanych sieci kanałowych na preizolowane w Zgierzu” zmodernizowano 3870 m centralnej magistrali ciepłowniczej w rejonie ul. Parzęczewskiej, ul. Targowej, ul. Barona, ul. Konstantynowskiej, ul. A. Struga oraz ul. Kolorowej, która stanowiła najstarszy element zgierskiej sieci ciepłowniczej zbudowany jeszcze w latach 70-tych. Zakończono również wymianę 56 wyeksploatowanych już węzłów zmieszania pompowego, na nowoczesne węzły cieplne wymiennikowe z pełną automatyką. Zrealizowano także rozbudowę sieci ciepłowniczej o blisko 316 m w ścisłym centrum Zgierza w ramach likwidacji niskiej emisji.

Projekt uzyskał wsparcie finansowe w postaci dotacji na podstawie umowy nr POIS.01.05.00-00-0020/16. Przyznana pomoc publiczna na kwotę 8.550.000,00 zł pochodzi ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014 – 2020, Działanie 1.5. Efektywna dystrybucja ciepła i chłodu. Dodatkowo została podpisana umowa o dofinansowanie nr 484/OA/P/2018 w formie pożyczki preferencyjnej na kwotę 8.600.000,00 zł, służąca uzupełnieniu wkładu własnego spółki. Projekt jest dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi: www.zainwestujwekologie.pl.

Źródło: PGE EC
Fot. PGE EC

KOLEJNY REKORDOWY ROK DLA ELEKTROCIEPŁOWNI „ZIELONA GÓRA”

Elektrociepłownia Zielona Góra, należąca do PGE Energia Ciepła z Grupy PGE, w 2020 roku przyłączyła do sieci ciepłowniczej 46 obiektów oraz 32 moduły przygotowania ciepłej wody użytkowej, pozyskując tym samym aż 13,2 MW mocy cieplnej z rynku ciepła w Zielonej Górze. Jest to najlepszy wynik od 2009 r., kiedy to elektrociepłownia została właścicielem sieci ciepłowniczej.

Ponad 60 proc. przyłączonej mocy stanowiły nowe budynki mieszkaniowe, obiekty ochrony zdrowia oraz obiekty handlowo – usługowe. Udział rynku wtórnego w nowych przyłączeniach stanowił blisko 40 proc., gdzie odbiorcami są właściciele istniejących obiektów użyteczności publicznej, którzy zdecydowali się zamienić istniejące nieekologiczne źródła ciepła na ogrzewanie z sieci ciepłowniczej.

Rekordowy wynik zawdzięczamy efektywnym działaniom polegającym na rozbudowie sieci ciepłowniczej, pracy nad wzrostem świadomości lokalnej społeczności i inwestorów, co do ekologicznego profilu naszej produkcji oraz zaangażowanej załodze, która sprostała wyzwaniom potęgowanym przez trudne warunki pracy w okresie stanu epidemii. Promujemy ciepło systemowe jako najlepszy sposób na zwalczanie smogu przy współpracy z Miastem Zielona Góra oraz NFOŚiGW w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych – podkreślił Krzysztof Kwiecień, Prezes Zarządu Elektrociepłowni Zielona Góra.

To najlepszy wynik jaki osiągnęliśmy w ciągu ostatnich 11 lat rozwijając sieć ciepłowniczą na lokalnym rynku ciepła. Podkreślenia wymaga fakt, że został on osiągnięty na stosunkowo niewielkim rynku ciepła (Zielona Góra liczy 140 tys. mieszkańców, a długość sieci ciepłowniczej wynosi 132 km). Sprostaliśmy oczekiwaniom stawianym przez naszych odbiorców ciepła, zapewniając dostawy ciepła do nowych obiektów w oczekiwanych terminach – mówi Małgorzata Ptak – Bystrzyńska, Dyrektor Handlu i Rozwoju.

W ostatnich 5 latach Elektrociepłownia przyłączyła do sieci ciepłowniczej 278 zielonogórskich budynków, których łączna moc cieplna wyniosła ponad 49,23 MW, co sukcesywnie zwiększa moc zamówioną.

W roku 2020 w ramach realizowanej Strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT) Elektrociepłownia Zielona Góra przyłączyła 4,7 MW, w tym 1,2 MW to działania zrealizowane na rynku wtórnym. Stało się to możliwe dzięki rozbudowie sieci i przyłączy do miejsc pozbawionych dotychczas możliwości korzystania z ciepła sieciowego oraz rosnącej świadomości, że sieć ciepłownicza zapewnia komfort i bezpieczeństwo, a ciepło sieciowe jest ekologiczne.

Elektrociepłownia Zielona Góra przyłączyła w 2020 r. blisko 100 proc. nowo powstałych obiektów w mieście, a 28 budynków zmieniło dotychczasowe ogrzewanie na zasilanie z sieci ciepłowniczej. Dzięki uruchomionym programom na rynku wtórnym mieszkańcy zamienili niebezpieczne podgrzewacze gazowe na rzecz dostawy ciepłej wody użytkowej z dwufunkcyjnych węzłów cieplnych.

Największe przyłączone obiekty w 2020 r. to budynki Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie nowo budowane Centrum Zdrowia Matki i Dziecka zostało zasilone w ciepło oraz chłód z ciepła sieciowego, produkt rozwijany na lokalnym rynku ciepła. Oddanie tego obiektu do użytkowania w październiku 2020 r. umożliwiło jego przekwalifikowanie na Szpital dla osób zakażonych wirusem SARS CoV-2, gdzie obecnie są leczeni pacjenci z całego województwa. Przyłączono również budynki rozbudowywanej galerii Focus Mall oraz kamienice i obiekty użyteczności publicznej w śródmieściu.

W 2020 r. zakończone zostały prace w zakresie dwóch dużych zadań polegających na likwidacji węzłów grupowych i zastąpieniu ich nowymi indywidualnymi węzłami dwufunkcyjnymi wraz z budową nowych sieci i przyłączy w ramach programu skierowanego do Spółdzielni i Wspólnot Mieszkaniowych. Odbiorcy skorzystali z możliwości likwidacji niebezpiecznych podgrzewaczy gazowych, eliminując ryzyka związane z użytkowaniem takich urządzeń w mieszkaniach. W ramach tych działań zostały wymienione sieci ciepłownicze wraz z przyłączami o łącznej długości 1,6 km.

W 2021 roku EC Zielona Góra nadal będzie rozwijała sieć ciepłowniczą, m.in. powstaną kolejne odcinki ciepłociągów na osiedlach Czarkowo i Śląskim oraz w rejonach ulic Jana z Kolna, Ludowej i Sulechowskiej. Kontynuowane będą prace dotyczące realizacji projektów ZIT – likwidacji kotłowni lokalnych oraz modernizacji sieci ciepłowniczej, w ramach której planowana jest wymiana kolejnych odcinków starych sieci kanałowych na nowe ciepłociągi preizolowane. Kontynuowane będą prace przy rozbudowie sieci w Strefie Aktywności Gospodarczej, gdzie planowane jest przyłączenie nowych obiektów handlowo-usługowych.

Źródło: PGE EC
Fot. PGE EC

AWARIE SIECI CIEPŁOWNICZYCH W JAŚLE ORAZ STRZELCACH OPOLSKICH

W związku z panującymi warunkami atmosferycznymi (silny mróz) awarii uległa sieć ciepłownicza w kilku polskich miastach – między innymi w Jaśle oraz Strzelcach Opolskich.

Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Jaśle zlokalizowało miejsce uszkodzenia. Awarii uległo zasilanie sieci ciepłowniczej Ø 250 mm. Z uwagi na wysokie ciśnienie wyłączono zasilanie z sieci ciepłowniczej dla wszystkich odbiorców. Jednocześnie MPGK prowadzi działania zmierzające do przywrócenia dostaw ciepła z sieci i ograniczenia zasięgu awarii. Ze względu na lokalizację uszkodzenia kilka osiedli może przez dłuższy czas borykać się z brakiem ciepła.

W poniedziałek rano Energetyka Cieplna Opolszczyzny poinformowała o przerwaniu dostawy ciepła dla większości swoich odbiorców w Strzelcach Opolskich. Spółka odpowiadająca za dostarczanie ciepła w mieście nie zlokalizowała jeszcze miejsca awarii (rano w mieście odnotowano około 15 stopni mrozu). Do prac przystąpiły ekipy serwisowe. Ważne jednak, że dostawy ciepła do szpitala powiatowego są niezagrożone.

Źródło: Portal Samorządowy, Jasło UM
Fot. UM Jasło

ZWARCIE KABLA ZASILAJĄCEGO PRZYCZYNĄ AWARII W EC ŻERAŃ?

PGNiG Termika podało, że zwarcie kabla zasilającego mogło być możliwą przyczyną czwartkowej awarii w elektrociepłowni Żerań. Zdarzenie nie miało związku z późniejszymi awariami sieci ciepłowniczej.

Do awarii doszło w czwartek, około godziny 18 w części elektrycznej stołecznej elektrociepłowni Żerań. Na skutek awarii wyłączone zostały wszystkie urządzenia produkcyjne. Dwie godziny później rozpoczął się proces stopniowego podnoszenia parametrów wody sieciowej. Ciepło zaczęło być produkowane normalnie dopiero w piątek, około godziny 07:45.

„Była to pierwsza tak poważna awaria w sezonie zimowym dużego zakładu od kilkudziesięciu lat. Bezpośrednio przed awarią temperatura wody sieciowej na wyjściu wynosiła 91-95 stopni Celsjusza. W wyniku wyłączenia urządzeń spadła do 48-50 stopni. Były to najniższe odnotowane wartości. Od tego momentu do zakończenia awarii temperatura wzrastała” – powiedziała dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji w PGNiG Termika, Barbara Gorzelak.

Podkreśliła ona również, że spółka zdaje sobie sprawę z tego jak uciążliwe mogło to być dla mieszkańców – obniżenie temperatury niestety było odczuwalne.

Awaria nie ma jednak według PGNiG Termika związku z późniejszymi kilkoma awariami sieci ciepłowniczych, jakie miały miejsce w Warszawie. Do odbiorców końcowych ciepło dostarcza Veolia Energia Warszawa, która zarządza siecią ciepłowniczą.

Komisja badająca przyczynę awarii ma zakończyć prace do 8 lutego.

Źródło: CIRE
Fot. PGNiG

ZESPÓŁ ROBOCZY DS. PRYWATYZACJI SIECI CIEPŁOWNICZEJ W STOLICY

19 stycznia w Ministerstwie Klimatu i Środowiska odbyła się konferencja z udziałem wiceministra Jacka Ozdoby w sprawie powołania zespołu roboczego ds. prywatyzacji sieci ciepłowniczej w Warszawie.

Wiceminister Ozdoba podczas konferencji podkreślił, że celem powołania Zespołu będzie stworzenie raportu obiektywnie oceniającego proces prywatyzacji warszawskich sieci ciepłowniczych przez francuską firmę Veolia (proces miał miejsce w 2011 roku). Przedstawiciel Ministerstwa dodał także, że jednym z powodów stworzenia tego rodzaju grupy są ostatnie awarie odcinające obywateli Warszawy, a w tym m.in. jeden ze szpitali od dostaw ciepła. Według resortu klimatu konieczne jest więc szczegółowe zbadanie kwestii obecnie ponoszonych nakładów inwestycyjnych francuskiej firmy, od których zależy komfort cieplny warszawiaków.

W odniesieniu do samej prywatyzacji minister zauważył, że decyzja odnosząca się do procesu miała zapaść po przeprowadzeniu referendum, które ostatecznie się nie odbyło. Zwrócił również uwagę, że według wypowiedzi niektórych przedstawicieli opozycji powodem sprzedaży sieci rzekomo miało być pozyskanie środków niezbędnych na organizację EURO 2012.

Obecnie trwa proces przyjmowania ekspertów do Zespołu Roboczego. Ministerstwo wystosuje zaproszenia do obecnych oraz poprzednich władz miasta stołecznego Warszawy, a także do przedstawicieli sektora – w tym członków Rady Nadzorczej Veolii.

Pod koniec konferencji, na pytanie jednego z dziennikarzy odnoszące się do kwestii ogólnopolskich problemów sektora ciepłowniczego minister Ozdoba powiedział: „Jesteśmy obecnie w momencie, w którym konieczne jest podjęcie przełomowego kroku i stąd też uruchamiane są nowe programy NFOŚiGW. Jednym z nich jest zainaugurowany kilka miesięcy temu program „Ciepłownictwo Powiatowe”. […] Problemy finansowe przedsiębiorstw ciepłowniczych wynikają w dużej mierze z kwestii wysokich cen uprawnień do emisji gazów cieplarnianych. […] Warto jednak pamiętać, że Polska jest w czołówce krajów w zakresie ilości osób przyłączonych do sieci, a sam sektor stanowi krajową szansę na poprawę jakości powietrza”.

Źródło: MKiŚ

PREZES URE MONITORUJE SEKTOR CIEPŁOWNICZY

Do 28 lutego br. przedsiębiorcy mają obowiązek przekazania Prezesowi URE sprawozdania za 2020 rok dotyczącego m.in. charakterystyki techniczno-ekonomicznej przedsiębiorstw, produkcji i sprzedaży ciepła, rodzajów paliw zużywanych do jego wytwarzania oraz działalności inwestycyjnej. Informacje uzyskane w wyniku badania obejmującego ok. 400 podmiotów stanowią dla regulatora podstawę do oceny sektora ciepłowniczego w Polsce i efektywności działań przedsiębiorstw.

Podobnie jak w ubiegłym roku, regulator wezwał przedsiębiorców do przedstawienia, obok standardowego sprawozdania z działalności, informacji i wyjaśnień dotyczących stopnia dostosowania poszczególnych źródeł ciepła do obowiązujących wymogów środowiskowych wynikających z dwóch Dyrektyw.

– Chcemy wiedzieć, na jakim etapie inwestycyjnym znajduje się dostosowanie poszczególnych źródeł wytwórczych do obowiązków wynikających z przepisów unijnych. Działania przedsiębiorstw ciepłowniczych w obszarze inwestycji środowiskowych – zarówno rozpoczęcie nowych przedsięwzięć jak i kontynuacja już rozpoczętych – są kluczowe z punktu widzenia zapewnienia długoterminowej stabilności dostaw ciepła – zaznacza Rafał Gawin, Prezes URE. – Ważne jest też pokazanie skutków zaniechania takich inwestycji – dodaje.

Normy środowiskowe wdrożone do polskiego porządku prawnego przez ustawę Prawo ochrony środowiska oraz odpowiednie przepisy wykonawcze, wprowadzają konieczność zaostrzenia standardów emisji dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłów z obiektów energetycznego spalania, co ma prowadzić do zmniejszenia emisji tych gazów i pyłów. Jeżeli wytwórcy ciepła nie dostosują się do wymogów środowiskowych w ustawowych terminach, źródła wytwórcze niespełniające norm emisyjności będą musiały co do zasady zostać wycofane z eksploatacji.

Z tego względu regulator oczekuje od przedsiębiorców informacji m.in. na temat aktualnego poziomu emisji dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłów, zakresu i stopnia zaawansowania prowadzonych inwestycji, przewidywanego terminu ich zakończenia, wielkości nakładów, jakie się z tym wiążą oraz źródeł finansowania. Dotyczy to wszystkich badanych przedsiębiorstw ciepłowniczych w zakresie wszystkich posiadanych źródeł.

Dodatkowo przedsiębiorstwa ciepłownicze zostały zobowiązane do podania informacji na temat wysokości kosztów emisji CO2 w źródłach objętych unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), w których ciepło wytwarzane jest w jednostkach wytwórczych niebędących jednostkami kogeneracji oraz w źródłach objętych systemem ETS, w których ciepło wytwarzane jest w jednostkach wytwórczych będących jednostkami kogeneracji. Dzięki temu możliwe będzie przeprowadzenie analizy kosztów emisji CO2, których wzrost wpłynął w sposób znaczący na poziom opłat za ciepło ponoszonych przez odbiorców.

Badaniem objętych zostało ok. 400 podmiotów. Wszystkie koncesjonowane przedsiębiorstwa zajmujące się wytwarzaniem, dystrybucją i przesyłaniem ciepła lub jego obrotem mają czas na złożenie Prezesowi URE sprawozdań do 28 lutego br.

Źródło: URE
Fot. Pixabay