Home Blog Right SidebarPage 2

POWOŁANO ZESPÓŁ DS. BEZPIECZEŃSTWA ENERGETYCZNEGO PAŃSTWA

Minister Klimatu powołał Zespół do spraw zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego państwa.

„Dotychczasowe doświadczenie z prac Zespołu potwierdzają konieczność kontynuacji jego funkcjonowania, jako organu doradczego Ministra Klimatu, jAednak w kształcie rozszerzonym na sektor elektroenergetyczny i w sposób dostosowany do możliwości pracy zdalnej” – powiedział minister klimatu Michał Kurtyka.

Celem powołania Zespołu jest zapewnienie Ministrowi Klimatu, jako organowi odpowiedzialnemu za zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, wsparcia w realizowaniu jego zadań w tym zakresie przez podmioty, którym przepisy prawa przyznają kompetencje w zakresie bezpieczeństwa energetycznego.

Jak zaznaczył minister Michał Kurtyka, dotychczasowe efekty prac Zespołu przemawiają za celowością jego rozszerzenia również na sektor elektroenergetyczny.

„Proponowany zakres działania Zespołu ma umożliwić zgromadzenie pełnych informacji o bieżącej sytuacji w systemach energetycznych, niezbędnych Ministrowi Klimatu do podjęcia decyzji, zapobiegających wystąpieniu ewentualnych zakłóceń w funkcjonowaniu tych systemów lub ich skutków” – podkreślił szef resortu klimatu.

Źródło.: Ministerstwo Klimatu

Fot. Pixabay

KURTYKA: POPRAWA JAKOŚCI POWIETRZA PRIORYTETEM

W wywiadzie udzielonym dziennikowi Rzeczpospolita, minister klimatu, Michał Kurtyka, podkreśla, że walka z zanieczyszczeniami powietrza jest dla jego resortu priorytetowa.

„Flagowym działaniem jest uruchomiony w 2018 r. program „Czyste powietrze”, na który do 2029 r. przeznaczymy ponad 100 mld zł” – stwierdził Kurtyka.

„Choć program ma już swoją historię to wprowadzamy w nim zmiany by nabrał rozpędu. Już wkrótce uproszczone wnioski będzie można składać poprzez portal gov.pl” – dodał minister.

„do programu włączymy również gminy. Skrócimy okres rozpatrywania wniosków z 90 dni roboczych do 30 dni kalendarzowych” – podkreślił szef resortu klimatu.

„Uprościmy wnioski o dotację. Część wymaganych dokumentów zastąpimy oświadczeniami” – uzupełnił swoją wypowiedź Kurtyka.

Tymczasem kilka dni temu Rzeczpospolita informowała, że pandemia koronawirusa nie sprzyja programowi „Czyste powietrze”. Jego realizacja w nowej odsłonie ma zostać przesunięta w czasie.

Fot. Ministerstwo klimatu

90 MLN EURO Z POLSKIEJ AUKCJI UPRAWNIEŃ CO2

W dniu 25 marca 2020 r. giełda European Energy Exchange (EEX), w imieniu Polski, przeprowadziła kolejną w 2020 r. aukcję uprawnień do emisji (EUA).

Do sprzedaży na aukcji przeznaczonych zostało 5 332 000 EUA. Całkowite zapotrzebowanie na uprawnienia do emisji, zgłoszone przez uczestników aukcji, wyniosło 6 140 500 EUA. W aukcji uczestniczyło 19 podmiotów, a cena rozliczeniowa wyniosła 16,95 EUR/EUA. Przychód ze sprzedaży uprawnień EUA wyniósł 90 377 400 EUR.

W 2020 r. przedmiotem sprzedaży będzie w sumie 141 067 500 polskich uprawnień EUA oraz 105 500 polskich uprawnień EUAA, z zastrzeżeniem jednak, że wolumen dla uprawnień EUA w okresie od września do grudnia 2020 r. zostanie obniżony o wolumen, który zasili rezerwę MSR na podstawie decyzji 2015/1814, po opublikowaniu przez Komisję Europejską w dniu 15 maja 2020 r. danych o liczbie uprawnień w obiegu.

Źródło: KOBIZE

Fot. Pixabay

WROCŁAW WALCZY O CZYSTE POWIETRZE

Spółka Fortum realizuje od 2018 r. program „Czysta energia dla Wrocławia”. Dzięki niej udało się usunąć już ponad 4 tysiące „kopciuchów”. To nie koniec działań uderzających w smog.

Fortum zamierza do 2024 r. przyłączyć do sieci ciepłowniczej 276 kamienic. Ma to pomóc ograniczyć zanieczyszczenie powietrza i stanowi element konsekwentnych działań realizowanych przez spółkę. Wpisują się one nie tylko w potrzeby mieszkańców, ale także strategię rządową.

Jak podkreśla Jacek Ławrecki, rzecznik Fortum, tylko w minionym roku dostęp do ciepła systemowego uzyskało 15 tys. Wrocławian.

Fot. Pixabay

PGNIG TERMIKA ZBUDUJE ELEKTROCIEPŁOWNIĘ GAZOWĄ

PGNiG Termika zbuduje w Przemyślu elektrociepłownię gazową. Rozpoczęcie prac planowane jest w II kwartale 2020 roku i według umowy z wykonawcą potrwa ona ok. 17 miesięcy.

– To kolejne przedsięwzięcie tego typu realizowane przez PGNiG Termika w Polsce. Naszym celem jest wzrost udziału ciepła systemowego wśród mieszkańców Przemyśla i zapewnienie Im bezpieczeństwa energetycznego. Elektrociepłownia zasilana gazem ziemnym oznacza czyste powietrze dla całego regionu przemyskiego – podkreślił Jarosław Głowacki, Prezes PGNiG Termika.

Obecnie jedynym źródłem dla przemyskiego systemu ciepłowniczego jest Ciepłownia Zasanie, która wytwarza energię cieplną, spalając miał węglowy. Jej aktualna moc to 80 MW. Po oddaniu do eksploatacji nowej gazowej elektrociepłowni, całkowita moc systemu ciepłowniczego Przemyśla wzrośnie o 10,7 MW. Nowa elektrociepłownia gazowa okresach letnich będzie zastępować ciepłownię Zasanie, zaś w okresach zimowych będzie dla niej mocnym wsparciem, tworząc jeden system ciepłowniczy.

Dzięki nowej gazowej elektrociepłowni emisja dwutlenku siarki zmniejszy się o 32 tony rocznie, emisja dwutlenku węgla o 4 300 ton rocznie, a pyłów o 4,5 tony rocznie w stosunku do emisji związanych z eksploatacją Ciepłowni Zasanie.

– W sytuacji, w której wszyscy zmagamy się z zagrożeniem epidemicznym, informacja o inwestycji daje nadzieję, że nasz rozwój i dbałość o zdrowie mieszkańców może się odbywać i odbywa się zgodnie z planem. To może jeszcze nie ukoronowanie walki o lepsze powietrze, ale z pewnością bardzo ważny jej etap. Dla rozwijającego się turystycznie Przemyśla i Ziemi Przemyskiej to także kolejny argument, aby podziwiać nasze zabytki i przyrodę, oddychając pełną piersią – powiedział Wojciech Bakun, Prezydent Miasta Przemyśla.

Źródło: PGNiG Termika

Fot. Pixabay

KORONAWIRUS UDERZA W RZĄDOWY PROGRAM “CZYSTE POWIETRZE”

Pandemia koronawirusa według informacji dziennika Rzeczpospolita nie sprzyja programowi “Czyste powietrze”, którego realizacja w nowej odsłonie ma zostać przesunięta w czasie.

Warto przypomnieć, że gabinet premiera Mateusza Morawieckiego postawił sobie za cel wymianę niemal 3 mln pieców, które są nieekologiczne i odpowiadają za tzw. niską emisję. Chodzi o popularny smog, który zabija rocznie 40 tys. osób. “Czyste powietrze” ma stanowić pakiet zachęt finansowych dla Polaków, który zniweluje to szkodliwe zjawisko.

W nowej odsłonie programu nacisk zostanie położony m.in. na zakup pomp ciepła czy paneli fotowoltaicznych. Jeśli obywatel zdecyduje się na zakup urządzenia i termomodernizację domu to może liczyć na 25 tys. zł dopłaty, a dokładając do tego coraz popularniejsze panele fotowoltaiczne – 30 tys. Zł.

Niestety w związku z ekspansją COVID-19 na świecie, w tym w Polsce, administracja państwowa skupia się na walce z nową chorobą. W efekcie na wdrożenie poprawionej antysmogowej strategii będziemy musieli jeszcze poczekać.

Fot. NFOŚiGW

PANDEMIA UDERZA W ENERGETYKĘ

Jak informuje Rzeczpospolita: pandemia koronawirusa ma coraz większy wpływ na energetykę.

W ubiegłym tygodniu Polska zużyła o 7 proc. mniej energii niż w pierwszym tygodniu marca. To skutek restrykcji, w wyniku których lokale usługowe, szkoły i urzędy są zamknięte. Wspomniany trend jest kontynuowany. W poniedziałek przytoczony powyżej parametr sięgnął już 9 proc.

Zagrożony jest również wzrost zielonych mocy w krajowym miksie energetycznym. Przestój fabryk w Chinach powoduje, że do Polski nie docierają komponenty niezbędne do realizacji projektów wiatrowych.

Fot. Pixabay

COVID-19 A POLSKIE CIEPŁOWNICTWO I ENERGETYKA [KOMENTARZ]

Pandemia COVID-19 w znacznym stopniu przedefiniuje światową gospodarkę i mocno wpłynie na Polskę. Czy zmiany obejmą również ciepłownictwo i energetykę? Odpowiedź jest oczywista: już obejmują.

Gabinet premiera Mateusza Morawieckiego, podobnie jak jego odpowiednicy w innych państwach, skupia się dziś bardzo mocno na zabezpieczeniu krajowych firm przed problemami jakie wywołał koronawirus. Przedsiębiorstwa poniosły niepowetowane straty w związku z restrykcjami wymierzonymi w rozprzestrzenianie się nowej choroby. Chodzi o ograniczenia w przemieszczaniu się i tworzeniu zgromadzeń, zamknięcie lokali usługowych oraz urzędów. Skutkiem tych słusznych i potrzebnych działań może być pierwsza w historii III Rzeczpospolitej recesja. Właśnie dlatego rząd zaczął wdrażać strategię poprawiania płynności finansowej i rekompensowania strat w obrębie polskiego organizmu gospodarczego. Jednak jest to dopiero początek drogi, którą przyjdzie nam przejść.

Tak naprawdę dyskusja o tym jak radzić sobie z kryzysem związanym z COVID-19 rozpocznie się na dobre dopiero wtedy, gdy będzie go można oszacować (tym różni się zresztą sytuacja w stosunku do 2008 r.). Do tego jeszcze daleka droga, bo liczba zarażeń na świecie wciąż rośnie, a sytuacja w wielu krajach jak Włochy jest naprawdę dramatyczna. Taka debata będzie się odbywać nie tylko na poziomie krajowym, ale również wspólnotowym, w obrębie Unii Europejskiej. Pewnym zwiastunem tych wydarzeń są padające coraz częściej argumenty o konieczności zawieszenia na pewien czas jądra polityki klimatycznej na Starym Kontynencie tj. systemu handlu emisjami EU ETS.

Trudno wyobrazić sobie zmianę dotychczasowych ustaleń związanych z transformacją unijnych gospodarek w kierunku niskoemisyjnym. Chęć ograniczenie globalnego ocieplenia i jego pośrednich skutków (choćby kolejnego kryzysu migracyjnego), próba wypracowania przewag konkurencyjnych (nowych technologii) oraz poprawa komfortu życia i stanu zdrowia obywateli UE – to istotne argumenty, które za tym przemawiają. Jednak debata o zaostrzaniu dotychczasowych zasad, istotna choćby w kontekście celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., może potoczyć się w ciekawym kierunku, jeśli kryzys ekonomiczny związany z COVID-19 będzie bardzo dotkliwy. Dziś wszystko wskazuje natomiast na to, że będzie.

Branża ciepłownicza powinna bacznie obserwować nadchodzące wydarzenia. Tym bardziej, że ma dziś problem z wygenerowaniem odpowiednich środków modernizacyjnych i opiera się w większości na wysokoemisyjnym węglu jako paliwie. Być może koronawirus kupi całemu sektorowi trochę więcej czasu na zmiany, co do których kierunek pozostanie niezmienny? To bardzo prawdopodobne.

Abstrahując od wszelkich prognoz COVID-19 już dziś przyniósł dużą ulgę dla przedsiębiorstw ciepłowniczych i energetycznych. Stygnąca gospodarka mocno przełożyła się na ceny uprawnień CO2, które podważały wyniki finansowe firm opierających swoją produkcję na kopalinach. Dziś cena za tonę tego gazu cieplarnianego spadła poniżej psychologicznej granicy 20 euro za tonę, która dla wielu firm stanowi granicę rentowności.

Fot. Pixabay

POZYTYWNE ASPEKTY PRZYŁĄCZENIA BUDYNKU DO SIECI CIEPŁOWNICZEJ

Ciepło pochodzące z sieci należy do najbardziej komfortowych oraz najbezpieczniejszych sposobów na ogrzewanie wody użytkowej oraz budynków mieszkalnych. Coraz większą popularnością cieszy się  także wśród deweloperów oraz administratorów budynków.

W związku z rosnącym zainteresowaniem korzystania z usług sektora ciepłowniczego poniżej przedstawiamy 4 najważniejsze informacje dla odbiorców ciepła sieciowego:

1. Stabilizacja cen

Przy wyborze źródła ciepła w gospodarstwie domowym spora część użytkowników na pierwszym miejscu stawia sprawy finansowe. Ciepło pochodzące z sieci jest regulowane przez URE, co chroni odbiorców przed nieprzewidzianymi podwyżkami.

2. Wzrost wartości nieruchomości

Ciepło pochodzące z lokalnej sieci ciepłowniczej notuje w ostatnim czasie wzrost popularności, przekładając się także na wzrost cen nieruchomości. Stanowi także dodatkowy atut w przypadku chęci sprzedaży danego mieszkania.

3. Poprawa jakości powietrza

Ciepłownictwo sieciowe spełnia rygorystyczne normy emisyjne i znacząco przyczynia się do walki ze smogiem, który coraz dotkliwiej dotyka znaczną część populacji w polskich miastach.

4. Niezawodność dostaw

System ciepłowniczy zapewniający ciepło gospodarstwom domowym jest nieustannie monitorowany w celu przeciwdziałania możliwym usterkom. Wpływa to na minimalizację usterek, które w przypadku innego źródła ciepła negatywnie wpływają na komfort cieplny użytkowników.

Źródło: Dziennik Zachodni
Fot. Pixabay

UE: NOWY CEL REDUKCJI EMISJI

18 marca Komisja Europejska uruchomiła konsultacje publiczne mapy drogowej dot. nowego celu redukcji emisji do 2030 roku, który obecnie wynosi 40 proc.

Inicjatywa dotyczy zwiększenia celu redukcji emisji do 2030 roku z 40 proc. do 50 (lub nawet 55 proc.) w celu zapewnienia realizacji unijnego celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Komunikat, który powstanie na bazie niniejszych oraz kolejnych konsultacji publicznych określi ogólne ramy regulacyjne oraz środki polityczne, które będzie musiała wdrożyć KE.

Obecne konsultacje publiczne będą trwały do 15 kwietnia br. Na bazie przekazanych stanowisk powstanie projekt Komunikatu Komisji, który ponownie trafi do konsultacji w II kwartale br. Komisja planuje przyjęcie właściwego dokumentu w III kwartale br.

Działania w tym zakresie wynikają bezpośrednio z flagowej inicjatywy pod nazwa Green Deal i są uzupełnieniem planów Komisji w zakresie zapewnienia osiągnięcia naturalności klimatycznej przez UE do 2050 roku.

Źródło: KE
Fot. Pixabay